Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Tysiąca Tóg

Pod hasłem "Prawo do niezawisłości, prawo do Europy" stołecznymi ulicami przeszedł Marsz Tysiąca Tóg. Demonstranci zebrali się przy Sądzie Najwyższym i w milczeniu przeszli pod Sejm. Na czele marszu, często w togach, szli przedstawiciele zawodów prawniczych.

(fot. Aleksiej Witwicki / Forum)

Demonstracja została zorganizowana m.in. przez stowarzyszenia sędziowskie "Iustitia" i "Themis", stowarzyszenie prokuratorskie "Lex Super Omnia", stowarzyszenie adwokackie "Defensor Iuris" oraz inicjatywę "Wolne Sądy". Jak podała "Iustitia", w zgromadzeniu uczestniczyli także sędziowie z 22 krajów europejskich. Część z nich zabrała głos podczas briefingu prasowego poprzedzającego demonstrację. W czasie zgromadzenia sędziowie nieśli tabliczki z nazwami krajów, z których przyjechali.

Marsz wyruszył po godz. 15 spod Sądu Najwyższego na pl. Krasińskich, a zakończył się pod Sejmem ok. godz. 18.15. Udział w nim wzięli m.in. I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. Obecni byli też m.in. prezes "Iustitii" Krystian Markiewicz, rzecznik stowarzyszenia Bartłomiej Przymusiński, były rzecznik KRS sędzia Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya i sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie Paweł Juszczyszyn. W zgromadzeniu wzięło również udział wielu polityków opozycji, m.in. kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska i lider Wiosny Robert Biedroń.

Na czele demonstracji - często w togach, a czasem z togami przewieszonymi przez ramię - szli przedstawiciele zawodów prawniczych. Pierwszy rząd trzymał dwa duże transparenty z hasłami przyświecającymi demonstracji: "Prawo do niezawisłości" i "Prawo do Europy". Wśród organizacji obywatelskich reprezentowane były: Akcja Demokracja, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Komitet Obrony Demokracji i Amnesty International.

Marsz miał milczący charakter, jednak kilkukrotnie, m.in. pod Pałacem Prezydenckim i pod Sejmem, zgromadzeni skandowali hasło "Wolne sądy!". Pod Pałacem Prezydenckim głos zabrał sędzia Waldemar Żurek, który najpierw przypomniał treść ślubowania sędziego, a później apelował do prezydenta Andrzeja Dudy o niezależność. "Apelujemy do pana, aby stał się pan samodzielnym politykiem, który podejmuje autonomiczne decyzje. Liczymy na pana otwartość i odwagę do zapoznania się ze stanowiskami do ustawy z 20 grudnia" - mówił. Przed jego przemówieniem manifestujący rozłożyli wielki, biało-czerwony baldachim.

Pod Sejmem przemówienie wygłosił prezes "Iustitii" sędzia Krystian Markiewicz. "Jesteśmy na marszu tysiąca tóg, ale już wiemy, że to marsz tysięcy tóg, a nie tysiąca tóg" - podkreślił na początku. Zaznaczył, że marsz się zakończył, ale nie zakończyła się "nasza droga do przywrócenia praworządności". "Szliśmy nie przeciwko tej czy innej partii. Szliśmy przeciwko zmianom systemowym, które mogą dotyczyć również kolejnych pokoleń Polaków, które mogą funkcjonować również, gdy zmieni się władza w Polsce" - mówił Markiewicz.

"Cały świat patrzy na nas. Nie jesteśmy sami. Podobnie jak nie byliśmy sami w okresie walki z systemem PRL. Mamy jako sędziowie prawo do niezawisłości, a wszyscy Polacy do pozostania we wspólnocie wartości UE" - dodał sędzia.

Głos zabrał też m.in. prezes Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich Jose Ingreja Matos, który wyraził przekonanie, że sobotni marsz zostanie zapamiętany "przez bardzo wiele lat". "Nigdy dotąd tak wiele krajów i sędziów z tak różnych systemów i kultur prawnych nie spotkało się jednego dnia i jednym miejscu w tak jednoznacznym celu" - mówił. Odnosząc się do procedowanej w Senacie nowelizacji ustaw sądowych, powiedział, że zdaniem Sieci Prezesów Sądów Najwyższych UE zagraża ona niezależności i niezawisłości sędziowskiej.

Nowelizacja ustaw sądowych, m.in. Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, została uchwalona przez Sejm pod koniec grudnia.

Nowelizacja wprowadza m.in. odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za "działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów". Nowela wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.(PAP)

sno/ wus/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
11 0 jag63

Pis boi się. Oj, bardzo się boi.

A ma się czego bać.

Pozdrowienia dla uczestników marszu.

! Odpowiedz
2 29 prs

"Zeby bylo tak jak bylo"..
Niereformowalny beton.

! Odpowiedz
4 56 krzy___

2 razy korzystałem z "usług" sądu, z czego raz była to rutynowa sprawa, a w drugim przypadku nie zostałem poinformowany o pewnym obowiązku który nie wiadomo po co powinienem dopełnić, co mnie kosztowało kilka tysięcy złotych. W naszym patologicznym systemie prawnym jeśli człowiek spróbuję zaoszczędzić kilka zł na notariuszu to zapłaci 5x więcej do skarbówki a sędzia który powinien służyć, ma człowieka gdzieś i nie ma co liczyć że poinformuje o jakichkolwiek formalnych wymogach (choć na necie czytałem że w analogicznych do mojej sprawach czasem informowali)... Innymi słowy, moje prywatne doświadczenie jest negatywne, a z opowieści znajomych i z prasy (nie od 4 ale od 20 lat) wiem że sądownictwo w Polsce to żart. Jeśli chodzi o mnie to zaorać

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 37 silvio_gesell

Proste, że zaorać. Mają komunistyczną, czyli korporacyjną mentalność.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil