Tusk: Interesy Polaków mieszkających dziś w Wielkiej Brytanii nie są zagrożone

Niezależnie od końcowego efektu negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii, interesy Polaków mieszkających dziś w Wielkiej Brytanii nie są zagrożone - powiedział w czwartek po unijnym szczycie w Brukseli szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i premier Wielkiej Brytanii Theresa May
Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i premier Wielkiej Brytanii Theresa May (Instagram/donaldtusk)

Tusk był pytany, czy Polacy w Wielkiej Brytanii powinni być zaniepokojeni brakiem porozumienia ws. brexitu.

"Nie. To kolejny kwiatek do ogródka krajowej propagandy. (...) Reprezentuję 27 państw UE, w tym Polskę. Negocjacje dotyczą przede wszystkim interesów. Pierwszym celem, (...) kiedy negocjujemy dzisiaj z UE, jest zabezpieczenie interesów obywateli UE, w tym także Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii" - powiedział.

Jak dodał, jego zdaniem Brytyjczycy te argumenty zrozumieli. "Nieprzypadkowo pani premier May wielokrotnie powtarzała, że interesy unijnych obywateli, którzy dziś zamieszkują w Wielkiej Brytanii, nie będą zagrożone w żaden sposób, niezależnie od końcowego efektu naszych negocjacji. Pani premier wie, że to nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich jest jednym z najwyższych priorytetów - zabezpieczenie interesów Europejczyków, w tym także Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii" - powiedział.

"Bądźmy uczciwi. Nikt nikomu łaski nie robi. Setki tysięcy Brytyjczyków mieszka na kontynencie i też będzie chciało mieć zabezpieczone swoje interesy. Będzie tutaj, moim zdaniem, pewna równoległość działań. Niezależnie od końcowego efektu negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii (z UE), interesy Polaków - mieszkających dziś w Wielkiej Brytanii nie są zagrożone. Sam też będę tego pilnował" - zaznaczył.

W środę bez przełomu w sprawie brexitu zakończył się pierwszy dzień szczytu UE w Brukseli. Według źródeł przywódcy w trakcie trzygodzinnych rozmów nie zdecydowali, czy zwołają dodatkowy szczyt unijny w listopadzie. Uzależnili tę decyzję od postępów w rozmowach. Uznali, że dotychczasowe postępy w negocjacjach są niewystarczające.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ mc/

Źródło: PAP
Ludzie:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 13 vitosza

Typowe dla Rudika. Nic nie robic, przeczekac (ewentualnie poharatac w gale, pójsc do gymu), problemy jakos same sie rozwiaza. Podstawa to dobry PR. Narazie ta metoda (lub jej brak) mu sie sprawdza. W koncu, komus zawsze przyszlo po nim posprzatac.

! Odpowiedz