REKLAMA
BLACK FRIDAY W BANKACH

Todd Henry: "Głośniej niż słowa. Wykorzystaj moc swojego autentycznego głosu”

2017-08-08 08:47
publikacja
2017-08-08 08:47

Sztuka rezonansu. Wybitne dzieła sztuki to nie pojedyncze i odosobnione twory; są one wynikiem wielu lat wspólnych przemyśleń, przemyśleń społeczności, dzięki czemu za pojedynczym głosem ukrywa się doświadczenie mas. — Virginia Woolf

Todd Henry: "Głośniej niż słowa. Wykorzystaj moc swojego autentycznego głosu”
Todd Henry: "Głośniej niż słowa. Wykorzystaj moc swojego autentycznego głosu”

Reguła: aby przemawiać autentycznym głosem, musisz wykształcić trzy jego elementy — Tożsamość, Wizję i Biegłość.

Słuchałeś kiedykolwiek nagrania swojej mowy lub śpiewu? Wciąż pamiętam pierwszy raz, gdy mi się to zdarzyło. Puściłem taśmę (tak, to było w zamierzchłej erze nagrań analogowych) i nie mogłem uwierzyć, że to, co słyszę, w takim stopniu odbiega od tego, czego oczekiwałem. Różnica była na tyle duża, że miałem wrażenie, jakbym słuchał zupełnie innej osoby (ku memu rozgoryczeniu z taśmy nie popłynął aksamitny głos w stylu Elvisa Presleya, lecz raczej coś w rodzaju smutnego Pee-wee Hermana). Ze względu na wzbudzany przez struny głosowe rezonans w czaszce słyszałem swój głos zupełnie inaczej niż z taśmy. Właśnie z tego powodu wiele osób nie cierpi słuchać własnego głosu na nagraniach, gdyż wydaje im się złowieszczo obcy. (Czy ja naprawdę tak brzmię?).

Jestem przekonany, że to samo dotyczy metaforycznego głosu wielu osób, chociaż w tym przypadku nie dysponują luksusem wciśnięcia przycisku „play” i natychmiastowego feedbacku. Nie mają przez to świadomości tego, co przekazują poprzez swoje słowa i działania. Co gorsza, z racji tej nieświadomości często podążają przez życie, zachowując się w sposób nie dość, że niezgodny z tym, kim naprawdę są, to wręcz głęboko niespójny ze swoimi prawdziwymi pasjami i ambicjami. Wyobrażają sobie, kim powinni być i ignorują głębsze sygnały dotyczące tego, kim naprawdę są. W ich pracy nie słychać autentycznego „ja”, przez co nie wzbudza ona odzewu u innych.

Dlatego w moim mniemaniu najważniejszym życiowym zadaniem jest wypracowanie autentycznego głosu. Mam nadzieję dowieść w tej książce, że głos jest z jednej strony kluczowym elementem Twojego osobistego dobytku, a z drugiej strony najważniejszym zasobem, jakim dzielisz się ze światem. To zarówno siła napędowa Twoich najlepszych przedsięwzięć, jak i powód, dla którego nie przechodzą one bez echa. Koniec końców autentyczny głos jest źródłem poczucia sensu i celowości działań oraz generatorem wszelkiego sukcesu, jakiego uda Ci się doświadczyć.

„Autentyczny” oznacza dla mnie „mający korzenie w Twoich unikalnych pasjach, umiejętnościach i doświadczeniach”. Wbrew znaczeniu, w jakim często używa się dzisiaj tego słowa, niekoniecznie chodzi tu o pełną przejrzystość i jawność. Autentyczność polega raczej na pełnym zrozumieniu tego, na czym Ci zależy, a następnie znalezieniu sposobu na wkładanie w swoją pracę tego, co najlepsze w Twoim prawdziwym „ja”, aby w unikalny sposób praca ta rezonowała z Twoją grupą odbiorczą.

Autentyczny głos wyraża Twoje nieodparte motywacje. Definiuje przeznaczoną Ci przestrzeń i unikalny wkład, jaki możesz wnosić, co oznacza, że jeśli brakuje go w Twoich działaniach, prawdopodobnie nikt ich nie zauważy. Niestety niektóre mity dotyczące rozwijania autentycznego głosu odnoszą skutek odwrotny od zamierzonego. Przykładowo rady w rodzaju „podążaj za swoim przeczuciem” lub „rób to, co kochasz, a wszystko się ułoży” brzmią ekscytująco, ale zazwyczaj nie doprowadzają do osiągnięcia jakichkolwiek trwałych rezultatów i odzewu. Jak się przekonasz, czytając kolejne strony, w rozwijaniu głosu chodzi nie tylko o to, na czym Ci zależy, lecz także o to, w jaki sposób Twoje pasje zazębiają się z tym, na czym zależy innym. Kluczowe są nie tylko Twoje słowa i działania, lecz także to, z jakim spotykają się odbiorem.

Stopień, w jakim wypracujesz własny autentyczny głos i będziesz go używał w swoich działaniach, wpływa na to, czy będziesz się czuł spełniony i efektywny, a także doceniony w sposób mający znaczenie na płaszczyźnie osobistej. (Bo Twoja praca może być zauważana w sposób, który nie ma dla Ciebie osobistego znaczenia, co będziesz odbierał jako puste pochwały. Gdy nie dokonujesz ważnych dla Ciebie postępów w pracy, nawet największy sukces w oczach innych nie jest w stanie wypełnić tej pustki).

Rozpatrując to etymologicznie, głos jest w pewien sposób znaczeniowo pokrewny słowu powołanie, które często stosuje się w odniesieniu do pracy. Z mojego doświadczenia wynika, że warto postawić wyraźną granicę między słowami zawód i powołanie. Zawód to sposób zarabiania na życie lub zajęcie, na które poświęcasz większość dnia. Z kolei powołanie to aktywność lub ekspresja, do której naturalnie Cię ciągnie, gdy masz swobodę wyboru, na co poświęcisz swoją uwagę, zasoby, czas i energię. To zajęcie, któremu nie potrafisz się oprzeć, nawet gdy nikt nie zwraca na Ciebie uwagi. A aktywną formą Twojego powołania i tym, jak doświadczają go inni ludzie, jest Twój głos.

Zawód to tylko platforma; arena, na której masz możliwość uzyskania odzewu. W idealnej sytuacji daje okazję do wpływania na otaczający Cię świat, być może tylko w małym stopniu. Natomiast powołanie to wyrażanie siebie poprzez swoją platformę. To wnoszona przez Ciebie unikalna wartość i Twoja autentyczna reakcja na otoczenie. Powołania nie da się zamknąć wyłącznie w granicach zawodu, bo będzie się przejawiało we wszystkich sferach Twojego życia.

Zdarzyło Ci się kiedyś czuć szczególne pobudzenie po skończeniu zebrania, zadania lub projektu? Może po prostu wszystko poszło naprawdę dobrze i wiesz, że nie byłoby tak, gdyby nie Ty. To jednak coś więcej niż zalewająca Cię ulga po odhaczeniu pozycji z listy — potwierdziła się wartość Twoich unikalnych pomysłów i umiejętności, bo udało Ci się zrobić coś, czemu nie podołałby nikt inny. Doświadczasz ekscytacji wynikającej z operowania w „szczytowej formie”. W takich okolicznościach powołanie znalazło sposób na wyrażenie się w Twoim zawodzie. Najczęściej właśnie wtedy czujemy się najbardziej ożywieni i pomocni w pracy. Wiele osób nie potrafi jednak wyjść poza to, kim są i czym się zajmują na co dzień. Zamiast słuchać intuicji i podejmować w pracy ryzyko, zachowują się zgodnie z oczekiwaniami oraz podążają sprawdzoną i bezpieczną ścieżką, starając się nie wyróżniać. W efekcie uzyskiwany przez nie odzew jest ograniczony i w mniejszym stopniu doświadczają radości wynikającej z zaangażowania unikalnego i autentycznego „ja” w swoją pracę. Niestety wiele osób przez większość czasu rozmyśla nad tym, jak rozwinąć swoją platformę (czyli poszerzyć swoją strefę wpływów), zaniedbując przy tym znacznie ważniejszy proces rozwijania własnego głosu. W efekcie, jeśli nawet uda im się zwrócić uwagę na swoją pracę, uzyskany odzew z czasem wygaśnie, bo nie jest zakorzeniony w niczym znaczącym. Głos jest paliwem, które utrzymuje Twój impet i bez którego prędzej czy później stracisz parę. Nie odniesiesz sukcesu za pomocą samej platformy, a przynajmniej nie w sposób, który się liczy.

*Artykuł stanowi fragment książki pt. „Głośniej niż słowa. Wykorzystaj moc swojego autentycznego głosu” Todda Henry’ego  (OnePress, 2017)

Źródło:
Tematy
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki