REKLAMA

Tajfun In-fa uderzył w pobliżu Szanghaju, odwołano loty i kursowanie pociągów

2021-07-26 13:11
publikacja
2021-07-26 13:11
Tajfun In-fa uderzył w pobliżu Szanghaju, odwołano loty i kursowanie pociągów
Tajfun In-fa uderzył w pobliżu Szanghaju, odwołano loty i kursowanie pociągów
/ Reuters

Tajfun In-fa uderzył w poniedziałek w pobliżu Szanghaju, niosąc ulewne deszcze i silne wiatry powalające drzewa. Prawie 500 tys. osób przetransportowano w bezpieczne miejsca, odwołano loty i przejazdy pociągów. Częściowo zamknięto metro na wypadek zalania.

Dla bezpieczeństwa zamknięto przedszkola, parki i atrakcje turystyczne, w tym promenadę Bund nad rzeką Huangpu. Mieszkańcom polecono, aby nie opuszczali domów, o ile nie jest to absolutnie konieczne.

Według miejscowych władz silne wiatry powaliły 30 tys. drzew, porwały ponad 200 bilbordów i szyldów sklepowych. 110 tys. ludzi doświadczyło przerw w dostawach energii elektrycznej, a prawie 13 tys. domów wciąż nie ma prądu.

In-fa uderzył w prowincji Zhejiang po raz pierwszy w niedzielę. Następnie przemieścił się na północ, przekroczył Zatokę Hangzhou i w poniedziałek dotarł do graniczącego z Szanghajem powiatu Pinghu.

W Szanghaju, Hanghzou i Ningbo wstrzymano w poniedziałek rano kursowanie pociągów wysokich prędkości. W okolicach Pinghu produkcję przerwały lub ograniczyły wszystkie 44 zakłady chemiczne – podała oficjalna agencja prasowa Xinhua.

W Zhejiangu według miejscowych władz w bezpieczne miejsca przetransportowano ponad 1,5 mln ludzi. Nie pojawiły się doniesienia o ofiarach śmiertelnych, ale szkody na terenach uprawnych mogą być ogromne.

Tymczasem w prowincji Henan w środkowych Chinach wciąż trwają akcje ratunkowe i szacowanie strat spowodowanych przez rekordowe ulewy, określane przez miejscowych synoptyków jako „burza tysiąclecia”. W powodziach zginęło co najmniej 69 osób, w tym 12 w zalanym metrze w mieście Zhengzhou, a pięć kolejnych jest zaginionych.

Wcześniej z powodu ulewnych deszczy w regionie Mongolia Wewnętrzna na północnym zachodzie Chin zawaliły się dwie tamy, co podsyciło obawy związane ze starzejącą się infrastrukturą, która jest szczególnie narażona na awarie w czasie letniej pory deszczowej.

Część ekspertów ocenia, że tego rodzaju ekstremalne zjawiska pogodowe będą miały miejsce coraz częściej. Naukowcy wiążą tegoroczne powodzie w Chinach i Europie oraz fale rekordowych upałów w USA i Kanadzie ze zmianami klimatu.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

anb/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Powiązane: Chiny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
1984
Gdy w ubiegłym roku zabrakło imion do nazywania huraganów naukowcy wiązali to ze zmianami klimatu. W tym roku niemal połowa sezonu a mamy ledwo jeden pierwszej kategorii i kilka sztormów tropikalnych - winna zmiana klimatu. Gdy w Kanadzie upały winne GO, jak niedawno w RPA były mrozy do -10 i spadł śnieg wiadomo, winne Gdy w ubiegłym roku zabrakło imion do nazywania huraganów naukowcy wiązali to ze zmianami klimatu. W tym roku niemal połowa sezonu a mamy ledwo jeden pierwszej kategorii i kilka sztormów tropikalnych - winna zmiana klimatu. Gdy w Kanadzie upały winne GO, jak niedawno w RPA były mrozy do -10 i spadł śnieg wiadomo, winne ocieplenie. Cokolwiek by nie zalało, wysuszyło, zamroziło lub usmażyło zawsze winne zmiany klimatu...
Zmiany klimatu tylko za COVID nie odpowiadają bo to odrębna kategoria dyżurnych winowajców wszelkiego zła na planecie Ziemia. Nawiasem mówiąc brakuje mi COVID-owej Grety co rozpaczliwym głosem wyzwie "niewyszczepionych", że zniszczyli jej przyszłość.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki