REKLAMA

Turystyka na skraju zapaści. Rządowe wsparcie potrzebne przez najbliższy rok

2020-07-06 06:50
publikacja
2020-07-06 06:50
fot. Michał Kość / FORUM

Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. - Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów - mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

- Turystyka jest różnorodna i są obszary, które mniej ucierpiały w wyniku pandemii i szybciej wracają do życia, ale inne nie ruszyły do tej pory. Hotele i obiekty wypoczynkowe nad morzem, w górach czy nad jeziorami w miarę szybko powróciły do życia, kiedy zostały już otwarte. Ale z drugiej strony mamy hotele miejskie czy turystykę biznesową, która wciąż jest na poziomie prawie zerowym - mówi agencji Newseria Biznes Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel i przedstawiciel Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Travel.

Turystyka jest dużą i, co najważniejsze, od lat stale rosnącą gałęzią polskiej gospodarki, generującą ponad 6 proc. krajowego PKB. W wielu regionach Polski rozwój infrastruktury turystycznej - hoteli, restauracji czy atrakcji dla turystów - tworzy miejsca pracy i pobudza lokalny wzrost gospodarczy, więc dobra kondycja tego sektora przesądza o ich być albo nie być.

- Branża turystyczna bardzo ucierpiała w wyniku pandemii, większość firm jest w złej kondycji. Dostaliśmy pomoc, za którą jesteśmy wdzięczni, ale ona tylko w części pokryła nasze koszty. Wiele firm potrzebuje jej nadal. Jeżeli chcemy zachować potencjał, który tkwi w tych firmach, i utrzymać wkład branży turystycznej do dochodu narodowego na dotychczasowym poziomie, dalsza pomoc jest potrzebna. Zarówno branży, jak i budżetowi państwa będzie się to opłacało - podkreśla ekspert.

W Polsce cały rynek HoReCa jest wart około 30,9 mld zł, a w ostatnich trzech latach rósł w tempie około 7 proc. rocznie, napędzany m.in. przez rosnącą konsumpcję, wzrost dochodów gospodarstw domowych i świadczenia socjalne takie jak 500+ („Rynek HoReCa w Polsce 2019. Analiza i prognozy rozwoju do 2024 r.”). Pandemia SARS-CoV-2 mocno zachwiała jednak jego kondycją. Trzymiesięczny lockdown, obostrzenia w przemieszczaniu się i całkowity paraliż turystyki sprawiły, że wiele podmiotów działających w branży ma dziś problemy z utrzymaniem finansowej płynności.

Hotele, miejsca noclegowe i obiekty turystyczne w Polsce decyzją rządu pozostawały zamknięte od 31 marca i dopiero drugi etap odmrażania gospodarki, który rozpoczął się w maju, umożliwił im wznowienie działalności. Mimo to wiele z nich wciąż ma niewielkie obłożenie, na poziomie kilku-kilkunastu procent, przez co notują straty. Obostrzenia związane z SARS-CoV-2 powodują też, że w praktyce wciąż zamrożony jest sektor dużych wydarzeń, targów i konferencji. Wciąż sparaliżowana jest także turystyka przyjazdowa, polscy przewoźnicy autokarowi nie realizują żadnych zamówień od kilku miesięcy.

- Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów. Za rok obraz branży może już wyglądać zupełnie inaczej - mówi Andrzej Hulewicz.

W ramach pomocy dla branży rząd zapowiedział najpierw program 1000+, który następnie zmienił się w propozycję bonu turystycznego 500+. W Senacie trwają prace nad ustawą, która ma go wprowadzić. Zakłada ona, że rodzice dzieci przed 18. rokiem życia otrzymają elektroniczny voucher na cele związane z turystyką, np. opłacenie biletów, noclegu w hotelu lub pensjonacie, kolonii czy obozów sportowych i rekreacyjnych.

Voucher ma trafić w sumie do ponad 6 mln dzieci w Polsce, a wartość pomocy skierowanej do branży turystycznej wyniesie ok. 3,5 mld zł.  Resort rozwoju szacuje, że na wprowadzeniu bonu 500+ skorzysta kilkadziesiąt tysięcy podmiotów, z których 15 proc. to duże firmy, 85 proc. to przedsiębiorstwa z sektora mikro, małych i średnich. Ministerstwo podkreśla, że program został przygotowany tak, żeby skorzystały na nim zarówno najmniejsze podmioty, np. przewodnicy i piloci, jak i touroperatorzy i hotelarze, którzy świadczą kompleksowe usługi turystyczne.

- Bon turystyczny jest ważny i należy się uznanie za to, że w ogóle doszedł do skutku, choć w dużo mniejszym wymiarze, niż zakładano. Jednak on tylko w małym stopniu odpowiada na potrzeby branży turystycznej. Poza tym dotyczy wąskiej grupy podmiotów, przede wszystkim organizatorów kolonii czy obiektów stricte wypoczynkowych, i do nich głównie będzie kierowany. Większość podmiotów z branży turystycznej w zasadzie nie odniesie korzyści z bonu turystycznego - ocenia wiceprezes Mazurkas Travel.

Jak podkreśla, fenomenem branży turystycznej w Polsce jest to, że przez ostatnich 30 lat dynamicznie się rozwijała bez żadnej większej pomocy ze strony państwa. Jednak teraz wsparcie jest niezbędne - zwłaszcza na czas po pandemii, żeby branża mogła podnieść się z zapaści. W przeciwnym razie w lipcu, kiedy skończą się środki płynące z rządowych tarcz, pojawią się problemy z utrzymaniem płynności i zatrudnienia.

- Przez najbliższy rok ta pomoc będzie nadal bardzo potrzebna - podkreśla Andrzej Hulewicz. - Dla hoteli, firm autokarowych, biur turystyki przyjazdowej problemem jest teraz przede wszystkim płynność finansowa, kwestia pokrycia kosztów stałych i utrzymania pracowników. Potrzebne jest szerokie wsparcie ze strony rządu, żeby utrzymać ten 6-proc. wkład branży w krajową gospodarkę.

Wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że do 22 lipca resort przedstawi ustawę z rozwiązaniami dla branży. Wśród nich mają być: nowy fundusz na pożyczki dla organizatorów turystyki na zwroty zaliczek, przedłużenie zwolnienia z ZUS i postojowego do końca września, programy pomocowe ARP czy dodatkowe zachęty dla klientów biur podróży.

Źródło:
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
ajmagik
Mieszkam w uzdrowisku. Nigdy wcześniej nie było tu tylu turystów, kolejek do pokoi komercyjnych. Nie wiem skąd ludzie mają pieniądze, nie wiem kto jest tak strasznie zmęczony i czym, że jadą i jadą. Wszystko zajęte do zimy. Więc przestańcie kombinować! Najbogatsi Polacy to hotelarze sejmowi i rządowi. Co nas obchodzą Mieszkam w uzdrowisku. Nigdy wcześniej nie było tu tylu turystów, kolejek do pokoi komercyjnych. Nie wiem skąd ludzie mają pieniądze, nie wiem kto jest tak strasznie zmęczony i czym, że jadą i jadą. Wszystko zajęte do zimy. Więc przestańcie kombinować! Najbogatsi Polacy to hotelarze sejmowi i rządowi. Co nas obchodzą ich interesy? Prywaciarze doją naród ile się da, a od rządu oczekują dawania im naszych pieniędzy dodatkowo. Jeden jęczał, że w 2-3 miesiące stracił 80 milionów. To tyle zarabia w takim czasie? Ten lament jest tworzony w rządzie. To tam zasiedli hotelarze milionerzy. Nigdy dotąd nie było takiego jęczenia. O ile budownictwo, transport, handel, rolnictwo muszą działać, o tyle turystykę można zamknąć i nic się nie stanie. Jakie 6% PKB, jakieeeeeeeee? Zdzierają z ludzi za noclegi, za rybki i piwo, to tworzy PKB?
jacyna2017
Wiem, że idą wybory i 'wolne media' mają prikaz - nie pisać nic pozytywnego o naszym kraju, ale jak się ma histeryczna zapaść turystyki do tego, że nie ma wolnych miejsc!? Wystarczy pomyśleć - jeśli Polacy zostaną na lato w kraju to przy nadwyżce wyjazdów w poprzednich latach netto sektor zyska
marxs
wolnych miejsc nie ma ale tylko przy PISowskim korycie a w maju wyjechało na wypoczynek 10% tego co w zeszłym roku
lenon
Przez ostatnie 30 lat branża dynamicznie się rozwijała, więc branża mogła odłożyć dużo zapasu na kilka miesięcy problemów. Obecnie turystyka znakomicie odbija, na wakacje ciężko coś zarezerwować. To wyciąganie ręki po państwową kasę to kpina i cwaniactwo.
-bertro-
Idąc twoim tropem przez 30 lat pobierałeś pensje to teraz przez kilka miesięcy obejdziesz się bez kasiorki .
A odbicie to chyba tylko pozorne bo dane masz z d...
lenon odpowiada -bertro-
Tak, dokładnie - nawet gdybym obecnie stracił na kilka miesięcy całkowicie dochody to przez 30 lat naodkładałem tyle, że spokojnie przeżyję. Każdy rozsądny i przewidujący człowiek tak stara się żyć.

A jeśli ktoś w branży wysokiego ryzyka, jaką niewątpliwie jest turystyka (np. chociażby ze względu na
Tak, dokładnie - nawet gdybym obecnie stracił na kilka miesięcy całkowicie dochody to przez 30 lat naodkładałem tyle, że spokojnie przeżyję. Każdy rozsądny i przewidujący człowiek tak stara się żyć.

A jeśli ktoś w branży wysokiego ryzyka, jaką niewątpliwie jest turystyka (np. chociażby ze względu na pogodę) buduje biznes plany oparte na założeniu, że wszystko przez 50 lat będzie nieustannie i mocno rosło, to jest winien tylko i wyłącznie swojej krótkowzroczności i nieumiejętności planowania.
khh
Jeszcze wiecej wsparcia?? Przeciez premier juz ich wsparl - powiedzial glosno, ze Polska jest srodkowoeuropejska potega turystyczna. Czego jeszcze chca??
m00zyk
Najlepszym wsparciem dla KAŻDEJ branży prywatnej byłoby całkowite wycofanie się państwa.
fred_
Raz pisza, ze juz brakuje miajsc bo oblozenie jest w 100% a raz pisza o zapasci.
marcinkrakow
Żadnej pomocy, turystyka to najbardziej nieproduktywna gałąź gospodarki. Nie przypadkiem największe problemy i to od lat maja państwa w których turystyka stanowi duży procent PKB (Hiszpania, Grecja, Włochy, Cypr). Turystyka w masowym wydaniu to nic dobrego. Do tego jest bardzo nieekologiczna, turystyka generuje miliony ton Żadnej pomocy, turystyka to najbardziej nieproduktywna gałąź gospodarki. Nie przypadkiem największe problemy i to od lat maja państwa w których turystyka stanowi duży procent PKB (Hiszpania, Grecja, Włochy, Cypr). Turystyka w masowym wydaniu to nic dobrego. Do tego jest bardzo nieekologiczna, turystyka generuje miliony ton CO2, a niczego nie wytwarza.

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki