REKLAMA

"Ten spór jest groźny dla wymiaru sprawiedliwości"

2014-06-20 19:33
publikacja
2014-06-20 19:33
"Ten spór jest groźny dla wymiaru sprawiedliwości"
"Ten spór jest groźny dla wymiaru sprawiedliwości"

Spór między ministerstwem sprawiedliwości a Prokuraturą Generalną zagraża wymiarowi sprawiedliwości w Polsce. Tak twierdzi Prokurator Generalny, Andrzej Seremet.

W wypowiedzi dla telewizji TVN24 Seremet wyraził opinię, że raport ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego o wydarzeniach w redakcji "Wprost" ma charakter polityczny. Dodał, że minister nie zwrócił się do niego o informacje na temat zajść w redakcji. Gdyby to zrobił, to być może wyrobiłby sobie inną opinię o sprawie.

Seremet przedstawił raport jednego z prokuratorów, uczestniczących w przeszukaniu redakcji, którego, jak powiedział, nie zna minister Biernacki. Z raportu wynika, że prokuratorzy zwrócili się do redaktora naczelnego "Wprost", Sylwestra Latkowskiego, o przekazanie materiałów uzyskanych w sposób przestępny. Zapewnili, że nie będą się zajmować informacjami wchodzącymi w zakres tajemnicy dziennikarskiej i że uzyskane nośniki zostaną przekazane do kancelarii tajnej. Latkowski odpowiedział, że umożliwi prokuratorom przegranie nagrań.

Dodał, że poinformuje pozostałych autorów artykułu we "Wprost" o żądaniach prokuratorów. Po rozmowie z kolegami redakcyjnymi oświadczył, że nie zgadzali się oni na wydanie materiałów. Latkowski nie wydał też laptopa z informacjami twierdząc, że ma tam materiały potrzebne do pracy. Prokuratorzy zaproponowali wtedy wykonanie kopii binarnych tych informacji. Redaktor zabrał jednak laptopa i pendrive'a.

Prokurator oświadczył wtedy, że jeśli Latkowski nie odda laptopa, to zostanie mu on odebrany, i polecił funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego odebranie urządzenia. Do pomieszczenia wtargnęli wtedy, wyłamując drzwi, zgromadzeni w redakcji dziennikarze. Prowadzący akcję prokurator polecił jej przerwanie, gdyż obawiał się o zdrowie i życie zebranych osób.

Prokurator Generalny podkreślił, że nikt nie ma prawa manipulować materiałami śledztwa, a więc przegrywać nagrań i nie udostępniać ich prokuraturze. Dodał, że każdy obywatel musi podać swoje dane personalne na żądanie prokuratora. Dziennikarze z redakcji "Wprost" tego nie zrobili. Seremet dodał, że prowadzący przeszukanie redakcji prokurator zwrócił się o ochronę policji. Przybyli funkcjonariusze nie współpracowali z jednak prokuratorami i pozwolili na to, aby do redakcji swobodnie wchodzili ludzie z zewnątrz.

IAR/TVN 24/Siekaj
Źródło:IAR
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Powiązane: Afera podsłuchowa

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~ira
Ten prokurator to chyba kończył szkoły w Moskwie, żałosne.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki