Unia postanowiła. Posiadacze depozytów będą ratować banki

Władze Unii Europejskiej porozumiały się co do regulacji dotyczących pomocy lub likwidacji banków znajdujących się w kłopotach. Nowe przepisy pozwolą na sięganie po środki zgromadzone na depozytach bankowych klientów.


Image licensed by Ingram Image

Kilka miesięcy po kryzysie bankowym na Cyprze, w trakcie którego poszkodowani zostali również posiadacze depozytów, Unia Europejska przyjęła regulacje, które usankcjonują "wariant cypryjski" w całej wspólnocie. W myśl nowych przepisów kosztami obciążeni mają być także akcjonariusze i wierzyciele banków. Wszystko po to, by problemy banków jak najmniej dotykały podatników.

- Zapewnienie tego, że upadające banki mogą być likwidowane w przewidywalny i efektywny sposób przy minimalnym zaangażowaniu środków publicznych to fundamentalny krok na drodze do odbudowania zaufania do europejskiego sektora bankowego – czytamy w komunikacie wydanym dziś przez Komisję Europejską. Polityczne porozumienie, pod którym podpisali się przedstawiciele Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich, udało się osiągnąć dziś w nocy.

Dzięki zmianom w prawie „olbrzymia pomoc publiczna dla upadających banków oraz jej konsekwencje dla podatników wreszcie odejdą do przeszłości”. Kluczowymi elementami przyjętych rozwiązań - zwanych potocznie "bail-in" - są:

  • zobowiązanie banków do przedstawiania planów działań na wypadek sytuacji kryzysowej
  • obciążenie kosztami upadłości udziałowców, wierzycieli, a w dalszej kolejności posiadaczy depozytów powyżej 100 tys. euro.
  • utworzenie krajowych funduszy, na których będą gromadzone środki na wypadek kłopotów któregoś z banków. Wpłat do funduszu będą dokonywać same banki, a do 2025 r. zgromadzone środki mają odpowiadać 1% depozytów w danym kraju.
Komentuje Malwina Wrotniak, analityk Bankier.pl

Król jest nagi

Odpowiedzialność posiadaczy depozytów za błędy zarządzających ma być egzekwowana dopiero w ostatniej kolejności czy, jak kto woli, w ostateczności - wynika z komunikatu unijnych struktur. Dotyczyć przy tym będzie wyłącznie posiadaczy środków w kwocie przekraczającej równowartość 400 tys. zł. W praktyce więc póki co spokojnie - większość klientów pozostaje poza promieniem rażenia nowych zmian. Na razie.

Na razie, bo od dzisiaj król jest nagi. Jeśli zdarzyło się na Cyprze, zdarzyć może się wszędzie. Tak swobodne podejście Wspólnoty do prywatnej odpowiedzialności i własności klientów każe zastanawiać się, czy (albo kiedy) Unia popłynie z tym nurtem dalej. Zanim to zrobi, czeka ją jeszcze jedno zadanie. Trzeba będzie nauczyć Europejczyków nowego tłumaczenia sloganu "bank - instytucja zaufania publicznego".

Jak czytamy w komunikatach Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, wykorzystanie środków publicznych w celu ratowania banków nie jest całkowicie wykluczone, choć ma być wykorzystywane „jedynie w nadzwyczajnych okolicznościach". Co więcej, po pomoc publiczną będzie można sięgnąć dopiero wówczas, gdy swoją część dołożą akcjonariusze, wierzyciele lub posiadacze nieubezpieczonych depozytów ("bail-in"), a ponadto prawo veta w takich przypadkach będzie miała Komisja Europejska.

Nowe regulacje w pełni wejdą w życie w 2016 r. Po dopracowaniu "technicznych szczegółów" przepisy będą musiały zaakceptować kraje członkowskie i Parlament Europejski, co w świetle wydanych dziś komunikatów władz UE wydaje się formalnością.

Komentuje Piotr Lonczak, analityk Bankier.pl

Odejście od polityki „zbyt duży, by upaść”

Działalność bankowa polega na narażaniu depozytów klientów na ryzyko. Jednak dotychczas uznawano bankowe depozyty za w pełni bezpieczne, ze względu na gwarancje funduszy mających ochraniać pieniądze klientów. Dlatego w kontekście pieniędzy zgromadzonych w banku mówiono więcej o bezpieczeństwie, niż o ryzyku. Taka sytuacja nie odzwierciedlała jednak w pełni rzeczywistości, gdyż w skrajnych przypadkach depozyty mogły być utracone. Pokazał to najlepiej kryzys finansów publicznych, a w szczególności wydarzenia na Cyprze.

Najświeższe regulacje wprowadzają mechanizm uporządkowanego bankructwa, który zakłada korzystanie z pieniędzy deponentów, ale dopiero po wykorzystaniu środków akcjonariuszy i wierzycieli. To rozwiązanie powinno uświadomić klientom banków, że dla gwarantowania depozytów wyznaczono jasną granicę. Taka sytuacja wymusza na klientach korzystanie z banków, które prowadzą bezpieczną działalność, a nie agresywnie finansują chociażby rynek nieruchomości, który był jednym z najważniejszych ognisk zapalnych podczas ostatniego kryzysu.

Mechanizm uporządkowanego bankructwa stanowi odejście od polityki „zbyt duży, by upaść”. Takie podejście królowało w czasie ostatniego kryzysu, co doprowadzało do ruiny krajowe budżety i obciążało kosztami ratowania banków przeciętnych ludzi. Od teraz banki, które wpadną w tarapaty, powinny liczyć się z faktem, że zostaną zlikwidowane, a nie jak do tej pory ratowane z publicznych pieniędzy.

/mz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

!
0 1 ~cv

Brawo, i proszę nie zapomnieć o odpowiednich premiach i odprawach dla prezesów upadajacych banków oraz nowych dla nich posadach.

Podatnik zapłaci za wszystko.

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 ~emeryt

Brak słów .

! Odpowiedz
0 1 ~abc

Zyski banków są prywatne, koszty publiczne.

! Odpowiedz
0 0 ~oro

żeby wpłacić swoje 100.000 depozytu zydowi w swoim banku.

! Odpowiedz
0 0 ~mario

w USA państwo przejęło upadające banki, a potem je sprzedało z ogromnym zyskiem. Oni znowu mają lepszy system. Gdybym miał parędziesiąt milionów to po prostu przeniósłbym. jej do USA.

! Odpowiedz
0 0 ~olo

A teraz wszyscy powinni ruszyć wypłacać pienądze z banków niech to gówno upada - tym bardziej że i tak gówno macie z tych lokatek.

! Odpowiedz
0 1 ~42423

skoro klienci maja wziasc na siebie bankuctwo banku to powinni także co roku dostawać cześć zysku nie ?...banda debili...obudzą się jak 50% depozytów zostanie nagle zlikwidowana przez klientów

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne