Tesco: Duży zysk kosztem wyzysku pracowników?

Wyniki finansowe Grupy Tesco za ubiegły rok są godne podziwu, firma zarobiła ponad 2 mld funtów. Tymczasem zamiast pochwał brytyjska sieć handlowa znalazła się w ogniu krytyki. Firmie zarzuca się bowiem, że zarobiła krocie kosztem wyzysku taniej siły roboczej za granicą – czytamy w dzisiejszej „Rzeczpospolitej”.

Tesco to lider wielkich brytyjskich sieci handlowych. Ma ponad 1,2 tys. sklepów i zamierza nadal się rozwijać. Sukces Tesco to niska cena. Firma oferuje tanie produkty, które firmuje własną marką. Bardzo atrakcyjna cena jest tym co przyciąga klientów.

Wprowadzenie tak niskich cen było możliwe dzięki szerokiej bazie bezpośrednich dostawców sieci. To właśnie te relacje Tesco są powodem krytyki z jakim spotyka się sieć sklepów na Wyspach. Sztandarowym punktem są słynne dżinsy Tesco. Jedną parę można już kupić za 3 funty, podczas gdy za oryginalne lewisy w markowym sklepie trzeba zapłacić 80-100 funtów.

Organizacje społeczne utworzyły wspólny front. Oskarżają Tesco o wyzyskiwanie taniej siły roboczej za granicą. Twierdzą, że tak niska cena dzinsów jest dowodem na to, że gdzieś w Chinach czy Bangladeszu pracownicy muszą być niedopłacani. Podobnie, według organizacji, wygląda sprawa produkcji owoców w Afryce Południowej.

Sprawa dżinsów z Tesco zbiega się z krytyką tendencji skupiania światowego handlu w rękach coraz mniejszej liczby koncernów. Poza tym, w Europie Zachodniej wzrasta niechęć obywateli do wykorzystywania siły roboczej przez możnych tego świata.

Szefowie brytyjskiej sieci handlowej nie chcą komentować oskarżeń. Mówią, że stworzyli 25 tys. miejsc pracy na całym świecie. Wskazują również wielu regionalnych dostawców, którzy znajdują źródło utrzymania w krajach, gdzie firma jest obecna.

J.B.
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne