Trump nie jest największym problemem Chin

- Wojna handlowa nie jest bezpośrednią przyczyną spowolnienia w Chinach, ale sprawia, że w momencie trudnej transformacji partia komunistyczna ma dużo mniejszy bufor działania. Polityka Trumpa odsuwa czy nawet cofa niezbędne reformy, które mogłyby uzdrowić chiński system gospodarczy  – mówi Jakub Jakóbowski z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Maciej Kalwasiński: Na okładce najnowszego raportu wydanego pod egidą Ośrodka Studiów Wschodnich zatytułowanego "Komunistyczna Partia Chin i jej państwo. Konserwatywny zwrot Xi Jinpinga" znalazł się wizerunek Mao Zedonga. Czy Xi to nowy Mao?

Jakub Jakóbowski
Jakub Jakóbowski (Twitter)

Jakub Jakóbowski: Dzisiejsze Chiny i kierunek, w którym Xi Jinping je dzisiaj popycha, są w pewien sposób neokonserwatywne. Xi czerpie głęboko z dorobku Mao, tego jak to państwo zostało ufundowane. Przede wszystkim Komunistyczna Partia Chin jest w wizji Xi Jinpinga centralnym punktem całej Chińskiej Republiki Ludowej - społeczeństwa, gospodarki i państwa. W tym sensie jest to odwołanie do tych fundamentów, które ustanowił Mao. Natomiast to, kim jest dzisiaj Xi w partii i czym są dzisiejsze Chiny, to już oczywiście zupełnie co innego.

To, co rzeczywiście kojarzy nam się z Mao, to bardzo silna pozycja polityczna Xi. Jednak jego władza wynika z poparcia wpływowych grup w partii - starszyzny, niektórych frakcji regionalnych itd. Natomiast Mao, poprzez kult jednostki i władzę wynikającą z bezpośredniej relacji ze społeczeństwem był w stanie wywołać konflikt z partią i grać przeciwko niej. Xi jest kimś innym. Jest dzieckiem tej partii i opiera się na jej poparciu, chociaż w jego plan przemiany partii wpisane jest też jej oczyszczenie, co wiąże się oczywiście z konfliktem.

Jak wzmocnienie centralnej roli partii w ChRL pod rządami Xi ma się do ambitnego planu reform prorynkowych, które przewodniczący zaprezentował w 2013 r.?

Są dwie perspektywy, z których można oceniać, co stało się z tzw. agendą III plenum, która przez ostatnie 6 lat została wdrożona w niewielkim stopniu. Jedna z nich jest taka, że jakkolwiek Xi uważa reformy gospodarcze za potrzebne, to narastająca skala problemów w polityce wewnętrznej i zewnętrznej sprawia, że ta agenda została odłożona, być może na "święte nigdy".

Skala wyzwań dla partii, związanych z mniejszościami etnicznymi, niezadowoleniem Chińczyków czy konfliktami międzynarodowymi, jest tak duża, że gospodarka zeszła na drugi plan. Ogrom tych wyzwań sprawia, że partia ucieka się do doskonale znanego rozwiązania - zwiększania kontroli nad gospodarką.

Co jest sprzeczne z reformami zapowiadanymi w 2013 r., które zakładały wzrost roli rynku.

Tak, oczywiście. Agenda III plenum mówiła, że rynkowi odda się decydującą rolę. Problemem polega na tym, że taka reforma skutkowałaby wzrostem niestabilności. To siły na rynku finansowym ustalałyby notowania chińskich spółek czy kursu juana. A utrata kontroli nad tymi sferami może pozbawić partię władzy. Być może okazało się, że pomimo zdiagnozowanej w 2013 r. konieczności reformy, próby jej wdrożenia powodują tak dużą niestabilność, że sprawa zostaje odłożona.

Czy Xi i jego współpracownicy źle ocenili ówczesny stan chińskiej gospodarki i potencjalne skutki reform, czy był to zabieg polityczny, którego celem było zwiększenie poparcia dla nowego lidera?

Jest też taka linia argumentacji, że Xi przedstawił bardziej liberalnemu skrzydłu partii wizję reform, których nigdy nie chciał wdrożyć, bo po prostu wierzy w komunizm i prymat partii.

Jakie mogą być konsekwencje odłożenia reform gospodarczych?

Podstawowym problemem chińskiego systemu gospodarczego jest dzisiaj zła alokacja zasobów, która bezpośrednio wynika z roli państwa w tym procesie - z upaństwowienia rynku finansowego, szczególnie sektora bankowego. Państwo ma aspiracje, żeby mobilizować zasoby i lokować je tam, gdzie uważa to za stosowne. Przez długie lata priorytetem były potężne inwestycje, które były głównym motorem wzrostu i pozwalały na stymulowanie gospodarki w czasach kryzysu.

Zahamowanie reform sprawia, że w ten sposób pogłębiają się nierównowagi w systemie gospodarczym zdominowanym przez państwo, przede wszystkim dalej rośnie dług wewnętrzny. Trapiące Chiny od lat problemy pogłębiają się i kraj nie jest w stanie wyjść z tej pętli, jest uzależniony od zadłużania i stymulowania gospodarki oraz nie potrafi uruchomić nowych motorów wzrostu.

Czy w tej sytuacji Donald Trump, zwiększając nacisk na Chiny, przyszedł Xi z pomocą, dając mu pretekst, żeby te reformy przeprowadzić, ponieważ ich złe konsekwencje - spowolnienie wzrostu, pogorszenie koniunktury - będzie można z łatwością zrzucić na karb działań prezydenta USA, czy idealnie wykorzystał moment, żeby zatrzymać chińską ekspansję, gdy przeciwnik ma problemy?

Moim zdaniem Trump trafił na krytyczny moment. Chińczycy powinni byli przeprowadzić reformy dekadę temu, dzisiaj starają się zatrzymać spiralę zadłużenia i chłodzą gospodarkę, m.in. sektor mieszkaniowy czy budowy infrastruktury.

Trump się do tego dołącza - wojna handlowa nie jest bezpośrednią przyczyną spowolnienia w Chinach, ale sprawia, że w momencie trudnej transformacji partia ma dużo mniejszy bufor działania i jest pod silniejszą presją, by podtrzymywać wzrost. Dlatego po raz kolejny luzuje politykę pieniężną, uruchamia państwowy system finansowy i rządy prowincjonalne do ponownego stymulowania poprzez inwestycje. W ten sposób polityka Trumpa odsuwa czy nawet cofa te niezbędne reformy, które mogłyby uzdrowić chiński system gospodarczy.

Cały raport pt. "Komunistyczna Partia Chin i jej państwo. Konserwatywny zwrot Xi Jinpinga" autorstwa Michała Bogusza i Jakuba Jakóbowskiego jest dostępny na stronie Ośrodka Studiów Wschodnich.

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
26 15 johny11palcow

Tramp sie doigra

! Odpowiedz
28 20 sel

To jest raczej nowa forma anty Chińskiej propagandy , że właściwie to powrót do komuny Mao.. bo się za szybko rozwijają i przejmują światową produkcję właściwie już wszystkiego , a na dodatek dwa razy więcej patentów rocznie niż w USA.. , a na dodatek Azjaci z USA którzy stanowią tam większość w instytutach i na uczelniach wracają do Chin.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 8 pkc

CIA dwoii się troii. Mi6 do pomocy

! Odpowiedz
0 0 caesar_m

W dość znanej trylogii kryminalnej rodem ze Szwecji - Millenium , na koniec pierwszego tomu wychodzi na jaw gangsterka i przekręty w wielkim koncernie przemysłowym. W efekcie następuje krach na giełdzie szwedzkiej. Dziennikarzowi który ujawnił aferę zadają pytanie jak się czuje jako ten który doprowadził do katastrofy przemysłowej . A dziennikarz odpowiada że ŻADNEJ katastrofy nie ma. Po prostu zmalała wycena akcji firm i funduszy a gospodarka działa jak działała. W USA tak wierzą w to że dolar i indeksy stanowią o wszystkim że uwierzyli że manipulując indeksami można doprowadzić do wzrostu lub upadku takich państw jak Chiny czy Rosja....Sankcje na Rosję w postaci blokady płatności Visa spowodowały oczywiście straty i to znaczne w Rosji ale Rosja wprowadziła własny system a Visa straciła rynek rosyjski w 100% i zaufanie na rynkach całego świata co warte co najmniej drugie tyle. Podobnie manipulowanie przy rosyjskim internecie przez USA spowodowało że Rosja wybudowała pełną niezależną infrastrukturę wewnętrzną i jest w stanie na pstryknięcie odciąć się od USA. O moście na Krym wiedzą wszyscy. To malutka gospodarczo Rosja a Chiny gospodarczo to inna liga... Co cię nie zabije to cię wzmocni (Trump nie dawno powiedział że po raz drugi całkowicie zniszczy gospodarkę Turcji - zabije trupa ?). USA kolejnymi krokami przekonują - nie tylko Rosję i Chiny ale również Japonię, Niemcy, Francję że uzależnienie od dolara , amerykańskiego rynku finansowego i gospodarki kosztuje bardzo dużo a nie płaci paybacku (ok paybackiem jest iluzja militarnego bezpieczeństwa - ale czy faktycznie wystarczy ?). A głównym źródłem bogactwa i potęgi USA obecnie jest dominacja na rynku finansowym i sprzedaż broni. Obecna polityka walki ze wszystkim może spowodować drastyczny zjazd w obu tych zakresach...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil