REKLAMA
PIT 2023

Ustawa wiatrakowa. Rząd domaga się komisji śledczej ws. "lex Kloska". "To jest jeden z największych bubli prawnych"

2023-12-04 12:54, akt.2023-12-04 20:30
publikacja
2023-12-04 12:54
aktualizacja
2023-12-04 20:30

To jest jeden z największych bubli prawnych wyprodukowanych przez ostatnich 30 lat, dlatego domagamy się komisji śledczej, która sprawdzi, kto wpisał te przepisy do „lex Kloska” – powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do projektowanych zmian w tzw. ustawie wiatrakowej.

Ustawa wiatrakowa. Rząd domaga się komisji śledczej ws. "lex Kloska". "To jest jeden z największych bubli prawnych"
Ustawa wiatrakowa. Rząd domaga się komisji śledczej ws. "lex Kloska". "To jest jeden z największych bubli prawnych"
/ Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Poselski projekt zmian w ustawie w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła, zgłoszony przez grupę posłów Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050 – Trzecia Droga, przedłuża zamrożenie cen energii do 30 czerwca 2024 r., zawiera także przepisy liberalizujące stawianie farm wiatrowych i wiatraków w Polsce.

Autorzy projektu zaproponowali rozszerzenie katalogu inwestycji strategicznych o elektrownie wiatrowe, co oznacza, że nie trzeba będzie analizować zgodności ich lokalizacji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Projekt ma umożliwić też budowę cichych wiatraków w odległości od 300 m od zabudowań; jednocześnie zapowiedziano poprawkę zwiększającą tę odległość do 500 m.

„Ustawa nie jest w interesie Polaków, więc w czyim interesie została napisana, z kim konsultowano przepisy, kto forsował rozwiązanie korzystne dla zagranicznych producentów turbin?” – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

Premier odnosił się do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustaw w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła oraz niektórych innych ustaw, który został zgłoszony przez grupę posłów Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050 – Trzecia Droga.

„W tej ustawie jest jeszcze jeden ciekawy przepis, że do celu modernizacji będzie możliwe używanie części wyprodukowanych nie wcześniej niż 4 lata przed datą inwestycji. To oznacza, że złom z Niemiec ma być przywożony do Polski i służyć jako części zapasowe do polskich wiatraków” – dodał premier Morawiecki.

Stwierdził, że „jak w soczewce widać w tej ustawie wiatrakowej”, że „jeśliby nie powstała za tydzień koalicja polskich spraw” to „widać, w jaki sposób będą drenowane kieszenie obywateli”.

„Lewica mówi, że nie poprze tego projektu, KO mówi, że to projekt Polski 2050, Polska 2050 – że to projekt Koalicji Obywatelskiej, a PSL mówi, że ten projekt należy poprawić” – powiedział premier. „To jest jeden z największych bubli prawnych wyprodukowanych przez ostatnich 30 lat, dlatego domagamy się komisji śledczej, która sprawdzi, kto wpisał te przepisy do +lex Kloska+” – ocenił.

Morawiecki dodał także, że „wiele elementów tej ustawy” świadczy o tym, „dla kogo ona jest”.

„Więc może przeprowadźcie kabel do RFN, nazwijcie to Nord Stream 3 i będzie jasne, Polacy będą mieli prosto narysowane schematy interesów waszej koalicji” – stwierdził premier.

Pytał także, kto napisał tę ustawę. "Ta ustawa, +lex Kloska+, nie została napisana w polskim parlamencie. Ta ustawa została napisana - no właśnie, gdzie, panie marszałku, panie przewodniczący Tusk, gdzie została napisana ustawa wiatrakowa?" - stwierdził premier.

"Jeszcze nie objęli rządów, a już mamy przedsmak tego, co może nas czekać - brak konsultacji społecznych, za to działanie pod dyktando różnych instytucji zagranicznych, działanie pod dyktando zagranicznych inwestorów i lobby biznesowego. Pani Paulina Hennig-Kloska, tak jak cała Trzecia Droga i PO, próbują w tej chwili oszukać Polaków" - oświadczył Morawiecki.

Jak stwierdził, projekt KO i Polski 2050 "przewiduje możliwość wywłaszczenia". "Dziś takie możliwości są tylko przy wielkich inwestycjach autostradowych, liniach kolejowych, Polacy o tym doskonale wiedzą, to art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Oni tam - do tego artykułu 6 - dopisali wiatraki, także te największe, do kategorii inwestycji celu publicznego" - powiedział Morawiecki.

Premier dodał, że "w tej ustawie zawarty jest przepis, że można stawiać wiatraki na ziemi rolnej bez przejścia przez uciążliwą procedurę odrolnienia, przeznaczenia na cele nierolnicze". "Drodzy rolnicy, drodzy mieszkańcy wsi - nie dość, że chcą wam stawiać wiatraki tuż pod domami, to jeszcze zgadzają się na wywłaszczenie waszej ziemi, także rolnej" - oświadczył.

Morawiecki w poniedziałek na konferencji prasowej - nawiązując do projektu - powiedział, że obawia się o powrót do polityki prowadzonej z korzyścią dla innych państw, a niekoniecznie dla Polski. Jak mówił, przy tzw. ustawie wiatrakowej "obawy zostały potwierdzone w sposób bardzo dobitny".

"Jeszcze nie ma koalicji rządzącej, jeszcze nie została skonstruowana większość, która mogłaby to przegłosować - nie mieliśmy przynamniej tego potwierdzonego - a już mamy ustawę, która działa na rzecz wielkiego lobby wiatrowego. Wiadomo, że w dużym stopniu producenci leżą za naszą zachodnią granicą" - powiedział.

Premier ocenił, że miałoby się to odbyć kosztem polskich obywateli, w tym rolników oraz miłośników parków krajobrazowych i dóbr przyrody, ponieważ "nagle pierwszeństwo - przed wszystkim innym - miałyby zyskiwać właśnie te wielkie wiatraki".

"Jak najbardziej uważam, że jest to, niestety, symptomatyczne, że w taki sposób może chcieć prowadzić swoje działania przyszły ewentualny rząd pana (szefa PO Donalda) Tuska, co też warto, aby parlamentarzyści innych ugrupowań, PSL-u czy Lewicy, wzięli pod uwagę. Bo to przykład naprawdę bardzo brutalnego lobbingu" - ocenił.

Marszałek Sejmu nt. ustawy wiatrakowej: intencje były dobre; popełniono błędy w komunikacji

Hołownia pytany o to, czy posłanka Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050) zapłaci za to, że była twarzą tej ustawy i nie zostanie ministrem klimatu i środowiska, odpowiedział: "Po pierwsze, jeżeli chodzi o te dywagacje i rozdawanie ministerstw, to poczekałbym jednak na komunikat Donalda Tuska, bo jak wiem, że już dawno ministrowie w mediach są pomianowani, ale to jest jednak jego kompetencja, on będzie szefem tego zespołu i on powinien mieć prawo przedstawić ich po raz pierwszy".

"Przyznaję, że Paulina Hennig-Kloska rzeczywiście była i jest brana pod uwagę, jeśli chodzi o ten resort i nic się w tej sprawie nie zmieniło. Uważam, że to jest dobra kandydatka. Uważam, że jest do tej funkcji przygotowana, że jest bardzo merytoryczną posłanką" - podkreślił marszałek Hołownia.

Odnosząc się do tzw. ustawy wiatrakowej powiedział: "Kwestia tej ustawy zostanie przepracowana w tym tygodniu w Sejmie. Możliwości są w mojej ocenie dwie - pierwsza taka, że te dwa tematy zostaną rozdzielone. My absolutnie stoimy na stanowisku i nadal będziemy na nim stać, że energię z wiatru w Polsce trzeba uwolnić. Dlaczego? Dlatego, żeby za kolejny rok, dwa i trzy nie trzeba było mrozić cen, żebyśmy wreszcie mieli energię, w której produkcji nie zależymy od kogoś".

Dopytywany o to, czy osobno będzie procedowana ustawa wiatrakowa, a osobno ustawa o mrożeniu cen energii, odpowiedział: "Może tak być, bo możemy to zrobić właśnie tak". "To jest jedna z opcji. (...) Druga opcja jest taka, że ta ustawa w takim kształcie, w jakim jest dozna autopoprawek, takich, żeby nikt nie miał wątpliwości, jaka była intencja wnioskodawców, a ja jestem przekonany, bo rozmawiałem i z PO, i z naszymi ludźmi, którzy nad nią pracowali, że one były dobre. Oni popełnili najprawdopodobniej błędy w komunikacji, w wytłumaczeniu, o co dokładnie im chodzi - nie dodali jednej tabelki, drugiej tabelki" - ocenił.

Zaznaczył, że "to nie są błędy, za które powinno się ścinać ludziom głowy, tylko pozwolić je poprawić".

Jak mówił, "kiedy się idzie z taką legislacją, w takim momencie, ludzie nie mogą mieć wątpliwości, że nie będzie wiatraków w parkach narodowych, że nikt nie chce, a nikt nie chce, stawiać im wiatraków 300 metrów od domu". "Nie będzie żadnego szrotu, nie będzie żadnych wywłaszczeń. Jak ktoś umie przeczytać ten projekt ustawy to wie o tym dobrze, natomiast rozumiem, że to nie zostało dostatecznie i jasno wytłumaczone, powinno być wytłumaczone, bo to się ludziom należy, ludzie mają prawo do bezpiecznej zmiany" - zaznaczył.

Ocenił, że "dzisiaj to, co najważniejsze jest do zrobienia, to jasne powiedzenie ludziom - po pierwsze musimy przeprowadzić to mrożenie cen prądu, po drugie - musimy doprowadzić do tego, żeby takie właśnie działanie, w trybie sterydu, pogotowania ratunkowego, mrożenia przez rząd cen, rok po roku, odeszło do historii". "Musimy mieć zielony, tani prąd dla wszystkich" - podkreślił.

Zdaniem Hołowni, "to, że kwestia wiatraków na lądzie w Polsce uregulowana jest w ten sposób, to jest efekt zabobonów, powtarzanych przez lata przez tych, którzy nie rozumieją, czym jest dzisiaj produkcja energii z wiatru". "Ją się da robić w sposób bezpieczny dla człowieka, dla krajobrazu, z korzyścią dla lokalnych społeczności, które mogłyby kupować tani prąd, nie niszcząc nikomu życia i nikt nie ma takiego planu" - zaznaczył.

Minister Łukaszewska-Trzeciakowska: Ten projekt jest zły i niebezpieczny

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej szefowa MKiŚ wskazała, że część wiatrakowa w projekcie ustawy zamrażającej ceny energii, "usuwa przepisy lokowania farm wiatrowych wobec sieci najwyższych napięć". A to - jak mówiła - jest zagrożeniem wprost dla wszystkich z nas. Wyjaśniła, że uszkodzenie wiatraka spowodowane np. wichurą może uszkodzić sieć, a to może zdestabilizować system energetyczny w całej Polsce, spowodować np. długotrwałe przerwy w dostawie energii elektrycznej. "Widać, że ten, kto pisał ten projekt o nasze sieci dbać nie musi" - zaznaczyła.

Ponadto - jak wskazała - w zapisach dotyczących wiatraków zakłada się, że jeśli teren znajdzie się w katalogu celów publicznych, to można będzie na nim budować inne źródła OZE, np. farmy fotowoltaiczne. "Nawet jeśli to jest w sąsiedztwie parków krajobrazowych" - dodała.

Według Łukaszewskiej-Trzeciakowskiej w części wiatrakowej projektu brakuje zapisu, że jeśli mieszkańcy wyrażą zgodę na taką inwestycję, to 10 proc. wytwarzanej energii powinna trafić do nich. "A tego nie ma, co oznacza, że społeczność lokalna traci" - zauważyła. Dodała też, że w projekcie nie tylko zmniejszono odległość od budynków mieszkalnych do wiatraka do 300 metrów, ale - jak podkreśliła - "jest to odległość od turbiny, a nie od granicy inwestycji, co oznacza, że wiatrak może stanąć jeszcze bliżej naszego domu".

Skandalicznym zapisem w części wiatrakowej - jak mówiła minister - jest też opóźnienie we wprowadzeniu planów zagospodarowania przestrzennego w samorządach o dwa lata. Zwróciła również uwagę na to, że nadmiar farm wiatrowych może spowodować, że wyprodukowana przez nie energia nie zmieści się w sieci. "Najpierw więc zbudujemy wiatraki, a potem będziemy płacić za to, że one nie produkują" - stwierdziła.

W ocenie szefowej MKiŚ projekt jest stworzony pod potrzeby określonych grup interesów. "To jest taki koszyk obfitości dla lobbystów" - podsumowała.

Kobosko: Nie ma powodów, by powoływać komisję śledczą ds. afery wiatrakowej

Według Michała Koboski „nie ma żadnych powodów, by powoływać komisję śledczą ds. afery wiatrakowej, bo nie ma żadnej afery". "Premier Morawiecki nie ma wstydu. Odchodzi w totalnej niesławie, jako premier rządu dwutygodniowego i tak zostanie zapamiętany. Myślę, że żaden premier Polski nie chciałby zostać w ten sposób zapamiętany” – podkreślił poseł Polski 2050.

Kobosko ocenił, że premier Morawiecki próbuje wykorzystać kwestie związane z energetyką odnawialną, by odwrócić uwagę od sytuacji, w której się znajduje. „Tonący brzytwy się chwyta” – skwitował.

„To typowe dla premiera Morawieckiego. Jestem bardzo ciekawy, czy za tydzień - już jako szeregowy poseł – zacznie postępować bardziej odpowiedzialnie, niż jako premier rządu tymczasowego” – podkreślił Kobosko.

Odnosząc się do projektu ustawy oświadczył, że wymaga on doprecyzowania. „Będziemy nad tym pracować w komisjach sejmowych. Nie będzie żadnych wątpliwości dot. ryzyka związanego z wywłaszczaniem pod farmy wiatrowe. To nie wchodzi w grę. Nie ma też możliwości, by wiatraki były położone w odległości 300 m od zabudowań. Postulatem Polski 2050 jest ustawienie tej bariery na 500 metrach, jednocześnie, biorąc pod uwagę poziom hałasu generowanego przez turbiny wiatrowe, bo to on jest źródłem dolegliwości dla ludzi” – wskazał poseł.

„Te rzeczy z pewnością zostaną doprecyzowane, bo musimy wreszcie odblokować ten rynek. Nie dlatego, że stoją za tym tajemniczy lobbyści, czy koncerny, ale dlatego, że grożą nam deficyty energii elektrycznej. Potrzebujemy prądu taniego i czystego. To wreszcie musi się zmienić, bo rząd PiS uparcie blokował rozwój źródeł energii odnawialnej stawiając na węgiel, który jest brudny, a jego wydobycie jest nieopłacalne” – powiedział Kobosko.

Gawkowski o komisji śledczej ws. ustawy wiatrakowej: Niech premier stuknie się w czoło

Do pomysłu premiera odniósł się w rozmowie z PAP szef klubu Lewicy. "Pan Morawiecki może się domagać się komisji śledczej w każdej sprawie, ale przez ostatnie osiem lat żadnej nie powołał, zwłaszcza takiej, które dotyczyłyby zmian prawa w Polsce" - powiedział Gawkowski.

"Tu nie ma żadnych wątpliwości: zmian w prawie nie było, a pan Morawiecki mówi o komisjach śledczych. Niech stuknie się w czoło, czy rzeczywiście powinien z siebie robić błazna chcąc komisji, kiedy nie ma zmian w prawie" - dodał poseł Lewicy.

autor: Marek Siudaj, Bartłomiej Król, Grzegorz Bruszewski, Adrian Kowarzyk, Ewa Wesołowska, Katarzyna Krzykowska

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Komentarze (90)

dodaj komentarz
tytus22
Najwięksi krętacze i złodzieje się domagają pięknie , panowie z PiS będziecie mieć tyle komisji że wam się będzie napewno podobało byle by nie było takiego kuriozum aby w komisji nie był przedstawiciel PiS który będzie miał zarzuty .
lebero654
Proponuję komisję "Klosko SUSKI". Poprawka 700 m w aktualnej ustawie pojawiła się na dzień przed ustawą z inicjatywy partyzanta Suskiego Czy premier uważa, że wszyscy mają sklerozę? Czy sam posiada objawy tejże? Ostatnio byłem we włoskiej Kalabrii gdzie miałem widok z okna na pracujące non stop wiatraki na okolicznych wzgórzach.Proponuję komisję "Klosko SUSKI". Poprawka 700 m w aktualnej ustawie pojawiła się na dzień przed ustawą z inicjatywy partyzanta Suskiego Czy premier uważa, że wszyscy mają sklerozę? Czy sam posiada objawy tejże? Ostatnio byłem we włoskiej Kalabrii gdzie miałem widok z okna na pracujące non stop wiatraki na okolicznych wzgórzach. Okoliczni mieszkańcy tam też protestują chociaż wysoko na wzgórzach nikt już nie mieszka. Widocznie ludziska tak mają, że muszą się o coś kłócić. Pewnie chodzi o to , że lokalsi nic nie zarabiają.
formatc
i mówi to rząd który przepychał w trakcie pandemii, po nocach, przeróżne rozporządzenia, ustawy bez żadnych konsultacji, bezprawnie niszczące ludzi i firmy.
Poza tym to jest dopiero projekt ustawy do a Mateusz już pajacuje.
samsza
Kloska jest i będzie profesjonalistką i nikt nas nie przekona, że białe jest białe...

złote myśli w artykule https://wiadomosci.onet.pl/kraj/ustawa-wiatrakowa-partyjne-doly-polski-2050-stoja-murem-za-paulina-hennig-kloska/n76kw0r
1a2b
oczywiście że kloska jest świetną profesjonalistką tylko że ja ją zwalniam, a jak chodzi o "partyjne doły 2050" to warto pamiętać że ta zbieranina zdobyła 7% poparcie i są obecnie przez tuska (20%) wykorzystywani w charakterze papieru toaletowego
kaczyslaw_
20 kwietnia 2023 PGE podpisała z Siemens Energy umowę na dostawę turbin wiatrowych o łącznej mocy 1,5 GW.

Ojoj, *** ratuje niemiecki Siemens Energy.

https://www.gkpge.pl/grupa-pge/dla-mediow/komunikaty-prasowe/korporacyjne/oersted-i-pge-wybraly-siemens-gamesa-jako-dostawce-turbin-dla-jednego-z-etapow-morskiej-farmy-
20 kwietnia 2023 PGE podpisała z Siemens Energy umowę na dostawę turbin wiatrowych o łącznej mocy 1,5 GW.

Ojoj, *** ratuje niemiecki Siemens Energy.

https://www.gkpge.pl/grupa-pge/dla-mediow/komunikaty-prasowe/korporacyjne/oersted-i-pge-wybraly-siemens-gamesa-jako-dostawce-turbin-dla-jednego-z-etapow-morskiej-farmy-wiatrowej-baltica

9 lutego 2023 PGE zleciła firmie Siemens Energy budowę bloku gazowego w Rybniku o mocy 882 MW.

https://wysokienapiecie.pl/krotkie-spiecie/pge-zleci-a-polimeksowi-i-siemens-energy-budow-bloku-882-mw-w-rybniku-za-ok-3-mld-z/

Ojoj, *** znowu ratuje niemiecki Siemens Energy.
kaczyslaw_
Mało tego. W styczniu 2023 premier Morawiecki wybrał się do Berlina aby porozmawiać m. in. o współpracy polsko-niemieckiej:

"Relacje polsko-niemieckie są bardzo istotne dla całej Europy. Szef rządu przytoczył wypowiedź H. Gerlacha, który podkreślał że tylko porozumienie jest dobrym rozwiązaniem w stosunkach Polski i Niemiec.
Mało tego. W styczniu 2023 premier Morawiecki wybrał się do Berlina aby porozmawiać m. in. o współpracy polsko-niemieckiej:

"Relacje polsko-niemieckie są bardzo istotne dla całej Europy. Szef rządu przytoczył wypowiedź H. Gerlacha, który podkreślał że tylko porozumienie jest dobrym rozwiązaniem w stosunkach Polski i Niemiec. Zdaniem premiera, relacje polsko-niemieckie powinny zostać wzmocnione, co byłoby dobre dla Polski, Niemiec oraz dla całej Europy. „Wzmocnienie to powinno zostać oparte na wspólnej wizji wolnych i demokratycznych narodów, które dążą do budowy silnej i zjednoczonej Europy” – podkreślił szef rządu."

Fur Deutschland?

https://www.gov.pl/web/niemcy/wizyta-premiera-mateusza-morawieckiego-w-berlinie-16012023-r
1a2b
ale umowa wymaga doprecyzowania że turbiny maja być z demobilu i mogą stać wszędzie a jak sie komuś nie podoba to ma być wywłaszczony
kaczyslaw_ odpowiada 1a2b
A możesz wskazać te bzdury w projekcie ustawy?
jaroslawzbigniew
Ostatnie podrygi ostrygi. Rząd dwutygodniowy domaga się... wypłaty odpraw. Kreatywni jak ich konta na forum. Podpisują się zawsze jak Suski trzy litery i numer na liście płac.

Powiązane: Energia wiatrowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki