Tesla stawia na bezpieczeństwo pracy

Zakład Tesli w Freemont ma stać się najbezpieczniejszą fabryką samochodów - podała firma na początku tygodnia. Do 10 tysięcy pracowników kalifornijskiego koncernu w 2014 roku karetka dojeżdżała ponad 100 razy, a fizyczne urazy stanowiły kolejnych kilkaset interwencji. Od tego roku firma zamierza znacznie podnieść standardy bezpieczeństwa dla pracowników fabryki. 

(fot. Liu Xingzhe/ChinaFotoPress / FORUM)

W 2017 roku zakład Tesli otrzymał ocenę 6,2 (wskaźnik TRIR) przyznaną przez Administrację Bezpieczeństwa i Higieny Pracy, co nieznacznie odbiega od średniej w branży. Zdaniem firmy to i tak o 25 proc. lepiej niż w 2016 roku. - To oczywiście nadal nie jest miejsce, w którym chcemy być, ale jestem przekonana, że w 2018 roku będziemy poniżej średniej w branży - napisała na blogu Tesli Laurie  Shelby, wiceprezes ds. środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa. 

Tesla twierdzi, że zwiększyła bezpieczeństwo w 2017 roku, skupiając się na poprawie ergonomii w hali produkcyjnej, a zespół specjalistów buduje symulacje, aby dowiedzieć się, gdzie powtarzające się działania mogą spowodować obrażenia. Niemal dwie trzecie wypadków było spowodowanych powtarzającymi się czynnościami - w tym roku wskaźnik ma spaść za pomocą nowej linii montażowej Modelu 3, która została zaprojektowana, aby maksymalnie zredukować stres wśród pracowników. 

Zdaniem Shelby poziom bezpieczeństwa w fabryce w Freemont jest "o lata świetlne" wyższy niż w czasach, gdy Toyota i grupa General Motors zajmowała hale. 

Aby zapewnić pracownikom bezpieczeństwo, Tesla wdraża opinie pracowników. Jednym z przykładów, jakie daje Shelby, jest ergonomiczne krzesło o zerowej grawitacji, stosowane podczas montażu części w Modelu 3. Pracownik wpadł na pomysł dodania urządzenia zabezpieczającego, aby nikt nie mógł  zostać rannym podczas montażu. 

Jak pisaliśmy na łamach Bankier.pl w artykule "Spartańskie warunki pracy w fabrykach Tesli",  do 10 tysięcy pracowników fizycznych karetka dojeżdżała ponad 100 razy od 2014 roku – to statystyki dotyczące tylko zasłabnięć, zawrotów głowy i problemów z oddychaniem. Fizyczne urazy to kolejne kilkaset interwencji – wynika z informacji, do których dotarł dziennik „The Guardian”. 

  – Jesteśmy spółką tracącą pieniądze. To nie to samo, gdybyśmy byli chciwymi kapitalistami, którzy decydują się na cięcia budżetu na bezpieczeństwo tylko po to, żeby wypracować większy zysk i zapewnić inwestorom dywidendę (...) – To strasznie krzywdzące i myślę, że nieprawdziwe twierdzenie, że nie dbam o zatrudnianych pracowników – odpierał wówczas zarzuty Musk. 

WSZ

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.