Unijne ambitne plany walki ze zmianami klimatycznymi to fikcja

Unijne, bardziej ambitne plany walki ze zmianami klimatycznymi to fikcja i Polska jest im przeciwna. Tak mówił w Parlamencie Europejskim w Brukseli sekretarz generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Emisji Krzysztof Żmijewski. Dodał, że proponowane zwiększenie redukcji emisji dwutlenku węgla z 20 procent do 25, a nawet 30 procent w 2020 roku odbije się negatywnie na polskiej gospodarce, opartej w większości na węglu.

Krzysztof Żmijewski w rozmowie z Polskim Radiem tłumaczył, że Unia nie powinna się zobowiązywać do bardziej ambitnych celów, bo nie zostały spełnione wszystkie warunki. To co się dzieje, jest próbą przeprowadzenia gwałtu z przyzwoleniem. Unia Europejska jednomyślnie podjęła decyzję, że podniesie ten poziom redukcji, jeżeli reszta świata dołączy. Czyżby dołączyła? Wydaje mi się, że nie dołączyła. Ja jestem przeciwko takim idiotycznym mechanizmom, które absolutnie nie ograniczają redukcji dwutlenku węgla do atmosfery na świecie. A liczy się redukcja światowa, a nie redukcja w Polsce, czy w Europie. To co tu się dzieje, to jest fikcja - powiedział Krzysztof Żmijewski.

Sekretarz generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Emisji podkreślił, że jeśli reszta świata się nie zaangażuje, to proponowany przez Unię wyższy poziom redukcji emisji CO2 spowoduje, że duże firmy będą przenosić produkcję poza granice Unii, co będzie miało fatalne skutki między innymi dla Polski. Wymienił na przykład cementownie, które przy bardziej ambitnych planach będą musiały kupować pozwolenia na emisję dwutlenku węgla, co podwyższy koszty produkcji. Natomiast na Ukrainie, która nie jest związana żadnymi celami, koszty będą znacznie niższe, produkcja więc tam zostanie przeniesiona, a cementownie nadal będą emitować CO2 do atmosfery.

Wczoraj przeciwko ambitnym, unijnym planom wypowiadał się też minister środowiska Andrzej Kraszewski, który zablokował przyjęcie wniosku ze spotkania unijnych ministrów w sprawie obniżania emisji CO2 w Unii do 2050 roku. Komisja Europejska uważa, że by ten cel osiągnąć, to już w 2020 roku emisja powinna być zmniejszona o jedną czwartą. Oczekujemy większej solidarności w Unii w tej sprawie.Prowadzone analizy powinny być poddane szerszej dyskusji, a skutki poszczególnych krajów należycie wzięte pod uwagę, wtedy możliwe bedzie zgodne podjęcie decyzji o daslzych działaniach - tłumaczył minister środowiska.





Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Joss

To i tak niedługo nie będzie miało większego znaczenia:
http://www.zimna-fuzja.pl/

!