"Times": Polska i Węgry otrzymają ultimatum w sprawie uchodźców

[Aktualizacja, godz. 17:39] Polska i Węgry otrzymają na jesieni ultimatum w sprawie przyjęcia uchodźców - napisał we wtorek brytyjski dziennik "The Times", powołując się na źródła w Unii Europejskiej. Według gazety oba kraje mogą w przypadku odmowy spotkać konsekwencje finansowe.

"Times": Polska i Węgry otrzymają ultimatum w sprawie uchodźców
"Times": Polska i Węgry otrzymają ultimatum w sprawie uchodźców (fot. Attila Volgyi / FORUM)

"Times" przypomniał, że Polska i Węgry dotychczas odrzucały wezwania ze strony Komisji Europejskiej do okazania solidarności z krajami południowej Europy, które w największym stopniu były obciążone napływem uchodźców z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

"Reszta Unii Europejskiej planuje jeszcze tej jesieni, u szczytu negocjacji w sprawie Brexitu, wymusić jedność na tych dwóch eurosceptycznych krajach rządzonych przez populistyczne i nacjonalistyczne rządy" - napisał korespondent gazety w Brukseli, Bruno Waterfield.

Dziennikarz cytuje anonimowego dyplomatę jednego z krajów założycielskich UE, który miał powiedzieć, że rządy w Warszawie i Budapeszcie "będą musiały wybrać: czy są w europejskim systemie, czy nie?". "Nie można szantażować Unii Europejskiej, nasza jedność ma swoją cenę" - dodał.

Rozmówca gazety jest przekonany, że spodziewany wkrótce wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczący zgodności z prawem kwot uchodźczych poprze stanowisko większości państw członkowskich.

"Wtedy będą musieli się dostosować do tej decyzji. Jeśli tak się nie stanie, będą musieli się zmierzyć z konsekwencjami, zarówno finansowymi jak i politycznymi. Żadnych wyłączeń - nie ma dłużej możliwości, że ktoś jest trochę w, a trochę poza (systemem Unii Europejskiej - PAP). Będziemy bardzo zdecydowani w tej sprawie" - podkreślił dyplomata.

Dziennik zaznaczył, że według tłumaczeń rządu w Budapeszcie narzucenie obowiązku przyjęcia uchodźców jest "kulturowo i konstytucyjnie nierozsądne" - stanowisko, które podziela rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Gazeta podkreśliła, że dotychczasowa polityka uchodźcza UE "nie była udana, bo wiele państw Unii Europejskiej - w tym Austria, Słowacja i Czechy - chowało się za odmową Polski i Węgier, chcąc opóźnić zaakceptowanie kwot".

Według danych, na które powołuje się "The Times", zaledwie 16 tys. ze 160 tys. uchodźców zostało relokowanych w systemie kwot. Obecny system wygasa w ciągu sześciu miesięcy.

Waszczykowski odrzuca sugestie ws. kar dla Polski za nieprzyjmowanie uchodźców

Problem uchodźców nie jest połączony z funduszami strukturalnymi - oświadczył we wtorek w Strasburgu szef MSZ Witold Waszczykowski, odrzucając sugestię, że nasz kraj mógłby być ukarany przez Brukselę za zamknięcie drzwi dla uchodźców.

"Nie widzę takiej możliwości, aby karać za cokolwiek Polskę, dlatego że problem uchodźców, problem imigracji nie jest połączony z funduszami strukturalnymi" - powiedział szef polskiej dyplomacji dziennikarzom w Parlamencie Europejskim.

Brytyjski dziennik "The Times" powołując się na źródła unijne napisał we wtorek, że Polska i Węgry otrzymają na jesieni ultimatum w sprawie przyjęcia uchodźców. Według gazety oba kraje mogą w przypadku odmowy spotkać konsekwencje finansowe.

Waszczykowski podkreślił, że Polska otrzymuje fundusze strukturalne, które były pomyślane jako narzędzie wyrównywania poziomu gospodarczego krajów unijnych i rekompensata za otwarcie rynku na silniejsze gospodarki.

"To nie ma nic wspólnego z kwestią uchodźców, migrantów i tak dalej. Nie można tych rzeczy łączyć. Na otwarciu Polski państwa Europy Zachodniej od połowy lat 90. zarobiły krocie. Fundusze strukturalne są po to, żeby te zarobki tamtych państw wyrównać takim krajom jak Polska" - oświadczył szef MSZ.

Waszczykowski podkreślił, że przypominał swoim rozmówcom, z którymi spotkał się we wtorek w Parlamencie Europejskim, że kwestia uchodźców czy migracji to nie jest tylko fenomen Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, bo to również problem, który dotyczy naszej wschodniej granicy.

"To robi piorunujące wrażenie, że Polska w ubiegłym roku wydała 1 mln 260 tys. wiz Ukraińcom, z tego połowa to były wizy z prawem do dużego pobytu i do pracy. To zamyka dyskusje. To oznacza, że Polska też jest państwem, które jest narażone na wielką falę migracji. Jeśli przypominamy te twarde fakty, jest to również odbierane ze zrozumieniem" - podkreślił szef MSZ.

"Times" przypomniał, że Polska i Węgry dotychczas odrzucały wezwania ze strony Komisji Europejskiej do okazania solidarności z krajami południowej Europy, które w największym stopniu były obciążone napływem uchodźców z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.

Gazeta podkreśliła, że dotychczasowa polityka uchodźcza UE "nie była udana, bo wiele państw Unii Europejskiej - w tym Austria, Słowacja i Czechy - chowało się za odmową Polski i Węgier, chcąc opóźnić zaakceptowanie kwot".

Nawoływania do ukarania m.in. Polski za brak zgody na przyjmowanie uchodźców pojawiały się wcześniej. Na początku marca Komisja Europejska zagroziła, że rozpocznie postępowania o naruszenie unijnego prawa wobec krajów, które do września br. nie zwiększą liczby przyjmowanych uchodźców w ramach unijnego programu relokacji.

Procedury o naruszenie unijnego prawa mogą w ostateczności skończyć się złożeniem przez KE skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE, który może nałożyć kary na państwo niewdrażające prawa czy decyzji UE.

We wrześniu 2015 r. kraje UE zobowiązały się do przejęcia od Grecji i Włoch w ciągu dwóch lat co najmniej 98 tysięcy uchodźców. Dla każdego kraju przypisano kwotę uchodźców, którzy mają zostać przyjęci. Według stanu na początek miesiąca relokowano dotychczas jedynie 13,5 tysiąca osób.

Według Komisji, Polska, Austria i Węgry nie przyjęły dotąd ani jednej osoby w ramach programu relokacji, z kolei Czechy, Bułgaria, Chorwacja i Słowacja przyjęły bardzo niewielką liczbę uchodźców. Spośród pozostałych państw UE jedynie Malta i Finlandia wywiązują się ze swoich zobowiązań.

Podjęte w 2015 r. decyzje w sprawie relokacji uchodźców zakładały realizację tego programu w ciągu dwóch lat, co oznacza, że we wrześniu br. dobiegnie on końca. Jednak Komisja uważa, że po wrześniu nie wygasną automatycznie niezrealizowane zobowiązania państw unijnych do przyjęcia określonej liczby uchodźców.

Jakub Krupa/Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ mc/ par/ jakr/ az/ ap/ bos/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~sisio

Uważam, że islamistów nie należy sprowadzać nigdy i pod żadnym pozorem, bo z tego nie będzie żadnego "multikulti" tylko prędzej czy później krwawa wojna domowa. Wszystkich można sprowadzać tylko nie ich. Islamiści nie nadają się do tego aby pokojowo współżyć z "niewiernymi", bo islam to ideologia walki i brutalnej przemocy.
Nb. Islam to nie tylko religia, ale również ideologia i kompletny światopogląd całkowicie obcy cywilizacji zachodniej. Siedzą cicho tylko wtedy, gdy stanowią zdecydowaną mniejszość a i to też nie za bardzo, jak to widzimy obecnie na Zachodzie. Na szczęście walczą także pomiędzy sobą i to jest nasza nadzieja, że się może wyrżną nawzajem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 1 ~gg

Dogadamy sie z Unią my bierzemy Ukrainców oni całą resztę :)

! Odpowiedz
0 1 ~zaq

niemcy i rosjanie tylko na to czekają

! Odpowiedz
2 5 ~polexit

I dobrze, to ultimatum będzie znakomitym pretekstem do opuszczenia sypiącego się unijnego eurokołchozu, w którym Polacy i tak zawsze byli traktowani jak obywatele drugiej kategorii (kwestia płac, dopłat dla rolników itd.)
PS. Przypominam, że strefa Schengen jest niezależna od UE (nie trzeba należeć do UE aby być w strefie), a wszystkie kwestie z interesującymi nas krajami można regulować za pomocą umów dwustronnych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 2 ~Obserwator

Po tych wpisach widać jak Polska jest rasistowska i faszystowska. Ktoś wcześniej napisał że uchodzca wojenny to ten co ucieka do kraju ościennego. A w czasie II Wojny Światowej jak miliony Europejczyków z Polakami uciekało do tych krajów muzełmańskich z bliskiego wschodu a oni ich bez żadnych warunków przyjmowali to fajnie było. Iran przyjął milionową armię Andersa. Milion uzbrojonych ludzi którym trzeba było zapewnić bytowanie, to też fajnie było. A Polska dzisiaj nie może dać ochrony kilku tysiącom uchodzców. Polska to rasistowski, faszystowski, nie wdzięczny kraj. A pisiory jedyne co robią dobrego dla naszego kraju to że walczą z wyłudzeniami finansowymi. Cała reszta jest do kitu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 3 ~errata

Zmień "Polska" na "Izrael", wtedy to co napisałeś będzie miało odrobinę większy sens.

! Odpowiedz
1 7 ~historicus

Świadomy manipulator albo kolejny naiwniak na bakier z historią. Szkoda czasu na komentowanie tych bzdur, więc tylko dwie sprawy: Po pierwsze Iran nie miał w tej sprawie nic do gadania, bo był w tym czasie pod brytyjską kuratelą (tak jak i cały Bliski Wschód). Jeżeli już ktoś Polaków przyjmował, to Brytyjczycy do swojej strefy wpływów i też nie całkiem bezinteresownie (potrzebowali polskich oddziałów do ochrony swoich pól naftowych w Iraku, a później na froncie afrykańskim). Po drugie liczby - "milionowa armia Andersa" to kolejna bzdura, w rzeczywistości liczyła mniej niż 150 tys. i to razem z cywilami.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~zaq

poducz się historii. m. in. o imperium brytyjskim.

! Odpowiedz
1 16 ~Juzef_z_nieporentu

oni w tej brukselce maja zlego dilera
ziolo strasznie silne

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% XI 2017
PKB rdr 4,9% III kw. 2017
Stopa bezrobocia 6,6% X 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 574,35 zł X 2017
Produkcja przemysłowa rdr 12,3% X 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl