USA: Mattis i Tillerson nie chcą ograniczeń w prowadzeniu wojen

Szefowie resortów obrony i dyplomacji USA zaapelowali do Kongresu, który przygotowuje autoryzację działań wojennych prowadzonych przeciwko Państwu Islamskiemu (IS) i innym grupom terrorystycznym, by nie nakładać nań geograficznych i czasowych ograniczeń.

(fot. Toru Hanai / Reuters)

"Wojna jest fundamentalnie nieprzewidywalna" - powiedział szef Pentagonu James Mattis podczas poniedziałkowego przesłuchania przed senacką komisją spraw zagranicznych.

Kongres przygotowuje obecnie nową autoryzację na użycie wojska (authorization for the use of military force - AUMF), będzie to jeden z najważniejszych kroków w ostatnich latach w kierunku ponownego przejęcia przez Kongres kontroli nad użyciem wojsk amerykańskich. Kongres ma konstytucyjne prawo zatwierdzać prowadzenie działań wojennych.

Mattis wraz z szefem amerykańskiej dyplomacji Rexem Tillersonem powiedzieli, że istniejące pozwolenia nie powinny zostać cofnięte dopóty, dopóki nowe nie zaczną obowiązywać oraz podkreślili, iż uważają, że aktualne AUMF są wystarczające z perspektywy przepisów prawa by autoryzować działania wojskowe.

"AUMF z 2001 roku zezwala na prowadzenie działań amerykańskich przeciwko Al-Kaidzie, Talibom oraz Państwu Islamskiemu w Iraku i Syrii" - powiedział Tillerson.

Członkowie Kongresu z ramienia Republikanów i Demokratów od lat spierają się, czy Kongres po atakach z 11 września 2001 roku nie oddał Białemu Domowi za dużego zakresu kompetencji dotyczących zatwierdzania użycia wojsk. Kongresmeni nie zgadzają się także co do tego, do jakiego stopnia powinni oni mieć kontrolę nad Pentagonem. Poprzednie próby opracowania i uchwalenia nowych AUMF nie powiodły się. Zgodnie z Konstytucją USA, to Kongres, a nie prezydent ma prawo wypowiedzenia wojny.

Ostatni AUMF został przegłosowany w 2002 roku i zezwolił na przeprowadzenie działań wojennych w Iraku. Jednakże większość działań militarnych prowadzonych w ciągu ostatnich 16 lat została zatwierdzona na podstawie AUMF z 2001 roku, który został przegłosowany parę dni po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku.

Osoby popierające nową autoryzację argumentują, że AUMF z 2001 roku pozwolił prezydentom na prowadzenie wojny gdziekolwiek chcieli, bez konieczności przedstawiania strategii Kongresowi czy opinii publicznej.

"Nie sądzę by Amerykanie chcieli, aby USA prowadziły ciągłą, globalną +ukrytą wojnę+ pozostającą +poza radarem+ i kontrolą" - powiedział senator Ben Cardin z ramienia Partii Demokratycznej.

Republikanie posiadają aktualnie większość w Izbie Reprezentantów i Senacie USA, jednakże istniejące, głębokie różnice zdań w partii na temat nowych AUMF mogą sprawić, że przegłosowanie ich i tym razem nie będzie możliwe.

Z Waszyngtonu Joanna Korycińska (PAP)

jek/ sp/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 13 ajwaj

Przeciez USA to golabek pokoju
dla przykladu pokojowych intencji, nie wygraly od II w.sw. zadnej wojny (II w.s. tez nie wygraly, a przyszly po lupy na gotowe)

! Odpowiedz
1 21 xemir

Każde większe mocarstwo jest od starożytności zawsze prowadziło wojny i powiększało się kosztem słabszych i mniejszych - bezpośrednio (siłą) lub pośrednio (ustanawiając swój marionetkowy rząd).
Tak jak w życiu, Ci silniejsi i bogatsi zabierają tym słabszym i biedniejszym.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil