UOKiK ostrzega przed "dużym i szybkim zyskiem"

Nawet bardzo ryzykowne inwestycje mogą być przedstawiane jako bezpieczne. Problem jest poważny, dlatego Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ruszył z ogólnopolską akcją ostrzegająca konsumentów przed nieuczciwymi praktykami związanymi z inwestowaniem oszczędności.

UOKiK chce zwrócić uwagę na zagrożenie nieuczciwymi praktykami rynkowymi przy zawieraniu umów związanych z oszczędzaniem. O co chodzi? O to, że nawet bardzo ryzykowne inwestycje mogą być przedstawiane jako bezpieczne, np. lokaty, obligacje, nieruchomości czy złoto i diamenty. Dla konsumentów może to oznaczać znaczne straty finansowe bądź nawet całkowitą utratę życiowych oszczędności. 

Duży i szybki zysk zawsze oznacza duże ryzyko - ostrzega UOKiK. Przypomina też, aby sprawdzić ofertę, nie spieszyć się z decyzją i nie podpisywać umowy pod presją. W akcję włączyło się już wielu partnerów, w tym media i instytucje. 

Zysk zawsze idzie w parze z ryzykiem. Jeśli ktoś ci wmawia, że "bezpieczny" produkt daje znacząco wyższą stopę zwrotu niż lokata bankowa czy obligacja skarbowa, to zwyczajnie nas okłamuje. W finansach nie ma cudów, ani okazji dla „naszych najlepszych klientów”. Oczekiwana stopa zwrotu rośnie wraz z podejmowanym ryzykiem. Inwestycje równocześnie bezpieczne i ponadprzeciętnie dochodowe nie istnieją - pisał nie tak dawno Adam Torchała.

Getback i Amber Gold

Tego typu działania, jak akcja UOKiK, są potrzebne, na co najlepszym dowodem jest głośna sprawa Amber Gold i niedawna afera dotycząca Getbacku.  

Pod względem skali i liczby poszkodowanych inwestorów była to największa afera na polskim rynku kapitałowym. Wrocławski windykator zbankrutował na obligacjach o wartości nominalnej niemal 2,6 mld złotych. Poszkodowanych bezpośrednio zostało ponad dziewięć tysięcy obligatariuszy i 178 firm finansowych, co pośrednio dotknęło dziesiątki tysięcy klientów TFI trzymających obligacje GetBacku w swoich funduszach.  Dla porównania, w głośnej na cały kraj aferze piramidy finansowej Amber Gold straty sięgnęły "tylko" 851 mln zł, choć zasięg oszustwa (ponad 11 tys. poszkodowanych) był podobny. 

Ubrani w GetBack. Jak mogło do tego dojść?

Wydawało się, że po kredytach „frankowych”, wciskaniu funduszy akcyjnych na szczycie hossy, opcjach walutowych i skandalu tzw. polisolokat polska branża finansowa wreszcie coś zrozumiała. Ale przypadek obligacji GetBacku każe sądzić, że wszystko jest tak, jak było.

KWS, AT, UOKiK

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 czytacz

Sąd przyklepał okradzenie mnie przez syndyka SKOK Wołomin i nakazał wpłacenie dodatkowych udziałów co jest niezgodne z prawem.Sądy szerzą bezprawie i popierają złodziejstwo w tym kraju!

! Odpowiedz
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 3 czytacz

A obligacje Biomaxu?Sorzedawał przez Biura Maklerskie z przyzwoleniem KNF.Potem wycofali go z giełdy,nie zwrócił za obligacje i ja z nikąd pomocy nie mam,aby je odzyskać.A na rachunku w Biurze Maklerskim ciągle wiszą.

! Odpowiedz
1 7 zenonn

Cicha afera to Wołomin
http://swsfsm.pl/zlodziej-na-zlodzieju/
https://www.youtube.com/watch?v=CQ397FcIr_o

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne