REKLAMA

Trump: Musimy pociągnąć Chiny do odpowiedzialności za Covid-19

2020-09-22 16:18, akt.2020-09-22 17:29
publikacja
2020-09-22 16:18
aktualizacja
2020-09-22 17:29
fot. Kevin Lamarque / Reuters

Musimy pociągnąć Chiny do odpowiedzialności za Covid-19 - powiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump podczas debaty generalnej 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych.

"W 75 lat po zakończeniu drugiej wojny światowej i założeniu ONZ po raz kolejny prowadzimy wielką globalną walkę" - zaczął swoje odtworzone w siedzibie ONZ w Nowym Jorku nagranie Trump. Koronawirusa nazwał "niewidzialnym wrogiem" oraz "chińskim wirusem". Amerykański przywódca ocenił, że z powodu epidemii w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono "największą mobilizację od czasów II wojny światowej". Wskazał przy tym na masową produkcję respiratorów oraz to, że trzy potencjalne szczepionki na Covid-19 są w fazie testów klinicznych.

"Rozdysponujemy szczepionkę, pokonamy wirusa, zakończymy pandemię. Wejdziemy w nową erę bezprecedensowego bogactwa, współpracy i pokoju" - obiecał Trump.

"W dążeniu do tej jasnej przyszłości musimy pociągnąć do odpowiedzialności państwo, które wypuściło tę zarazę na świat - Chiny" - wezwał amerykański prezydent. Zarzucił przy tym władzom w Pekinie, że w pierwszych tygodniach epidemii nie zakazały ruchu lotniczego z Chin.

Ubiegający się w listopadzie o reelekcję amerykański prezydent ponowił także oskarżenia wobec Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). "Chiński rząd i WHO - która jest właściwie kontrolowana przez Chiny - fałszywie deklarowały, że nie ma dowodów na zakażanie się człowieka od człowieka" - powiedział. Potem - jak dodał - "fałszywie mówili, że ludzie bez symptomów nie zakażają".

W nieco ponad pięciominutowym przemówieniu Trump oskarżył Chiny o wyrzucanie "milionów i milionów ton plastiku i śmieci do oceanów, nadmierne połowy ryby na akwenach innych państw, niszczenie wielu raf koralowych i emitowanie większej ilości toksycznej rtęci do atmosfery od jakiegokolwiek innego państwa".

Prezydent USA stwierdził też, że Chiny emitują do atmosfery prawie dwukrotnie więcej dwutlenku węgla od Stanów Zjednoczonych.

W nagraniu Trump wezwał ONZ do skupienia się na "prawdziwych problemach świata". Wśród nich wymienił m.in. terroryzm, przemyt narkotyków, pracę przymusową i prześladowania na tle religijnym. "Ameryka zawsze będzie liderem w kwestii praw człowieka" - oświadczył. Zapewnił, że jego administracja opowiada się za "religijną wolnością, szansami dla kobiet, legalizacją homoseksualizmu, walką z przemytem ludzi i ochroną nienarodzonych dzieci".

Prezydent podkreślał, że Stanom Zjednocznym udało się "zrewitalizować NATO", wskazując że państwa Sojuszu zobowiązały się przeznaczać więcej pieniędzy na obronność. Chwalił również wycofanie się USA z układu nuklearnego z Iranem, "zrównanie z ziemią" Państwa Islamskiego (IS) oraz porozumienia pokojowe między Serbią i Kosową oraz Izraelem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA) i Bahrajnem.

W kontekście Bliskiego Wschodu Trump stwierdził, że "nigdy nie był bardziej optymistyczny co do przyszłości tego regionu". "Nie ma krwi w piasku - te dni, miejmy nadzieję, minęły" - oświadczył, podkreślając, że Stany Zjednoczone wycofują wojska z Afganistanu.

"Ameryka wypełnia swoje przeznaczenie bycia twórcą pokoju, ale to +pokój przez siłę+. Jesteśmy silniejsi niż kiedykolwiek, nasza broń jest tak zaawansowana jak nigdy (...) Modlę się do Boga, byśmy nigdy nie musieli jej użyć" - deklarował Trump.Swoje wystąpienie prezydent zakończył krytyką światowego systemu politycznego przed jego dojściem do władzy. "Przez dekady te same zmęczone głosy proponowały te same nietrafione pomysły, dążąc do globalnych ambicji kosztem swoich ludzi. Ale tylko jeśli troszczysz się o swoich obywateli, znajdziesz prawdziwą bazę do współpracy. Jako prezydent odrzucam nietrafione podejścia z przeszłości i stawiam Amerykę na pierwszym miejscu, tak jak wy powinniście stawiać swoje państwa na pierwszym miejscu" - stwierdził, zwracając się do władz państw członkowskich ONZ.

W poniedziałek w Nowym Jorku rozpoczęła się debata generalna podczas 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Ze względu na pandemię koronawirusa jest ona głównie wirtualna - wystąpienia prezydentów, premierów i ministrów spraw zagranicznych są odtwarzane z nagrań.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (28)

dodaj komentarz
bha
Już ponad 205 tyś zgonów we własnym kraju i końca nie widać ,a miała być przecież szybko niby Pandemia opanowana ????? ,o tym raczej cicho sza w eterze.
itso_alternator
nie komentuje Covid-19 mam odruch wymiotny na tego typu newsy
jes
To po co ten wpis? To tez komentarz.
itso_alternator odpowiada jes
Drogi Jes zwracam uwagę na chorobę psychiczna jak ogarnęła media dziwie się ze brakuje redaktorom jakiegoś szerszego spojrzenia na to co wypuszczają nam do czytania i oglądania tematy wałkują jak brazylijski serial. Marzy mi się Daily Planet z Supermana jakieś śledztwa dziennikarskie a tak muszę papkę czytać, albo Drogi Jes zwracam uwagę na chorobę psychiczna jak ogarnęła media dziwie się ze brakuje redaktorom jakiegoś szerszego spojrzenia na to co wypuszczają nam do czytania i oglądania tematy wałkują jak brazylijski serial. Marzy mi się Daily Planet z Supermana jakieś śledztwa dziennikarskie a tak muszę papkę czytać, albo jakiś edukacyjny artykuł lubię bardzo. Wolał bym mniej a lepszej jakości.

a tak to pozostaje mi źig
atx
jak się waliły dwie wieże nie było problemów z kontratakiem ...na biednych talibów
teraz się zawalił cały świat ....i co nie lecimy na biednych chinoli?
bechas
Przypomina to szturchanie kijem niedzwiadka przez złośliwego bachora, niedżwiadkowi mogą w końcu puścić nerwy i wszyscy to odczujemy.. Problemy USA to nie Chiny, to problem braku konkurencyjności na rynku i niestabilny system finasnowy totalnie uzależniony od potężnego długu. Covid i Chiny to szukanie panicznie wyjścia Przypomina to szturchanie kijem niedzwiadka przez złośliwego bachora, niedżwiadkowi mogą w końcu puścić nerwy i wszyscy to odczujemy.. Problemy USA to nie Chiny, to problem braku konkurencyjności na rynku i niestabilny system finasnowy totalnie uzależniony od potężnego długu. Covid i Chiny to szukanie panicznie wyjścia z opresji jak i fałszywe wskazywanie winnych, USA nie ma wyjścia z bagna bez drastycznych posunięć. Drukowanie bogactwa trwa już długo, ale być może to początek końca.
hfjdj
System finansowy jest jak najbardziej stabilny. Gdyby nie był to zamknięcie gospodarek by go poskładało. Łopatologicznie obrazując jak walniesz tą swoją mądrą łepetyną w szafę i się nie przewróci to nie możesz powiedzieć że stoi niestabilnie.
bechas odpowiada hfjdj
Brzmisz jak nieopierzony naiwny 15 latek oglądający tylko tvp/ tvn
hfjdj odpowiada bechas
Logika nie brzmienie powoduje ze jablko spada z jabloni a nie leci w dol.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki