REKLAMA

RAPORT PIEUE importuje 76 proc. ropy i 68 proc. gazu spoza OECD

2022-09-28 08:08
publikacja
2022-09-28 08:08

UE importuje 76 proc. ropy naftowej i 68 proc. gazu z państw spoza OECD, a w przypadku 11 z 30 tzw. surowców krytycznych, niezbędnych do przeprowadzenia transformacji energetycznej, zależność Unii od importu przekracza 85 proc. - wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

UE importuje 76 proc. ropy  i 68 proc. gazu spoza OECD
UE importuje 76 proc. ropy  i 68 proc. gazu spoza OECD
fot. ANTON ZUBCHEVSKYI / / Shutterstock

Rosyjska inwazja na Ukrainę przyspiesza zmiany dotychczasowego modelu funkcjonowania gospodarki światowej; rośnie znaczenie bezpieczeństwa łańcuchów dostaw - zwrócono uwagę w raporcie PIE „Dekada bezpieczeństwa ekonomicznego. Od offshoringu do częściowego friendshoringu”.

Zaznaczono, że zmniejszanie zależności będzie dużym wyzwaniem dla UE. "Obecnie Unia importuje 76 proc. ropy naftowej i 68 proc. gazu z państw spoza OECD. Jednocześnie w przypadku aż 11 z 30 surowców krytycznych, niezbędnych do przeprowadzenia transformacji energetycznej, zależność UE od importu przekracza 85 proc." - wskazano. Dodano, że ponad 7 proc. unijnego importu stanowią produkty o wysokim stopniu uzależnienia od dostaw spoza UE-27, w tym ponad 4 proc. z kluczowych ekosystemów produkcji takich jak elektronika, energetyka czy zdrowie. "UE jest również dwukrotnie bardziej niż USA zależna od popytu z państw spoza OECD" - podkreślono. W związku z tym, "zmiana obecnego łańcucha dostaw wydaje się więc koniecznością".

Marek Wąsiński z PIE zwrócił uwagę na proces tzw. nearshoringu, czyli skracaniu łańcuchów dostaw oraz reshoringu - relokacji produkcji do kraju macierzystego, który zaczyna wpływać na zmiany w globalizacji. "W 2020 i 2021 r. odwrócił się 20-letni trend pod względem lokalizacji inwestycji typu greenfield (w nowe projekty) i więcej takich inwestycji zaczęto lokować w państwach rozwiniętych" - wyjaśnił. Według niego przewaga nad państwami rozwiniętymi wyniosła w 2021 r. 142 mld dol. Jego zdaniem inwazja Rosji na Ukrainę "przypieczętowała koniec dotychczasowego modelu globalizacji". "Państwa i firmy rozważają friendshoring, czyli przenoszenie produkcji do grupy państw kierujących się podobnymi wartościami. Friendshoringowi sprzyjają również rosnące koszty produkcji w krajach takich jak Chiny, w których jednostkowe koszty pracy w ostatnich dwóch dekadach wzrosły o 285 proc." – wskazał, komentując dla PAP raport.

W raporcie stwierdzono, że rosyjska agresja sprawiła, iż w kalkulacji inwestorów "dużo większe znaczenie zaczęło odgrywać bezpieczeństwo polityczne wykraczające daleko poza granice Europy Wschodniej". "W rankingu Savills Nearshoring Index, badającym atrakcyjność lokowania produkcji, siedem państw europejskich znalazło się w pierwszej dziesiątce. Wśród nich są: Czechy, Portugalia, Austria, Wielka Brytania, Finlandia, Szwecja oraz Polska" - zaznaczono.

W opinii autorów raportu "silnym katalizatorem zmian w kierunku friendshoringu" może stać się kryzys energetyczny, którego Europa doświadczy w wyniku zbyt dużej zależności od importu surowców energetycznych. "UE zbyt długo była uzależniona od rosyjskich paliw kopalnych, a rosyjska inwazja na Ukrainę przyczyni się do przyspieszenia transformacji energetycznej" - stwierdzono.

Dodano, że transformacja jest procesem powiązanym z dostępnością surowców krytycznych. "Do postawienia elektrowni wiatrowej na morzu o mocy 1 MW potrzeba ich ponad 15 t – blisko 9 razy więcej niż w przypadku elektrowni gazowej i ponad 6 razy więcej niż dla elektrowni węglowej" - zauważono w raporcie.

Magdalena Maj z PIE zauważyła, że najwięcej w przypadku elektrowni wiatrowych i fotowoltaiki zużywa się miedzi, cynku i krzemu. Także energetyka jądrowa charakteryzuje się wyższym zapotrzebowaniem na surowce krytyczne niż elektrownie konwencjonalne. "W przypadku 11 z 30 surowców krytycznych zależność UE od importu przekraczała 85 proc., zabezpieczenie dostaw tych surowców będzie więc poważnym wyzwaniem" – oceniła. Wskazała na niewielką liczbę dostawców oraz niski potencjał produkcyjny UE w przypadku 8 proc. importu UE. "Ponad połowa z tych produktów dotyczy 4 kluczowych ekosystemów: elektroniki, zdrowia, sektorów energochłonnych i OZE" -stwierdziła. Według niej "na tych obszarach powinny koncentrować się działania dywersyfikacyjne i reshoringowe UE". (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

maja/ drag/

Tematy
BLACK WEEK na Pracuj.pl! - 40% na wszystko. Dodaj ogłoszenie, znajdź pracownika!

BLACK WEEK na Pracuj.pl! - 40% na wszystko. Dodaj ogłoszenie, znajdź pracownika!

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
"Do postawienia elektrowni wiatrowej potrzeba ich blisko 9 razy więcej niż w przypadku elektrowni gazowej i ponad 6 razy więcej niż dla elektrowni węglowej."

- to pewnie super ekologiczne !?

Powiązane: Kryzys energetyczny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki