REKLAMA
PIT 2023

Tusk: przekazanie władzy w Polsce nie idzie gładko

2024-02-11 16:55
publikacja
2024-02-11 16:55

Mimo że w Polsce demokracja przetrwała trudny czas, to przekazanie władzy nie idzie gładko - ocenił w niedzielę premier Donald Tusk na spotkaniu w Morągu (warmińsko-mazurskie). Premier zabrał też głos na inne tematy.

Tusk: przekazanie władzy w Polsce nie idzie gładko
Tusk: przekazanie władzy w Polsce nie idzie gładko
fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

"Przekazanie władzy przez tych, którzy przegrali wybory, koalicji, która wygrała wybory - delikatnie mówiąc - nie idzie gładko" - stwierdził Tusk.

Jak zaznaczył, istotą demokracji jest to, że raz się wygrywa, a raz się przegrywa. "Przegrałeś, przekonaj ludzi, a wrócisz do władzy.(...) I musisz szanować podstawową regułę gry: jak są wybory, zmiana władzy, to nie można kwestionować tego faktu" - powiedział szef rządu. Jak dodał, "demokracja polega na tym, żeby wszyscy szanowali wspólne reguły gry, żeby wszyscy respektowali zasady działania, żeby zgodnie z nimi raz przegrywać, a raz wygrywać".

Donald Tusk stwierdził też, że od dwóch lat mówił już o niepokojących zjawiskach na granicy z Ukrainą. "Spotykałem się z rolnikami na Dolnym Śląsku i to oni powiedzieli, że nie rozumieją, dlaczego jest tak cicho w tej sprawie. W sprawie, która dla polskich rolników może być kwestią być albo nie być, czyli konkurencji produktów ukraińskich, które nie muszą spełniać europejskich standardów" - wskazał Tusk.

Jak podkreślił, Polska powinna zrobić wszystko, razem ze wspólnotą Zachodu, aby Ukraina nie przegrała wojny z Rosją, ale jednocześnie nie można pozwolić na to, aby nieprecyzyjne i nieprzemyślane decyzje godziły wprost w interesy tysięcy rolników.

Premier o rolnikach

"Chcę wam powiedzieć, że nie wydaje mi się, aby był jakiś istotny konflikt opinii lub interesów między ekipą rządową a protestującymi rolnikami. Na pewno nie w sprawie Ukrainy. Na pewno nie w sprawie eksportu ukraińskich produktów rolnych bez żadnych ograniczeń, bez skutecznych limitów przez polską, ale też przez litewską granicę. Tak, jak alarmowałem na ten temat wspólnie z [Michałem - PAP] Kołodziejczakiem długo, długo przed wyborami, tak teraz stajemy dosłownie na głowie, żeby zmobilizować służby, w tym Krajową Administrację Skarbową" - powiedział Tusk.

Donald Tusk powiedział, że kwestia ograniczenia napływu produktów z Ukrainy była przez niego poruszona podczas spotkania z prezydentem Wołodymyrem Zeleńskim w Kijowie.

"To, że kilkaset osób na Ukrainie, czy kilka tysięcy osób na Ukrainie chce zarobić dużo pieniędzy, to nie jest nasz problem. My chcemy pomóc Ukrainie jako państwu i Ukrainie jako narodowi w konfrontacji zbrojnej z Rosją. I na pewno nic tu naszego zdania nie zmieni. Ale to nie może być tak, że w związku z wojną i w związku z tą empatią, otwarciem na Ukrainę, ktoś będzie kosztem różnych polskich grup zawodowych - nie tylko rolników, transport (to) również gorący problem - żeby wojnę wykorzystać jako sposób nieuczciwej czy nieadekwatnej konkurencji z naszymi firmami, z naszymi pracownikami, z naszymi rolnikami" - powiedział Donald Tusk.

O samorządzie terytorialnym

"Musimy przywrócić rangę samorządu terytorialnego" - podkreślił Tusk. Mówił, że bardzo dużo "zwykłych, życiowych" spraw można i powinno się rozwiązywać na poziomie samorządu. "Ale do tego potrzebny jest samorząd uczciwy, niezależny w dużym stopniu od władzy centralnej i zasobny na tyle, na ile to jest możliwe - w środki i narzędzia. Czeka nas dużo pracy" - podkreślił premier.

"Trudno nie zacząć tej kampanii samorządowej od stwierdzenia, że przez osiem lat próbowano ten samorząd nie tylko ograniczyć, ale właściwie zlikwidować istotę samorządu, jaką jest niezależność od tego, jakie pomysły na życie ludzi +na dole+ ma tzw. Warszawa czy władza centralna. Bardzo mi na tym zależy, żebyśmy w czasie tych wyborów samorządowych, ale także (...) w ciągu tych kilku najbliższych lat, wszyscy wspólnie rzetelnie, intensywnie pracowali nad odbudową samorządu, jego rangi, jego możliwości" - zaakcentował Tusk.

Tusk zabrał głos na temat CPK

Szef rządu odniósł się także do kwestii budowy CPK. Stwierdził, że na temat inwestycji "wypowiedziało się już pewnie ponad tysiąc celebrytów, pisarzy, aktorów i działaczy partyjnych".

"Ja, tylko dlatego, że ktoś znany z telewizji uważa, że lotnisko powinno być w mieście X albo Y, albo pod Warszawą, albo między Łodzią a Warszawą, nie mogę podjąć decyzji, o której nawet oni sami nie wiedzą, czy to będzie 150 miliardów czy 300 miliardów, czy może jeszcze więcej" – powiedział.

"My mamy dzisiaj kupować broń, produkować amunicję, bo wiecie, w jakich czasach żyjemy. Mamy poważne potrzeby społeczne. Plan inwestycyjny jest niezwykle ambitny. CPK musi być bardzo przemyślane" – wskazał Donald Tusk.

Podkreślił, że zdaje sobie sprawę, ile nadziei budzi "ambitna, fajna inwestycja, która podniesie nasze możliwości infrastrukturalne, cywilizacyjne na wyższy poziom".

"Decyzja, jaką podjąłem i w ogóle o innej mowy być nie może, to żeby szybko i obiektywnie ocenić, co z punktu widzenia interesów kraju jest najlepsze, jakie miejsce, jaka skala, którędy mają iść tory pod szybką kolej. To nie jest nic nadzwyczajnego" – stwierdził premier.

"Ta decyzja musi być przemyślana i nie może mieć kontekstu politycznego, czy ambicjonalnego. Ona musi być trafiona w dziesiątkę. Mogę tutaj dzisiaj w Morągu przed wami powiedzieć, że projekt, który nazywa się CPK, przeprowadzimy w interesie Polski, za publiczne pieniądze, policzone co do grosza. Nie będzie milionów złotych wypłaconych ludziom za koszenie łąki w Baranowie, nie będzie niesprawiedliwych wywłaszczeń. Znowu będziemy stawiali to z głowy na nogi. Tak, żeby nikt w Polsce nie pomyślał, że choćby jedna złotówka została zmarnowana, bo jakiś polityk ma wielkie ambicje" – oznajmił.

"Wszystkie inwestycje, które mają sens - a o tym sensie będą decydowały fakty, liczby, eksperci, fachowcy, a nie działacze partyjni - zostaną przeprowadzone w taki sposób, który będzie przypominał ten czas, kiedy zbudowaliśmy najdłuższą sieć autostrad w najkrótszym czasie, w ogóle w historii Europy. Bo potrafimy to robić. Jak się za coś zabieramy, to ma to ręce i nogi i nie jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto i na końcu nie musimy burzyć tego, co ledwie zbudowaliśmy" – dodał.

(PAP)

Autor: Wojciech Krzyczkowski, Marcin Boguszewski i Joanna Kiewisz-Wojciechowska, Dariusz Sokolnik

wkr/ jwo/ mbo/ mir/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Komentarze (37)

dodaj komentarz
yypan
Tusk jest niemieckim agentem, dlatego dlatego zaszkodzi polskim inwestycjom tyle ile zdoła.
polonu
nad czym tu myśleć , zebrać tych PIS-owskich żydów dać im łopaty i niech kopią ziemie przygotówka na pas startowy .
takitamzdaleka
I czy Kaczyński nie miał racji mówiąc o Tusku, że jest niemieckim agentem?...
Komu służą działania, przemowy, decyzje i zaniechania Tuska?...
Nawet gdyby CPK kosztowało 20% więcej niż wynosi optimum, to i tak warto je zrealizować.
Zwrot byłby dłuższy w czasie (finansowy), ale społecznie, politycznie, regionalnie - zysk
I czy Kaczyński nie miał racji mówiąc o Tusku, że jest niemieckim agentem?...
Komu służą działania, przemowy, decyzje i zaniechania Tuska?...
Nawet gdyby CPK kosztowało 20% więcej niż wynosi optimum, to i tak warto je zrealizować.
Zwrot byłby dłuższy w czasie (finansowy), ale społecznie, politycznie, regionalnie - zysk jest niezmiernie duży...
Poza tym - gdyby germańce chcieli być konkurencyjni, to niech sami zbudują kolejne duże lotnisko, hub i co tam jeszcze, aby dalej ciągnąć profity. Czy może nie jest im to biznesowo korzystne? Więc wtedy... cóż - inni mogą to zrobić za nich...

Co prawda nie jestem zwolennikiem partii Jarosława, ale przyznać trzeba, że przynajmniej mieli konkretną i możliwą do realizacji wizję dla Polski. Bo i wizja poprawy energetycznej (atom), bo i infrastrukturalnie skok do przodu (CPK, porty), nowe technologie (AI, fabryki hi-tech, centra badawcze), większy wpływ w regionie poprzez duże firmy (Orlen, KGHM), wpływ regionalno-polityczny (międzymorze, trójmorze), poprawę siły militarnej (pomysł na armię przy wsparciu ekspertów), ład społeczno-socjalny (800 plus, choć inne dopłaty i programy są/byłyby zbędne lub nawet szkodliwe), wolność medialna (niech sobie będą szczekacze różnych stron, ale nie monopol władzy), itd.
A ci od Tuska? Wizję może i mają, ale na wszystkie wizje mają szlaban z Berlina i Brukseli, bo po co europie zachodniek kraj z ambicjami, który będzie zyskiwał sprawczość, siłę, a dodatkowo osłabiał zachód poprzez konkurencyjność? Dlatego teraz wszystko będą "audytować", "przemyśliwać", "analizować", "poprawiać", "ulepszać", "optymalizować", a w rzeczywistości - osiągać cel obcych państw a nie Polski... Czy będzie inaczej? Uważam, że nie, ale chciałbym się bardzo mylić...
Poza tym - nasza "wesoła i uśmiechnięta polska" robi bajzel wewnątrz kraju, który dodatkowo nie sprzyja nam w obecnej sytuacji międzynarodowej... Szkoda, że doszło do takich wyborów, do takich koalicji... ale wyborcy przekonają się, że mlekiem i miodem to tylko nielicznej grupce będzie się przelewać, a reszta - zasówać do roboty, bo jak nie to batem przez grzbiet...
Pozdrawiam
mesten
Lotnisko w Berlinie kosztowało 250% więcej i do dzisiajjest ogromną kula u nog całego landu.
aod odpowiada mesten
No i co z tego? Większość nowo zakładanych firm bankrutuje w przeciągu roku. Czy to ma zniechęcać do przedsiębiorczości?
kaczyslaw_
20% więcej? Może przypomnij ile miał kosztować rów dla kajaków zwany przekopem mierzei wiślanej a ile ostatecznie kosztował.

***ie projekty nigdy nie były udane, bo mieli nieograniczone źródło finansowania w postaci publicznej kasy, więc nie liczyli się z kosztami. Poza tym znajomki musieli przytulić trochę kasy, więc tym
20% więcej? Może przypomnij ile miał kosztować rów dla kajaków zwany przekopem mierzei wiślanej a ile ostatecznie kosztował.

***ie projekty nigdy nie były udane, bo mieli nieograniczone źródło finansowania w postaci publicznej kasy, więc nie liczyli się z kosztami. Poza tym znajomki musieli przytulić trochę kasy, więc tym bardziej takie projekty nie mają prawa być realizowane.
karbinadel
"Co prawda nie jestem zwolennikiem partii Jarosława, ale przyznać trzeba, że przynajmniej mieli konkretną i możliwą do realizacji wizję dla Polski" - raczej mieli bardzo dobrą propagandę, na którą i ty dałeś się nabrać. PiS rządził prawie tyle samo lat co Gierek, a jedyną realną inwestycją jest nie dokończony przekop mierzei."Co prawda nie jestem zwolennikiem partii Jarosława, ale przyznać trzeba, że przynajmniej mieli konkretną i możliwą do realizacji wizję dla Polski" - raczej mieli bardzo dobrą propagandę, na którą i ty dałeś się nabrać. PiS rządził prawie tyle samo lat co Gierek, a jedyną realną inwestycją jest nie dokończony przekop mierzei. Nie ma ani Izery (seryjna produkcja miała się rozpocząć w III kwartale 2023), ani promów (stępki za miliony poszły na złom), a cała reszta nie wyszła z fazy projektu.
takitamzdaleka odpowiada kaczyslaw_
Rozumiem, że Pan pływa tym kajakiem po przekopie, że widzi co dzień jak tam jest źle, że wie ile to kosztowało, a ile miało kosztować i kto to rozkradł?
Czy może żyje gdzieś tam daleko od przekopu, nigdy nie był w pobliżu, siedząc z chipsami przed TVNem standardowo narzeka na PiS... A kajak to na zdjęciu widział, podobnie jak
Rozumiem, że Pan pływa tym kajakiem po przekopie, że widzi co dzień jak tam jest źle, że wie ile to kosztowało, a ile miało kosztować i kto to rozkradł?
Czy może żyje gdzieś tam daleko od przekopu, nigdy nie był w pobliżu, siedząc z chipsami przed TVNem standardowo narzeka na PiS... A kajak to na zdjęciu widział, podobnie jak przekop w przebitkach TVNu?...
Tak, jest to lekceważące, ale co można odpowiedzieć osobom, które chciałyby realizować projekty od kopania łopatą?... To tak jakby stawiać dom zaczynając od dachu, nie wiedząc nawet jaki kształt ma mieć dom, lub nawet sam dach...
Zobaczmy zatem, kto ma rację, czy taka ekipa Tuska się zmobilizuje czy jednak przekonamy się, że CPK i inne rzeczy nie mają powstać, bo są "za drogie", albo "źle zaplanowane", itd.
Nie zdziwię się, jeśli powiedzą: "ok, realizujemy", a w rzeczywistości - forsa się rozejdzie, a realnie nic się nie wydarzy... kolejne lata stracone...
Pozdrawiam
_xyz
Może niech ograniczy projekt do budowy stacji kolejowej CPK Baranów i puści szybkie pociągi do stacji Berlin Brandenburg?
trolley
No co tam? Działeczki pokupione a temat się na mordę wywalił XD. Kasa w błoto i to dosłownie. Trza naganiać, może nastąpi cud hehe.

Powiązane: Rząd Donalda Tuska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki