Zarzutom przedstawiciela stoczni Gdynia zaprzeczył poseł PO Andrzej Czerwiński. Jak zaznaczył, takie oskarżenia wywołują tylko zamieszanie w chwili, gdy trzeba skoncentrować się na konkretnych działaniach, mających na celu ratowanie polskich stoczni. Zdaniem Andrzeja Czerwińskiego, kluczowa w całej sprawie jest zapowiedź ministra skarbu Aleksandra Grada o dofinansowaniu stoczni. Jak dodał, rząd wykazuje dużą aktywność w kierunku ratowania tych zakładów i udało mu się znaleźć inwestora.
Z kolei, poseł PiS Jacek Kurski nazwał "skandalicznym" wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu byłego ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego. Jacek Kurski zarzucił rządowi, że zniweczył, zamiast kontynuować, starania poprzedniego rządu, zmierzające do prywatyzacji stoczni. Odnosząc się do doniesień o wynajmowaniu przez rząd firmy PR i kancelarii prawnej, polityk PiS powiedział, ze jest to niepotrzebne, gdyż kilkunastu wysokich urzędników Kancelarii Premiera zajmuje się kreowaniem wizerunku tego gabinetu.
Komisja Europejska czeka na konkretne propozycje prywatyzacji Stoczni w Gdyni i w Szczecinie do przyszłego piątku - 12 września. Jeśli do tego czasu nie znajdą inwestora, będą musiały oddać pieniądze, które w różnej formie dostały od państwa. To może doprowadzić do ich upadku.
Źródło:IAR





















































