Walkower Tuska

Nie tylko możliwość przegranej spowodowała, że Donald Tusk nie zdecydował się na start w wyborach prezydenckich. W tle miała być też lojalność wobec rodziny – informuje czwartkowa "GW".

(fot. Andrzej Hulimka / FORUM)

"To była czysta matematyczna kalkulacja" - powiedział dziennikowi jeden z posłów PO, komentując decyzję Donalda Tuska o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich. Jak wytłumaczył gazecie, "tuż po wyborach parlamentarnych, gdy okazało się, że opozycja zdobyła Senat, można było mieć nadzieję na wspólnego kandydata opozycji. I Tusk rozważał start. Gdy pojawiła się informacja, że kandyduje na szefa Europejskiej Partii Ludowej, pośpieszył z wyjaśnieniami, że to stanowisko +nie koliduje z aktywnością krajową+". Dodał, że rozmowa z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem umocniła go w przekonaniu, że nie będzie jedynym kandydatem, bo wystartuje również prezes PSL. "Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy Tusk kandyduje i może nie wejść do drugiej tury. To byłoby upokarzające" - podkreślił poseł PO.

Jak pisze gazeta, w drugiej turze Tusk też nie miałby łatwo. Wedle sondażu Ipsos dla portalu OKO.press z października, aż 44 proc. badanych nie zagłosowałoby na szefa Rady Europejskiej. "PiS ma też badanie, że Tusk bardzo mobilizuje elektorat niechętny opozycji" - czytamy.

Z informacji "GW" wynika ponadto, że kalkulacje polityczne nie były jedynymi, które zadecydowały o niekandydowaniu na prezydenta. Tusk miał wybierać między lojalnością wobec najbliższych a politycznymi ambicjami. Najbliżsi mieli go namawiać, by nie kandydował, bo nie chcieli znów przechodzić przez piekło wylewającej się nienawiści z prorządowych mediów i ataki ze strony PiS. "Jego żona zawsze marzyła o podróżach i teraz to się ziściło. A gdyby Donald został prezydentem, podróże by się skończyły. Dorosłe dzieci byłyby zaś skazane na ochronę, czego nie cierpią" - powiedziała gazecie osoba związana z Tuskami.

Poseł PO dodał do tego, że "wiadomo, że żona zwykle była przeciwna jego politycznym planom. A sam mawiał, że gdyby robił to, co radzi rodzina, byłby nadal nauczycielem historii w gdańskim liceum".(PAP)

nmk/ aj/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 2 prs

Pewnie byl telefon i Donaldo robi co karza..

! Odpowiedz
8 20 1as

Jak przegrał z Lechem Kaczyńskim, obraził się na cały świat.
Teraz, kiedy nie ma w sondażach 70% poparcia, też się obraził i nie wystartuje.
No ba jak to może być, że takiego geniusza polityki poddani nie noszą na rękach?

! Odpowiedz
34 15 ekwador15

na co mu tu się szaprać w tej polsce, nie ma o co i nie ma sensu. zostanie szefem EPP, szanują go na arenie międzynarodowej i ma gdzies tu się szaprać z tym dziadostwem całym. Wałesa i Tusk szanowani na swiecie i pluje sie na nich w ich kraju. Oczywiście obaj nie są krystaliczni, ale my jako naród to jednak nie mamy klasy.

! Odpowiedz
7 24 eagleeye

@robertjak i to co napisałeś najbardziej boli POKOmune że dlaczego wszystkim obywatelom RP żyje się lepiej a przecież w Magdalence było umówione !!!

! Odpowiedz
3 23 33karol33

1. Przegrałby
2. Ma szansę na mniej odpowiedzialne stanowisko za dobrą kasę
Lud z czasem zapomni o smaczkach jego rządów (jak zapomniał o tych Buzka) i może za 5 lat wróci do tematu

! Odpowiedz
11 31 jaguar_61

karierowicz i tchórz.....

! Odpowiedz
22 33 robertjak

nie kandyduje bo POLACY mają dość biedy którą im zafundował , a wszyscy krzykacze którzy głosują na jego podobnym to źli ludzie , którzy nie życzą dobrze innym bo gołym okiem widać , że ludziom żyje się lepiej i można ówczesną władzę nie lubić ale trzeba im przyznać , że ludzi jest na dużo więcej stać

! Odpowiedz
13 26 mrtroublemaker

Szkoda, że nie został przy pracy nauczyciela.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil