Ukraiński rynek ubezpieczeniowy: Prawie 400 towarzystw i szybki przyrost składki

Każdy rynek ma swoje cechy i tendencje. Niektóre z nich są dziedzictwem przeszłości, inne zaś odzwierciedlają teraźniejszość. Cechami charakterystycznymi polskiego rynku ubezpieczeniowego jest niewielka liczba towarzystw ubezpieczeniowych, duży udział PZU w rynku oraz dostatecznie zbilansowana struktura pomiędzy działami I i II. Jakimi cechami i tendencjami charakteryzuje się ukraiński rynek ubezpieczeniowy?

Ukraiński rynek ubezpieczeniowy od samego początku swego istnienia cechowała duża liczba działających na nim towarzystw ubezpieczeniowych. Najwięcej - prawie 800 - odnotowano w końcu 1996 roku. Po uchwaleniu ustawy „O ubezpieczeniu” (1997 r.) oraz zwiększeniu wymagań w zakresie kapitałów podstawowych liczba towarzystw zmalała do 201. Potem zauważało się stały ich wzrost. 1 stycznia 2005 r. było ich 387. Liczba towarzystw w porównaniu z polskim rynkiem jest więc ogromna. Powstają więc dwa pytania: czy jest dobrze, że na Ukrainie funkcjonuje prawie 400 zakładów oraz dlaczego jest ich tak dużo?

Z punktu widzenia organu nadzoru nie jest dobrze, gdyż trzeba sprawować kontrolę nad dużą liczbą towarzystw i filii. Stąd też ukraiński organ nadzoru ma 7 terenowych oddziałów. Natomiast z punktu widzenia towarzystw ubezpieczeniowych oraz konsumentów usług ubezpieczeniowych duża liczba towarzystw nie jest czymś negatywnym. Towarzystwa z reguły nie są duże oraz w zasadzie są bliżej konsumentów. Niestety, ta druga cecha nie jest realizowana w pełni, gdyż wśród 387 towarzystw ubezpieczeniowych jednostkami terenowymi dysponuje nie więcej niż 87. Pozostałe działają w jednym mieście, w jednym budynku jest więc wszystko - siedziba zarządu, sala operacyjna i dział likwidacji szkód.

Co spowodowało, że na Ukrainie powstało tak wiele towarzystw? Z jednej strony - zapotrzebowanie gospodarcze, z drugiej zaś - nie zawsze pożyteczna tradycja. Były państwowy Derżstrach (odpowiednik PZU z czasów socjalistycznych) nie odpowiadał warunkom rynkowym i nowe towarzystwa ubezpieczeniowe tworzyły się szybciej, aniżeli rosły grzyby po deszczu. Na początkach transformacji rynkowych kapitał podstawowy towarzystwa ubezpieczeniowego mógł wynosić tylko 5 tysięcy dolarów!

Z drugiej strony towarzystwa ubezpieczeniowe w pewnym stopniu powtórzyły drogę ukraińskich banków. Każdy resort, czy przedsiębirostwo miało swój bank. To samo powtórzyło się z zakładami ubezpieczeń. Każdy resort, grupa przemysłowo-bankowa, a w pewnych wypadkach - nawet miasto, miało jedno lub kilka towarzystw ubezpieczeniowych. Na pierwszy rzut oka nie było w tym niczego złego. Ale w rzeczywistości powstawały firmy, których celem było obsługiwanie resortu, grupy przedsiębiorstw lub firm znajdujących się w jednym mieście. Szefowie podmiotów gospodarczych dostawali polecenia (lub rekomendacje), aby ubezpieczać się tylko w pewnych towarzystwach i nie liczyć na odszkodowania. W takich warunkach rodziły się „zamknięte strefy”, dla których nie było zasad rynkowych. Ginęła konkurencja i prawie nie realizowano zasady realności ochrony ubezpieczeniowej.

Składka, reasekuracja i szkodowość

W ciągu ostatnich 9 lat ukraiński rynek ubezpieczeniowy charakteryzował stały trend wzrostu przypisu składki. W warunkach dużej liczby towarzystw ubezpieczeniowych i niewielkich (do 2002 r.) kapitałów zakładowych istniało duże zapotrzebowanie reasekuracyjne. Częściowo było zaspokajane przez reasekurację wewnętrzną, częściowo - przez reasekurację zewnętrzną. Właśnie wskutek reasekuracji wewnętrznej, która gwałtownie się zwiększyła w latach 2003-2004, w ogólnym przypisie składki istniał rachunek podwójny (składka reasekuracyjna była wliczana do składki ubezpieczeniowej). Organ nadzoru po raz pierwszy za 2004 r podał przypis składki. Był on rozdzielony na dwie części: ogólną oraz czystą. Ta ostatnia nie liczyła składki reasekuracyjnej w reasekuracji wewnętrznej.



Wykres nr 1. Przypis składki ogólnej i czystej na ukraińskim rynku ubezpieczeniowym w latach 1996-2004

Jakie wnioski można wyciągnąć analizując wykres nr 1? W rzeczywistości rynek jest o połowę mniejszy. Zebrał w 2004 roku około 1,6 mld euro składki. Udział składki ogólnej i czystej do PKB w roku 2004 wyniósł 2,79% (wykres nr 2).



Wykres nr 2. Udział ogólnej i czystej składki przypisanej do produktu krajowego brutto w latach 1996 -2004

Struktura ogólnego przypisu składki brutto na ukraińskim rynku ubezpieczeniowym wygląda tak jak na wykresie nr 3.



Wykres nr 3. Struktura ogólnego przypisu składki brutto na ukraińskim rynku ubezpieczeniowym w roku 2004.

Najbardziej rozwinięte na ukraińskim rynku są ubezpieczenia ryzyk finansowych (prawie połowa rynku), ubezpieczenia mienia (39,3%), dobrowolne ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (8%), ubezpieczenia na życie (prawie 1%).

Dynamikę szkodowości charakteryzuje wykres nr 4.



Wykres nr 4. Dynamika szkodowości na ukraińskim rynku ubezpieczeniowym w latach 2000-2004

Ukraiński rynek ma bardzo niski wskaźnik szkodowości, a tendencją ostatnich lat jest jego obniżanie się. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że ukraiński organ nadzoru oblicza go jako stosunek wypłaconych odszkodowań i świadczeń do przypisu składki. Szkodowość, obliczona według wzoru europejskiego dałaby szkodowość na poziomie 20-25%.

W roku 2004 polskie towarzystwa ubezpieczeniowe zebrały 27,6 mld zł składki, ukraińskie - 19, 4 mld hrywien (około 12 mld zł). W tym samym roku polskie towarzystwa wypłaciły 13,7 mld zł odszkodowań i świadczeń, ukraińskie zaś 1,4 mld hrn (około 0,9 mld zł).

Polski rynek ubezpieczeniowy jest dwukrotnie większy od ukraińskiego, biorąc pod uwagę przypis składki, natomiast oceniając wysokość odszkodowań aż 15 - krotnie. Trzeba jednak dodać, że tempo wzrostu przypisu składki na Ukrainie w ostatnich latach wynosi około 80% i praktycznie co dwa lata wartość składki podwaja się. Na ukraińskim rynku działa rynku już ponad 50 zagranicznych towarzystw ubezpieczeniowych, w tym AIG, Grawe, QBI-UGPB, Ingossstrach. W końcu 2003 roku pojawił się na Ukrainie PZU i teraz rozwija dwa towarzystwa - na życie i mienie.

Na Ukrainie obowiązkowe ubezpieczenie OC wprowadzane jest bardzo powoli. Istnieją nawet obawy, czy uda się zrealizować plan wprowadzenia go do końca tego roku.

Trendy i tendencje ukraińskiego rynku ubezpieczeniowego są dość sprzeczne. Mimo że rynek ten nie ma najlepszych wskaźników, to jest dość prężny. Większość analityków uważa, że zmiany po rewolucji pomarańczowej pozytywnie odbiją się także i na tym rynku.

dr Jarosław Szumełda

Autor jest dziekanem Ukraińsko-Polskiego Wydziału Finansów i Ubezpieczeń w Akademii Gospodarki Narodowej w Tarnopolu
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne