UE stawia kropkę nad i ws. swobodnego przepływu danych

Rada UE zatwierdziła w piątek przepisy, które likwidują bariery w swobodnym przepływie danych nieosobowych w Unii Europejskiej. Regulacje, o które zabiegała Polska, mają pomóc w rozwoju nowoczesnych technologii czy sztucznej inteligencji.

Przyjęcie rozporządzenia przez przedstawicieli państw członkowskich kończy proces legislacyjny. Parlament Europejski zatwierdził porozumienie w tej sprawie w październiku.

"Swobodny przepływ danych jest kluczem do zapewnienia wzrostu i tworzenia miejsc pracy, zapewni też naszym firmom więcej elastyczności. Odtąd będą mogły wybierać wedle własnego uznania dostawców usług przetwarzania w chmurze" - oświadczyła cytowana w piątkowym komunikacie Margarete Schramboeck, minister ds. nauki, badań naukowych i gospodarki sprawującej prezydencję w Radzie UE Austrii.

Regulacje zabraniają stosowania na poziomie krajowym restrykcji geograficznych dotyczących przepływu danych nieosobowych. Chodzi np. o dane wytworzone przez komputery czy inne urządzenia. Ich liczba będzie rosła wraz z rozwojem internetu rzeczy oraz technologii superszybkich połączeń 5G.

Ze zmian w prawie zadowolona jest organizacja BusinessEurope. "Dane nie znają granic, a ich swobodny przepływ na jednolitym rynku będzie mocnym impulsem dla rozwoju opartej na nich gospodarki" - oświadczył szef BusinessEurope Pierre Gattaz.

Jak zaznaczył, swobodny przepływ danych będzie wspierał technologie cyberbezpieczeństwa, zapewniając lepszą ochronę rynku i pomagając europejskim graczom w globalnym wyścigu rozwoju sztucznej inteligencji i innowacyjnych technologii.

Ograniczenia dotyczące lokalizacji danych będą dozwolone jedynie ze względów bezpieczeństwa publicznego. Wszelkie pozostałe wymogi dotyczące lokalizacji danych będą musiały zostać przekazane Komisji Europejskiej i opublikowane online, aby zapewnić zgodność i przejrzystość.

Wszystko to oznacza, że państwa członkowskie nie będą mogły wymagać od firm czy organizacji przechowywania lub przetwarzania danych na swoim terytorium. Taka liberalizacja zwiększy konkurencję w tym sektorze gospodarki w UE. Polska liczy na to, że dzięki niższym kosztom do naszego kraju napłyną inwestycje.

Do tej pory rynek ten był sfragmentaryzowany przez ograniczenia wprowadzane przez różne kraje (np. przepisy nakazujące lokalizację centrów przetwarzania danych w konkretnym państwie).

Władze Polski w koalicji z innymi krajami długo naciskały na KE, by przedstawiła propozycje w sprawie eliminacji barier cyfrowych, które funkcjonują na unijnym jednolitym rynku. Projekt pojawił się wreszcie we wrześniu ubiegłego roku.

Nowe prawo zachęca państwa unijne do opracowania kodeksów postępowania, które odbiorcom usług przetwarzania danych ułatwiłyby zmianę usługodawcy oraz przenoszenie danych z powrotem do własnego systemu IT.

Rozporządzenie zostanie podpisane podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w połowie listopada, a następnie opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE. Sześć miesięcy później zacznie bezpośrednio obowiązywać we wszystkich państwach członkowskich.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ akl/ kar/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj