Unia postanowiła. Posiadacze depozytów będą ratować banki

Władze Unii Europejskiej porozumiały się co do regulacji dotyczących pomocy lub likwidacji banków znajdujących się w kłopotach. Nowe przepisy pozwolą na sięganie po środki zgromadzone na depozytach bankowych klientów.


Image licensed by Ingram Image

Kilka miesięcy po kryzysie bankowym na Cyprze, w trakcie którego poszkodowani zostali również posiadacze depozytów, Unia Europejska przyjęła regulacje, które usankcjonują "wariant cypryjski" w całej wspólnocie. W myśl nowych przepisów kosztami obciążeni mają być także akcjonariusze i wierzyciele banków. Wszystko po to, by problemy banków jak najmniej dotykały podatników.

- Zapewnienie tego, że upadające banki mogą być likwidowane w przewidywalny i efektywny sposób przy minimalnym zaangażowaniu środków publicznych to fundamentalny krok na drodze do odbudowania zaufania do europejskiego sektora bankowego – czytamy w komunikacie wydanym dziś przez Komisję Europejską. Polityczne porozumienie, pod którym podpisali się przedstawiciele Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich, udało się osiągnąć dziś w nocy.

Dzięki zmianom w prawie „olbrzymia pomoc publiczna dla upadających banków oraz jej konsekwencje dla podatników wreszcie odejdą do przeszłości”. Kluczowymi elementami przyjętych rozwiązań - zwanych potocznie "bail-in" - są:

  • zobowiązanie banków do przedstawiania planów działań na wypadek sytuacji kryzysowej
  • obciążenie kosztami upadłości udziałowców, wierzycieli, a w dalszej kolejności posiadaczy depozytów powyżej 100 tys. euro.
  • utworzenie krajowych funduszy, na których będą gromadzone środki na wypadek kłopotów któregoś z banków. Wpłat do funduszu będą dokonywać same banki, a do 2025 r. zgromadzone środki mają odpowiadać 1% depozytów w danym kraju.
Komentuje Malwina Wrotniak, analityk Bankier.pl

Król jest nagi

Odpowiedzialność posiadaczy depozytów za błędy zarządzających ma być egzekwowana dopiero w ostatniej kolejności czy, jak kto woli, w ostateczności - wynika z komunikatu unijnych struktur. Dotyczyć przy tym będzie wyłącznie posiadaczy środków w kwocie przekraczającej równowartość 400 tys. zł. W praktyce więc póki co spokojnie - większość klientów pozostaje poza promieniem rażenia nowych zmian. Na razie.

Na razie, bo od dzisiaj król jest nagi. Jeśli zdarzyło się na Cyprze, zdarzyć może się wszędzie. Tak swobodne podejście Wspólnoty do prywatnej odpowiedzialności i własności klientów każe zastanawiać się, czy (albo kiedy) Unia popłynie z tym nurtem dalej. Zanim to zrobi, czeka ją jeszcze jedno zadanie. Trzeba będzie nauczyć Europejczyków nowego tłumaczenia sloganu "bank - instytucja zaufania publicznego".

Jak czytamy w komunikatach Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, wykorzystanie środków publicznych w celu ratowania banków nie jest całkowicie wykluczone, choć ma być wykorzystywane „jedynie w nadzwyczajnych okolicznościach". Co więcej, po pomoc publiczną będzie można sięgnąć dopiero wówczas, gdy swoją część dołożą akcjonariusze, wierzyciele lub posiadacze nieubezpieczonych depozytów ("bail-in"), a ponadto prawo veta w takich przypadkach będzie miała Komisja Europejska.

Nowe regulacje w pełni wejdą w życie w 2016 r. Po dopracowaniu "technicznych szczegółów" przepisy będą musiały zaakceptować kraje członkowskie i Parlament Europejski, co w świetle wydanych dziś komunikatów władz UE wydaje się formalnością.

Komentuje Piotr Lonczak, analityk Bankier.pl

Odejście od polityki „zbyt duży, by upaść”

Działalność bankowa polega na narażaniu depozytów klientów na ryzyko. Jednak dotychczas uznawano bankowe depozyty za w pełni bezpieczne, ze względu na gwarancje funduszy mających ochraniać pieniądze klientów. Dlatego w kontekście pieniędzy zgromadzonych w banku mówiono więcej o bezpieczeństwie, niż o ryzyku. Taka sytuacja nie odzwierciedlała jednak w pełni rzeczywistości, gdyż w skrajnych przypadkach depozyty mogły być utracone. Pokazał to najlepiej kryzys finansów publicznych, a w szczególności wydarzenia na Cyprze.

Najświeższe regulacje wprowadzają mechanizm uporządkowanego bankructwa, który zakłada korzystanie z pieniędzy deponentów, ale dopiero po wykorzystaniu środków akcjonariuszy i wierzycieli. To rozwiązanie powinno uświadomić klientom banków, że dla gwarantowania depozytów wyznaczono jasną granicę. Taka sytuacja wymusza na klientach korzystanie z banków, które prowadzą bezpieczną działalność, a nie agresywnie finansują chociażby rynek nieruchomości, który był jednym z najważniejszych ognisk zapalnych podczas ostatniego kryzysu.

Mechanizm uporządkowanego bankructwa stanowi odejście od polityki „zbyt duży, by upaść”. Takie podejście królowało w czasie ostatniego kryzysu, co doprowadzało do ruiny krajowe budżety i obciążało kosztami ratowania banków przeciętnych ludzi. Od teraz banki, które wpadną w tarapaty, powinny liczyć się z faktem, że zostaną zlikwidowane, a nie jak do tej pory ratowane z publicznych pieniędzy.

/mz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~robson

"Wszystko po to, by problemy banków jak najmniej dotykały podatników"

Nosz qrwa! A zwykli ludzie gromadzący oszczędności to kto? Nie podatnicy?

! Odpowiedz
0 4 ~MW

Za dużo kasy biorą bankowcy a za mało mają odpowiedzialności materialnej, tak samo jak w całej administracji państwowej, szczególnie skarbówka

! Odpowiedz
0 0 ~Bit hit

Cieszy mnie to niech banki stracą zaufanie. A analitykow bym powiesił co nie co za wprowadzanie w błąd. rynek crypto curency na tym zyska brawo...

! Odpowiedz
0 0 ~Tony

Powolutku przez ogródek idzie sobie unijny krasnoludek. Dokąd idziesz mój malutki?? do sprzedajnej prostytutki. KRASNOLUDKU MÓJ TY MIŁY te pieniądze się skończyły!!!! Nikt ich nie chce bo fałszywe no i wcale nie prawdziwe - to unijne EURO.

! Odpowiedz
0 0 ~Mel

Być właścicielem ośrodka wypoczynkowego.
Prywatna Hipoteka będzie dostępna.
www.rajnadsanem.pl

! Odpowiedz
0 1 ~QE

Tu nie leży problem z bankami. Muszą zabezpieczyć swoją działalność depozytami bo z nich korzystają. Problem leży w tym, że w ogóle ruszają depozyty. Przecież to nie ich.


Banki działają tak jak taki przykładowy parking samochodowy, ale na takich zasadach: zdeponowane samochody na parkingu w razie kłopotów firmy parkingowej mogą zostać odebrane klientom w celu spłacania długów. Jednocześnie samochody na nim przetrzymywane mogą być wypożyczać i wykorzystywać do zarabiania przez parking pieniędzy. Wszystkie naraz przecież nie muszą stać, wystarczy tyle żeby jak ktoś zgłosił się po odbiór samochodu mógł jakiś dostać. Z tej działalności parking czerpie zyski, jeżeli straci samochód na jakimś interesie to odzyska go pewnie zarabiając na innym, ważne żeby strat było mniej niż zysków.

Politycy psują konkurencję między parkingami dając gwarancję na jeden samochód każdemu klientowi.

Parkingi które nie ruszałyby samochodów klientów, ale pobierają opłatę od klienta za każdy samochód są w takiej sytuacji poszkodowane i nie wytrzymują konkurencji, albo muszą przejść na model z wypożyczaniem albo naturalnie giną z rynku.

Więc problemem jest to że:

- są jakiekolwiek gwarancje państwowe
- banki mogą obracać nieswoimi pieniędzmi - powinny móc tylko tymi które klient zdeponuje np. na lokacie, podstawową funkcją banku jest przechowywanie pieniędzy klientów w "pancernej skarpecie" a nie obracanie nimi, w sytuacji kiedy nimi obracają funkcję tą lepiej spełnia skarpeta w domu... problem jest w tym że cały system finansowy uzależniony jest od kont bankowych, n ie można nie mieć konta - ale można z niego na bieżąco wszystko wypłacać (i deponować np. w skrytkach bankowych :) ).

Płacilibyście za przechowywanie pieniędzy bankowi?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~Wojtek Hintzke

Myślę, że czas otworzyć działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży pustych opakowań szklanych i stalowych dla obecnych posiadaczy środków w bankach. Umożliwi to im zabezpieczenie swojego dorobku, poprzez zakup złota i innych kosztowności oraz umieszczenie ich w tych opakowaniach. Po czym takie opakowanie z zawartością zostanie zakopane w ogródku lub na tyłach domu (jak to drzewiej bywało)... Może z takich lokat zysk mniejszy, ale na 100% pewniejszy :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~jak89

witaj komunistyczno-faszystowska Unio Europejska!!! nawet hitler i stalin nie kradli tak otwarcie!

! Odpowiedz
0 1 ~Kamil

No to super wiadomość dla posiadaczy bitcoina :) oby tak dalej :)

! Odpowiedz
0 0 ~jacek

A CO JESLI KTOS MA W SKRYTCE W BANKU PIENIADZE TO CO?BEDA OTWIERANE I TEZ Z TYCH PIENIEDZY RATOWANO BANK MOZE KTOS MI ODPOWIE?

! Odpowiedz
0 0 ~Landis

z tego co wiem sktytki bankowe nie wchodzą do masy upadłościowej banku, na raźie

! Odpowiedz
0 0 ~Pentago

Według mego rozeznania z rynku USA i Euro to dostęp do skrytek w razie (niestabilności) będzie uniedostępniony i otwieranie tylko z właścicielem komisyjnie , co powyżej to golarka. Bo takie są prawa golenia owiec i po to zostały wprowadzone!!!

! Odpowiedz
0 1 ~thor

W pierwszej kolejności pod młotek powinny iść majątki menagerów banków. Byliby bardzie zmotywowani. W głowie się nie mieści bezczelność lobby bankowego, tak jawnie łamiącego reguły współżycia społecznego. Ale eurobiurokraci - ulegający presjii lobby bankowego - są tak odlegli od swych okręgówi i tak zadufani w sobie, że nie przejmują się obywatelami.

Najbardziej obecnie "strzeżoną" tajemnicą publiczną jest znacjonalizowanie skorumpowanych banków w Islandii. Przypomnijmy fakty, przemilczane przez polskie media (w tym CNBC Biznes TVN). Poniżej fragment postu jednego z userów tego forum sprzed pół roku:

"(...) Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii,
Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju.

Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory.
Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent.

W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu.

W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii.

W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji".(...)"

Oczywiście, to co było możliwe w 320.000 Islandii nie było już możliwe np. w Grecji, gdzie też próbowano przeprowadzić podobny model. Ulegli jednak presjii Unii (czytaj międzynarodowego kartelu bankowego).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~gladi

z jakiej racji mam płacić za upadłość banku przecież to nie mój bank , taka polityka to nic innego jak okradanie ludzi w świetle prawa

! Odpowiedz
0 1 ~Dorota

"obciążenie kosztami upadłości udziałowców, wierzycieli, a w dalszej kolejności posiadaczy depozytów..." - ciekawe dlaczego nie ma tu zarządów tych banków???

! Odpowiedz
0 0 ~ra

Dnia 2013-12-13 o godz. 00:20 ~Dorota napisał(a):
> "obciążenie kosztami upadłości udziałowców,
> wierzycieli, a w dalszej kolejności posiadaczy
> depozytów..." - ciekawe dlaczego nie ma tu
> zarządów tych banków???
zarzady bankow to swoi ludzie nie mozna ich obciazac !!!!\
same jelenie do golenia!!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~pentagon

Dla mnie to oznacza że.

1/ Chcą wystraszyć posiadaczy gotówki, aby zaczęli inwestować (ożywić gospodarke)
2/ Zapewniają sobie bezkarność w rabowaniu (teraz tylko mogą drukować a to im za mało - na razie aby nie było paniki wspominają że od 100,000 Euro)
3/ Dowodzą że gospodarki się nie wydzwigną z kryzysu
4/ Pewnie pracują nad prawem aby posiadanie gotówki było sprzeczne z prawem i podlegało dotkliej karze wieloletniego wiezienia.

A do czego doprowadzą:
Doprowadzą do kompletnej finansowej masakry światowej - ponieważ żaden rząd jeszcze nie osiągnął w symulowaniu ekonomi sukcesu.
Ale pchanie paluchów w tą dziedzine jest jakby zakodowane w genach rządzących.

Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury,
Ps. Kawy nie musisz pić bo czytanie tego podniesie tobie andrealine z automatu.
link wersia angielska
http://www.silverdoctors.com/bail-in-regimes-the-key-attributes-and-who-is-driving/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~MalaLala

Kurde, z złoto na to ponad 2% w dół. Ktoś kuma to jeszcze?

! Odpowiedz
0 0 ~lolol

Nie ma się co dziwić, jeśli na jedną uncję fizycznego złota przypada prawdopodobnie 70 papierkowych certyfikatów, a duża ich część znajduje się w bankach inwestycyjnych i bulionowych, które de facto próbują zdyskredytować złoto jak tylko się da (i srebro). Jednak i papierowe złoto w końcu się skończy, a wtedy fizyczne złoto poleci z ceną do stratosfery.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~michał

Szkoda że takie procedury nie będą obowiązywać w innych branżach. Będzie można zadłużyć firmę błędnymi decyzjami, a później poprosić klientów, którzy już raz za usługi zapłacili, żeby jeszcze trochę dopłacili :)

! Odpowiedz
0 0 ~Mandos the Ainur

Panie i Panowie, oto stało się: pierwszy krok ku nowej wersji antyobywatelskiego systemu społeczno-gospodarczego, który coraz bardziej zaczyna przypominać system zainfekowany chorymi iście komunistycznymi koncepcjami, w tym tą, która uważała za słuszne łamanie "świętej" zasady "poszanowania prywatnej własności" /kwestia 'położenia łapy' na depozytach i gadanie ,że 'w ostateczności' to też wg mnie taka mowa-trawa dla uspokojenia, co słusznie Pani Analityk bankier.pl zasygnalizowała w swoim komentarzu/. Ponadto, mamy w tych postanowieniach jawne odejście od innej ważnej zasady ległej u podstaw gospodarki kapitalistycznej, w myśl której każde przedsiębiorstwo "prowadzi określoną działalność (dla osiągnięcia korzyści), PONOSZĄC przy tym ODPOWIEDZIALNOŚĆ i RYZYKO związane z podejmowanymi działaniami (posunięciami biznesowymi itd.)". Zdumiewa bowiem fakt, że w przyjętych rozwiązaniach NIGDZIE nie wyróżniono -jako pierwszych biorących na siebie ciężar finansowy problemów banku- menedżerów i pozostałych specjalistów takiego 'ratowanego' czy 'likwidowanego' banku, jako wprost odpowiedzialnych za takie kierowanie biznesem, które doprowadziło ów biznes /tu: bank/ do znaczących problemów. Nagle okazuje się, że "chłopaki w krawatach" mogą ryzykować nieswoją kasą, a jak coś -to udziałowcy i klienci zrobią 'zrzutę' na ratowanie biznesu. Jednym słowem, rodzi nam się Eurokomuna, tak w wymiarze społecznym /agresywne lansowanie pokrętnych koncepcji typu 'gender' i różnych fanaberii lewackich/, jak i w wymiarze gospodarczym /przerośnięta regulacja wszystkiego plus teraz te osobliwe zasady 'ratowania' banków/.
Najlepszym podsumowaniem tego, czym stał się system finansowy świata Zachodu są słowa Ferdinanda Lipsa - nomen omen byłego bankiera (Szwajcar) zawarte w podsumowaniu Jego przedmowy do amerykańskiego wydania książki "Złoty spisek" (skądinąd wartej lektury), a które także pasują do tego, co właśnie postanowiła UE:

"Zdobyte doświadczenie i 30 lat zgłębiania dziejów pieniądza doprowadziły mnie do konkluzji, że współczesny system finansowy znajduje się w stanie rozkładu. Jest policzkiem wymierzonym prawu i porządkowi, cywilizacji, rozumowi i zasadom dobrego zachowania. Przede wszystkim jednak stanowi zagrożenie naszej wolności."
(źródło: F.Lips, Złoty spisek, polskie wydanie nakładem Wydawnictwa Wektory 2010, s.14)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~666

j.w.

! Odpowiedz
0 1 ~Hm...

Dokładnie.

Wychodzi na to, że jak powierzasz swoje pieniądze bankowi to odpowiadasz za jego sytuację finansową i bierzesz udział w kosztach jego działalności?

! Odpowiedz
1 0 ~Obserwator

Jeśli ktoś ma depozyt w banku który obiecuje klientowi gruszki na wieżbie, to taki klient do kogo może mieć pretensje że chciwość wzieła górę nad jego rozsądkiem ? Zaryzykował i stracił.

! Odpowiedz
0 1 ~drake

A Korwin mówił !!! i kto tu jest wariat ? my wszyscy!!! on jedyny myślał normalnie

! Odpowiedz
0 1 ~Pierzyn

Póki ten człowiek żyje i Kongres Nowej Prawicy działa jest jeszcze szansa ale obywatele muszą się szybciej budzić ze snu, bo inaczej ciężki nasz los. Nowa Prawica ma już 5% wymagane do wejścia do sejmu. Jest też szansa na wejście ich do Parlamentu Europejskiego (przypominam, że to jedyni politycy, którzy umieją angielski i mogą im pokrzyżować szyki, w pomocy z Krzysztofem Rybińskim, który popierał KNP i innymi ludźmi znającymi się na rzeczy).
Poparcie wzrasta i do wyborów jeszcze trochę czasu, więc uświadamiajcie ludzi i się będziemy ratować. Według mnie realne 10% Polecam nptv.pl
Powodzenia. W nas jedyna nadzieja;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~brawo "demokracja"

hłehłe, oto wasz eurokołchoz - "wolny rynek", tolerancja, bleble!! komunistyczny dyktat banksterów, urzędasów, pociotów, mafii i pedałów, oto koncepcja europy!!! PRECZ Z UE!!!

! Odpowiedz
0 0 ~Realista

Co za różnica czy powyżej 400.000 czy powyżej 100.000. Dla mnie nie ma różnicy ile kto kradnie. Skoro banki nie potrafią zarządzać i obywatele mają za to płacić. Proponuję wprowadzenie prawa gdzie jeżeli obywatel zaciągnie pożyczkę i nie będzie jej w stanie spłacić. wtedy "w ostateczności" obywatel będzie mógł się ratować depozytami w bankach! RÓWNOUPRAWNIENIE!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~addicted

teraz juz nie bede mial oporow aby przepuszczac wszystko jak leci :) spelnie pozyteczna funkcje ratowania padajacej gospodarki, bede mial jakies tam uciechy i poza tym nie okradna mnie :) toz to super opcja !

! Odpowiedz
0 0 ~sad

Nie rozumiem jednego- co się w końcu zmieniło?! Bo jak widzę, te wszystkie rozwiązania, które UE dokonała na Cyprze, to dostrzegam, że właśnie dziś nabyły one moc obowiązującego prawa. Banki dalej są święte i to szczególnie te Zachodnie!

! Odpowiedz
0 1 ~zxvxzcv

To skandal. Depozyty nie należą do banków. Dlaczego banki nie zabezpieczają się we własnym gronie/ ubezpieczają swoje ryzyko? Dlaczego państwo płaci za banki, które wcześniej urosły wielkie/ za duże by upaść (połaczenia/merdże) za jego zgodą? Złodziejska banda urzędasów i białych kołnierzy!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~mall

dziadostwo i chamstwo, ale w sumie mnie to nie dotyczy a zawsze można mieć w kilku bankach nie więcej niż po 400 000 zł i problem z głowy. A Ci co maja więcej to i tak dostaną cynk od kolesi wcześniej, także martwy zapis na potrzeby socjalistycznej unijnej propagandy.

! Odpowiedz
0 0 ~Kobalt

Nie do końca "problem z głowy". To, że depozyty poniżej 400 000 nie podlegają konfiskacie (inaczej tego nazwać nie można), nie oznacza, że w razie problemów banku klienci będą mieli do nich swobodny dostęp. Może się okazać że wszystkie środki zostają zamrożone, placówki bankowe zamknięte, a "gwarant" depozytów analizuje majątek upadającego banku. Może się okazać że "gwarantowane" depozyty owszem są, ale dostęp do nich będzie za 4 miesiące. W ratach. Kto będzie sprzedawał melisę będzie wówczas bogaty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~wer

w "mrocznej, sredniowiecznej" Europie bylo inaczej, np. w Hiszpanii, bankier dostawal 1 rok na zwrocenie depozytow - nie udalo sie to tracił głowe.

! Odpowiedz
0 1 ~stańczyx

spytajcie mnie czy ktoś poszedł siedzieć za doprowadzenie banku do ruiny...

! Odpowiedz
0 0 ~2+2 = 4

Warto było czekać ... De facto jest to krok wstecz ku normalności, oczywiście z tą róznicą, że zamiast sędziego będzie o upadłości decydował urzędnik.
Mam nadzieję, że uruchomi to sekwencje zdarzeń prowadzącą do zdelegalizowania tzw systemu rezerwy cząstkowej, który jest przyczyną permanentnej niestabilności gospodarki błędnie postrzeganego jako "cykliczność".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~tag

"obciążenie kosztami upadłości udziałowców, wierzycieli, a w dalszej kolejności posiadaczy depozytów powyżej 100 tys. euro."

nauczcie się czytać ze zrozumieniem.

Dokładnie taki sam system jest teraz w Polsce gdzie w przypadku upadku banku depozyty klientów są gwarantowane do równowartości 100 tys. euro przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~slawek tik tak

to raczej Ty się naucz czytać ze zrozumieniem

! Odpowiedz
0 0 ~hm

Bankowy Fundusz Gwarancyjny w naszym kraju znaczy tyle co nic.

! Odpowiedz
0 0 ~brombal

Jestem bardzo zadowolony. Juz jest jasne GDZIE NIE NALEŻY PRZECHOWYWAĆ PIENIĘDZY. Skarpeta jest bezpieczniejsza tylko uwaga na korniki mole i inflację ;-).
To możę tak tradycyjnie w złotko?

! Odpowiedz
0 0 ~Alex

Tylko nie trzymaj potem tego złota w banku!

! Odpowiedz
0 1 ~Alex

Dobre. To ja też tak zrobię. Wezmę z wypożyczalni kilkadziesiąt samochodów i ogłoszę bankructwo firmy. Rozumiem, że wtedy długi mojej firmy będą spłacane ze sprzedaży czyichś samochodów, tak?

! Odpowiedz
0 0 ~max

Zysk dla banku a strata to pokrywają posiadacze lokat... banda debili, jebać ten socjalizm

! Odpowiedz
0 1 ~zuu

"Taka sytuacja wymusza na klientach korzystanie z banków, które prowadzą bezpieczną działalność"
A skąd przeciętny Kowalski ma brać wiedzę, czy jego bank prowadzi bezpieczną działalność? Ma co miesiąc badać raporty na ten temat? Pomijam już, że zwykle wszyscy o bankructwie dowiadują się w ostatniej chwili, a na pewno na szarym końcu o tym dowie się szary śmiertelnik.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 0 ~mhm

Przeciętny Kowalski nie ma 100000 euro (i to w jednym banku). Jeśli tego nie rozumiesz, to znaczy, ze jesteś przeciętnym debilem.

! Odpowiedz
0 0 ~dsds

Czas na przejscie na Bitcoina... zlotowki Wam neidlugo ukradna.
Obserwujcie tylko jak po wejsciu tego zaczna padac banki.
Kolejne trzepanie kasy na obywatelach. socjalizm...

! Odpowiedz
0 1 ~as

Panie Piotrze, nie bardzo rozumiem Pana wywód. Za to bardzo dobrze rozumiem intencje władz: wasza kasa jest niekoniecznie wasza i możemy ją zabrać. Zastanawiam się, dlaczego nie obciążyć ryzykiem managerów, zarabiających astronomiczne kwoty za narażanie na straty klientów. Byłoby z czego egzekwować, ale oni są bezpieczni. Ciułacz nie jest bezpieczny. ot, zaufanie publiczne po europejsku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~caacca

dzisiaj wyplacam moje pieniadze z lokaty i kupuję za nei zlote monety! Nie będe karmil wiecej bogatego żyda!

! Odpowiedz
0 1 ~42423

skoro klienci maja wziasc na siebie bankuctwo banku to powinni także co roku dostawać cześć zysku nie ?...banda debili...obudzą się jak 50% depozytów zostanie nagle zlikwidowana przez klientów

! Odpowiedz
0 0 ~olo

A teraz wszyscy powinni ruszyć wypłacać pienądze z banków niech to gówno upada - tym bardziej że i tak gówno macie z tych lokatek.

! Odpowiedz
0 0 ~mario

w USA państwo przejęło upadające banki, a potem je sprzedało z ogromnym zyskiem. Oni znowu mają lepszy system. Gdybym miał parędziesiąt milionów to po prostu przeniósłbym. jej do USA.

! Odpowiedz
0 0 ~oro

żeby wpłacić swoje 100.000 depozytu zydowi w swoim banku.

! Odpowiedz
0 1 ~abc

Zyski banków są prywatne, koszty publiczne.

! Odpowiedz
0 0 ~emeryt

Brak słów .

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 1 ~cv

Brawo, i proszę nie zapomnieć o odpowiednich premiach i odprawach dla prezesów upadajacych banków oraz nowych dla nich posadach.

Podatnik zapłaci za wszystko.

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

!
Polecane
Najnowsze
Popularne