REKLAMA

UOKIK sprawdził jakość węgla na składach. Często nie spełniał wymagań

2021-01-24 08:22
publikacja
2021-01-24 08:22
fot. Tomasz Warszewski / Shutterstock

W 2020 roku Inspekcja Handlowa przeprowadziła 517 kontroli jakości paliw stałych. W 39 przypadkach sprzedawany węgiel nie spełniał wymagań jakościowych - przekazał PAP UOKiK. Dodano, że w 100 przypadkach paliwo nie spełniało wymagań określonych w świadectwach.

Zgodnie z przepisami instytucją odpowiedzialną za kontrole składów węgla jest Inspekcja Handlowa. Detaliczni sprzedawcy węgla muszą się liczyć z kontrolami, a także mieć świadectwa jakości oferowanego klientom paliwa. Jedną z przyczyn złej jakości powietrza w Polsce jest właśnie niskiej jakości węgiel spalany w domowych kotłach.

PAP skierowała do UOKiK pytania nt. przeprowadzonych w 2020 roku przez Inspekcję Handlową kontroli na składach węgla.

Biuro prasowe Urzędu przekazało, że w ub.r. Inspekcja przeprowadziła 517 kontroli jakości paliw stałych. Tyle samo próbek pobrano do badań. Dodano, że 39 z nich nie spełniało wymagań jakościowych. Punkty do kontroli typowano losowo.

Wskazano, że najwięcej przypadków niespełniania wymagań jakościowych dla paliw stałych stwierdzono w województwach: kujawsko-pomorskim (7), lubelskim (4) oraz w lubuskim (4).

UOKiK dodał, że najwięcej stwierdzonych przypadków niespełniania parametrów zadeklarowanych w świadectwach jakości było z kolei w województwach: wielkopolskim (17), kujawsko-pomorskim (10), podlaskim (9) oraz łódzkim (8).

Urząd wyjaśnił, że najczęściej kwestionowanym parametrem przez kontrolerów była zawartość nadziarna (17 próbek) i zawartość podziarna (8). Chodzi o wyższą niż dopuszczona zawartość większych ziaren paliwa stałego i wyższą niż dopuszczona zawartość mniejszych ziaren. "W przypadku stwierdzenia, że paliwo stałe nie spełnia wymagań jakościowych, wojewódzki inspektor IH kieruje zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa" - podkreślono.

UOKiK dodał, że w czasie tej kontroli sprawdzano również, czy paliwo stałe spełnia wymagania określane w świadectwach jakości przez sprzedawcę. Na 517 próbek, 100 nie spełniło wymagań zadeklarowanych przez przedsiębiorców w wystawianych świadectwach. Chodziło najczęściej o zawartość wilgoci całkowitej (40 próbek), popiołu (25 próbek) oraz zawartość podziarna (28 próbek).

Urząd poinformował ponadto, że z posiadanych obecnie danych (do końca września 2020 r.) wynika, że w przypadkach, w których przedsiębiorcy wystawili świadectwa jakości paliw stałych, gdzie wartości parametrów paliwa stałego były niezgodne ze stanem faktycznym, Inspekcja Handlowa wydała 49 decyzji nakładających kary w łącznej wysokości 516 tys. zł.

PAP zapytała też, czy sprzedawcy węgla mieli odpowiednie certyfikaty jakości sprzedawanego paliwa, które powinni udostępniać swoim klientom.

UOKiK wyjaśnił w tym przypadku, że do końca września ub.r. wojewódzcy inspektorzy Inspekcji Handlowej skontrolowali w tym zakresie 590 przedsiębiorców, nie stwierdzając w większości przypadków nieprawidłowości. "Przedsiębiorcy zarówno wystawiali, jak i przekazywali kopie świadectw jakości" - przekazano.

Dodano, że jedynie w 38 przypadkach przedsiębiorcy wprowadzający do obrotu paliwa stałe nie wystawiali, jak i nie przekazywali kopii świadectw jakości konsumentom przy każdym zakupie paliwa stałego.

Z posiadanych przez UOKiK danych (do końca września 2020 r.) wynika, że Inspekcja Handlowa wydała 20 decyzji nakładających kary za brak wystawienia świadectwa jakości paliw stałych lub nieprzekazania go konsumentowi podczas transakcji. Kary opiewają na 215 tys. zł.

Urząd poinformował ponadto, że podczas kontroli zdarzały się też niewielkie uchybienia polegające np. na nie podawaniu daty i miejsca wystawienia świadectwa jakości czy błędnym podawaniu rodzaju paliwa stałego. Czasami przedsiębiorcy nie potrafili przedstawić systemu certyfikacji bądź innego dokumentu stanowiącego podstawę do uznania, że określony rodzaj paliwa stałego - dla którego wystawiane jest świadectwo jakości - spełnia odpowiednie wymagania.

UOKiK zastrzegł, że przedsiębiorcy poprawili te nieścisłości. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ mk/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
wizytator
To niech jeszcze sprawdzą u źródła, czyli na kopalniach co się ładuje na samochody. Tam to się cały proceder zaczyna. Gdzie jest ta certyfikacja węgla się pytam?
ptokbentoniczny
Niekoniecznie. Pochodzę z małej wsi położonej z woj. łódzkiego. Pamiętam jak ojciec już lata temu narzekał, że węgiel ze skupu (są dwa w okolicy) jest mokry. Mówił że sprzedawca go polewą, żeby był cięższy. Nie miał żadnych dowodów na to. Aż w tamtym roku jakoś na jesieni wracałem samochodem od teściów Niekoniecznie. Pochodzę z małej wsi położonej z woj. łódzkiego. Pamiętam jak ojciec już lata temu narzekał, że węgiel ze skupu (są dwa w okolicy) jest mokry. Mówił że sprzedawca go polewą, żeby był cięższy. Nie miał żadnych dowodów na to. Aż w tamtym roku jakoś na jesieni wracałem samochodem od teściów późną porą. Tak się złożyło, że przejeżdżałem obok tego sprzedawcy. I co zobaczyłem? Jak stoi z wężem i podlewa wodą węgiel. Ten drugi z tego co wiem robi dokładnie to samo.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki