W. Brytania: po zmianie metodologii liczba zgonów na Covid-19 spadła o 5377

2020-08-12 20:56
publikacja
2020-08-12 20:56
fot. Haris Mm / Shutterstock

Liczba ofiar śmiertelnych Covid-19 w Wielkiej Brytanii zmniejszyła się o 5377, czyli o 11,5 proc. - poinformował w środę wieczorem brytyjski rząd. To efekt dokonanej zmiany metodologii w liczeniu zgonów w Anglii.

Do tej pory w Anglii do statystyk zgonów zaliczano każdą osobę zmarłą, u której wykryto koronawirusa, niezależnie od tego po jakim czasie od przeprowadzenia testu zmarła, ani z jakiego powodu. Po zmianie metodologii uwzględniane będą tylko te zgony, które nastąpiły w ciągu 28 dni od przeprowadzenia testu. To ujednolici sposób prowadzenia statystyk, bo taką 28-dniową granicę stosują władze Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.

W ten sposób całkowita liczba zgonów w Wielkiej Brytanii zmniejszyła się z 46 706 do 41 329, zaś w Anglii - z 42 072 do 36 695. Tym samym Wielka Brytania spadła w światowym bilansie z czwartego na piąte miejsce - za USA, Brazylią, Meksykiem i Indiami - co jednak i tak by się wkrótce stało bez rewizji, bo w Indiach liczba zgonów rośnie znacznie szybciej. Wielka Brytania nadal natomiast pozostaje krajem z największą liczbą zgonów w Europie.

"Sposób, w jaki liczyliśmy w Anglii zgony u ludzi z Covid-19 został początkowo wybrany, aby uniknąć niedoszacowania zgonów spowodowanych przez wirusa we wczesnych stadiach pandemii. Nasza analiza długoterminowego wpływu infekcji pozwala nam teraz przejść na nowe metody" - oświadczył John Newton z rządowej agencji Public Health England.

Przegląd metodologii liczenia zgonów zarządził w połowie lipca minister zdrowia Matt Hancock w reakcji na wezwanie naukowców z Uniwersytetu w Oxfordzie. Zwracali oni uwagę, że odmienne sposoby w różnych częściach kraju utrudniają ocenianie rozmiaru epidemii, w szczególności zaś wprowadzająca w błąd była sytuacja, gdy w Anglii do ofiar Covid-19 zaliczano np. osobę, która miała koronawirusa i go zwalczyła, ale kilka miesięcy później zginęła w wypadku samochodowym.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
carlito1
W taki sposób manipuluje się liczbami równie dobrze, można każdego kto umrze zaliczyć nawet do ofiary Kataru.... Grzybicy paznokci itp..... a ludzie w maseczkach dalej łykają jak pelikany...
samsza
5 tys to ogromny stos trupów.
talmud
niech w jukeju tak zmienia "metodologię" zeby zgonów na covid bylo mniej nie 10........jakikolwiek inny kraj jak by tak zmieniał "metodologię"
to by go "gang 5 oczu" & "wolne media".........odpowiednio skrytykowaly........LMAO
pyton112
Kolejny zdrowo odżywiający sie kraj po USA wychowany na fast food i koncernach farmaceutycznych. Obojętnie jaka epidemia (zapalenie migdałów czy napletka) przejdzie przez te kraje to 1% populacji i tak nie przeżyje bo to przewlekle chore chodzące zoombie narody.
ajwaj
Znajac historie manipulacji anglo-sasów, to nie sa ostateczne liczby.
Jak powiedzial prez. Trump lie, lie, lie = klamstwo, klamstwo, klamstwo,
czyli mistrz galaktyki w tej dziedzinie
innowierca
Jezeli chodzi o metodologie liczenia nowych zgonow i zakazen (nie tylko UK) , to
nawet Alan Turing gdyby dzisiaj zyl nie dalby rady ogarnac tej matematyki. Toz to czysta Enigma biorac pod uwage sposob podawania danych w prasie.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki