To był dobry rok dla złotego. Waluty mocno potaniały

To był najlepszy rok od 13 lat w wykonaniu polskiej waluty. Złoty obok korony czeskiej został jedną z 2 spośród 30 głównych walut świata, która w 2017 roku zyskała względem euro.

(Bloomberg.)

Według danych Bloomberga (stan z przedpołudnia 29 grudnia) od początku 2017 roku tylko czeska korona i polski złoty umocniły się wobec euro. Czeski pieniądz zyskał 5,7 proc., a polski 5,55 proc. Co prawda, w znacznej mierze jest to efekt wysokiej bazy sprzed roku. Jeszcze w grudniu 2016 euro kosztowało u nas blisko 4,50 zł, a teraz 4,17 zł. Tegoroczny dołek zanotowano jednak w maju na poziomie 4,1572 zł.

(Bankier.pl)

Rok 2017 był rokiem euro, które po kilku słabszych latach znokautowało dolara, zyskując do amerykańskiej waluty przeszło 12%. W rezultacie złoty umocnił się względem dolara aż o 20 proc. W ostatni dzień roboczy 2017 roku za „zielonego” płaciliśmy 3,48 zł - najmniej od trzech lat. W grudniu 2016 roku kurs dolara osiągnął 14-letnie maksimum na poziomie ponad 4,27 zł.

(Bankier.pl)

Skalę tegorocznej aprecjacji złotego w mojej ocenie najlepiej oddaje spadek notowań koszyka walutowego (złożonego po połowie z euro i dolara) aż o 10,6 proc. Oznacza to, że rok 2017 minimalnie przebił pod tym względem nawet rok 2007 i był dla złotego najlepszym rokiem od 13 lat. To zarazem pierwszy pozytywny dla polskiej waluty rezultat od czterech lat.

Co wróżą analitycy?

Rok temu najlepsi analitycy pracujący dla największych światowych banków prognozowali dalsze umocnienie dolara. Niektórzy z nich zakładali nawet, że po raz pierwszy od 2002 roku dolar będzie droższy niż euro. Pomylili się spektakularnie. Na fali okiełznania antyestablishemntowych nastrojów w Unii Europejskiej i zamiecenia pod dywan pełzającego kryzysu bankowego w Europie kurs EUR/USD wystrzelił w górę, rosnąc z niespełna 1,04 na początku stycznia 2017 roku do ok. 1,20 na koniec grudnia.

Zeszłoroczne prognozy dla złotego zakładały, że na koniec 2017 roku za euro zapłacimy 4,31 zł, a za dolara 4,12 zł. Tym razem rynek, który w ostatnich latach lubił drwić z ekspertów oczekujących umocnienia polskiej waluty, zaskoczył nawet największych optymistów. Najkorzystniejsza prognoza dla złotego przewidywała bowiem euro po 4,18 zł na koniec 2017 roku.

Jakie są wróżby analityków na rok 2018? Mediana prognoz z serwisu Bloobmerga na koniec 2018 roku wynosi 4,17 zł za jedno euro. Najwięksi optymiści (analitycy Nomury) sądzą, że cena wspólnotowej waluty spadnie nawet do 3,90 zł. Największymi pesymistami względem złotego są eksperci holenderskiego Rabobanku spodziewający się za rok euro po 4,37 zł. Jak widać, skrajnych prognoz brak, a rynkowy konsensus jak co roku zakładał delikatne umocnienie złotego wobec euro.

Stan na 14.12.2017 4,22 zł
Prognoza na koniec: Mediana Najniższa Najwyższa
Q1 2018 4,20 4,13 4,24
Q2 2018 4,20 4,05 4,26
Q3 2018 4,18 3,98 4,29
Q4 2018 4,17 3,90 4,31
2019 4,10 3,90 4,43
Źródło: Bloomberg

Fiducjarne waluty a realny biznes

W panującym nam reżymie płynnych kursów pustych walut (żadna waluta nie ma już oparcia w dobrach materialnych) każdy kurs jest możliwy. Nawet ten z pozoru niewyobrażalny. I dlatego prognozowanie kursów walutowych bardziej przypomina wróżbiarstwo niż solidną pracę analityczną. Owszem, analityk może trafnie przewidzieć ewolucję koniunktury gospodarczej, ale wystarczy jedna decyzja politycznie nominowanego komitetu sterującego bankiem centralnym (np. takiego FOMC, a w Polsce RPP), aby cały misternie utkany scenariusz obrócić w perzynę.

Na ryzyko kursowe szczególnie wystawieni są przedsiębiorcy. W przypadku eksporterów umocnienie złotego (tj. spadek cen walut) uderza bezpośrednio w przychody i łatwo może zamienić zyskowny kontrakt w stratne przedsięwzięcie. Z kolei importerzy stoją po jednej stronie z konsumentami: w ich przypadku drożejące waluty oznaczają wzrost kosztów. I jeśli nie uda im się przerzucić wzrostu cen na konsumentów, to także muszą się liczyć ze stratami.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 36 adamii

a to dziwne bo wszyscy specjalisci byli zgodni ze zloty bedzie coraz slabszy

! Odpowiedz
11 3 bartwier

Nie tylko złoty będzie coraz słabszy.
Waluty FIAT zawsze w dłuższym okresie traciły na wartości.
Pozostaje ucieczka i inne aktywa niż pieniądz.
Jak to wszystko potem podsumować, śledzić wartość? Postawiłem sobie stronkę z serwisem assetbalance info , ale każdy z niej może korzystać za darmo.
Może będzie trochę deflacji, może stopy trochę pomniejszą straty.
Ale ostatecznie podatek inflacyjny uderzy w oszczędnych.
Tak osobiście uważam.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 16 preston2 odpowiada bartwier

dolar w dłuzszym czasie się nie umocni, mamy kopię sytuacji 2004-2007
wtedy też podnoszono stopy procentowe a dolar słabł, mówiło się że baryłka ropy przestanie być kwotowana w dolarach, że dolar to smieć
Dolar zacznie drożeć kiedy inwestorzy zaczną odwracać się od ryzykownych inwestycji
za pół roku, rok jak RPP zacznie podnosić stopy procentowe złotówka przyspieszy umacnianie, dobrze oprocentowana złotówka przyciagnie zagraniczne fundusze pieniężne
ja za dwa, trzy lata widzę EUR po 3,40zł a USD po 2,50-2,40zł
dopiero po wybuchu jakiejś bańki za 2-3lata dolary zaczną wracać do wuja Sama a złotówka straci na wartości w pół roku 45-50% swej wartości

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 9 warszawyak odpowiada preston2

Nie do końca . Dolar słabł bo stopy procentowe podnoszono dla euro i m.in. to spowodowało zejście dolara w stosunku do euro z 0,9 do 1,65 . Największy wpływ na zachowanie walut miał FED i tak jest teraz . Z FEDem nikt nie wygrał. Euro jest bardziej śmieciowe niż dolar chociażby z tego powodu , że przemysł USA jest na całym globie dysponując wszelkimi technologiami w tym wsparciem wojskowym by dominować . W sytuacji kryzysowej ( a taką mieliśmy w 2008 roku ) korzystnie jest osłabić rodzimą walutę dla ratowania własnej gospodarki i tak zrobił FED . Kiedy dolar osiągnął 1,65 i płaciliśmy 2 zł to w USA czas oczekiwania na podstawienie kontenera w celach eksportowych trwał miesiąc !!! Opłacalo się polecieć do USA nawety na drobne zakupy a przy okazji wynajętym samochodem zwiedzić zachodznie wybrzeże !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 6 preston2 odpowiada warszawyak

zgodził bym się z Tobą ale stopy w usa zaczęto podnosić w 2004r a w eurozonie dopiero 2006
mimo tego dolar się osłabiał wobec euro długoterminowo
wachniecie było w 2005r
USrańce zawsze wiedzą jak sobie osłabić walutę żeby napędzić popyt zewnętrzny i tak też się stało
mimo podwyżki stóp wcale mocno dolar się nie umacniał a pretekst podwyżek stóp w eurozonie wręcz zeszmacił dolara
natomiast tendencja jest jedna
jak edek jedzie w górę złotówka zyskuje
edek w dół złotówka traci
i z zasady przy końcówkach cyklów wzrostowych/hossa/ waluty krajów takich jak polska zyskują

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 warszawyak odpowiada preston2

Poza stopami zgadzam się ze wszystkim . Co do stóp w USA to do 2016 roku były na poziomie 0,25 % więc nie mogły rosnąć od 2004 tylko spadały by pobudzić popyt na zasadzie kredytów. Amerykanie słynęli ze spłaty dziewięciu kart kredytowych dziesiątą kartą !!! Ich konsumpcja od lat oparta jest na kredycie . Dopiero 2008 rok wprowadził regulacje co do wielkości kredytu i zamiast 130 % na zakup domu można dostać tylko 80 % wykazując się dobrym ( rekordem ) dochodem . Wtedy nawet homeless na murzynowie mógł otrzymać taki kredyt !!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 2 preston2 odpowiada warszawyak

w okresie lipiec2004-lipiec2006 USA podniosło stopy z 1% do 5,25% to fakt
faktem tez jest że był brak regulacji co do kredytów, dlatego mieliśmy trupa w szafie w postaci „subprime”
dlatego potem zwalono stopy między wrzesien2007 a grudzień 2008

Stopy w eurozonie podnoszono wtedy podnoszono później bo zaczęto w październiku 2007 a skończono w lipcu 2008

analogicznie będzie teraz
USA już podnoszą, eurostrefa może pod koniec przyszłego roku
Nasza RPP też przyszły rok
wnioseki i mój scenariusz:
dopóki nie nadejdzie kryzys PLN konsekwentnie długoterminowo będzie się umacniał
PLN ma pewnie opóźnienia przez stagnacje i osłabienie kiedy PIS objęło władze
okazało się że nie dość że nie spieprzyli gospodarki to jeszcze nawet to zarządzaie im wychodzi
dlatego ostatni rok PLN tak się umacniał/nadrabialiśmy zaległości/
mamy nowego premiera który w pierwszym rzędzie stawia na gospodarkę
co do EURUSD to będzie migracja dolara teraz do krajów rozwijających się
wujek Sam uda się na zakupy więc będą sprzedawać dolara
ja euzona zacznie wykazywać zaciśnianie polityki pieniężniej to edek przyspieszy na północ
powrót do dolara nastąpi kiedy wujek Sam uzna że czas zaparkować dolce w domu
kropka

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 warszawyak odpowiada preston2

Cos wiesz ale się gubisz . POza tym jestes uparty i nie akceptujesz argumentów nie zgodnych z twoimi poglądami . .Cały ten ostani post to misz masz . O tym , że moje prognozy maja uzasadnienie możesz przeczytać w : Saxo Bank: Złoty może mieć 16 proc. potencjału umocnienia .

! Odpowiedz
0 0 silvio_gesell odpowiada warszawyak

Tak naprawdę to wyższe stopy powodują umocnienienie kursu tylko w 50% przypadków, w pozostałych 50% kurs się osłabia. Na idealnie efektywnym rynku kurs wymiany jest niezależny od wysokości stóp.

https://www.stlouisfed.org/on-the-economy/2016/february/rate-hikes-affect-dollars-exchange-rate

! Odpowiedz
16 28 karbinadel

Tak się dzieje na koniec każdego roku, bo zadłużenie liczy się po kursie z ostatniego dnia - i każdemu rządowi zależy, żeby było jak najniższe. Zresztą, wahania rzędu 5% są w praktyce bez większego znaczenia dla gospodarki (i dobrze, że nie są większe, obojętnie w którą stronę)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
EUR/PLN -0,07% 4,2723
2019-10-22 21:03:00
USD/PLN 0,14% 3,8406
2019-10-22 21:01:00
EUR/USD -0,22% 1,1124
2019-10-22 21:01:00
CHF/PLN -0,11% 3,8828
2019-10-22 21:01:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil