Szydło: Obowiązkiem Tuska jest współpraca ze wszystkimi państwami UE

Obowiązkiem szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska jest współpraca ze wszystkimi państwami Unii Europejskiej - mówiła w piątek na konferencji w Brukseli premier Beata Szydło. Według niej, Tusk powinien organizować prace tak, żeby interesy wszystkich państw UE były równoważnie zachowywane.

(fot. Francois Lenoir / Reuters)

Premier pytana o to, jak będzie wyglądała dalsza współpraca polskiego rządu z szefem RE odpowiedziała, że obowiązkiem Donalda Tuska jest "współpraca ze wszystkimi państwami, które są członkami UE".

"To jest jego obowiązek i ma tak organizować prace, żeby interesy wszystkich państw UE były równoważnie zachowywane i żebyśmy mieli wszyscy takie samo prawo funkcjonowania w tym zaszczytnym gronie" - powiedziała premier.

Podkreśliła, że piątkowe spotkanie przywódców europejskich było bardzo dobre i dotyczyło przyszłości UE.

"To jest polityka i ktoś kto nie rozumie, że polityka polega na sporze - cieszymy się, kiedy to jest spór konstruktywny, (polegający) na wymianie zdań - ktoś kto uważa, że dobry polityk to polityk spolegliwy, który zgadza się na wszystko co narzucają mu inni, nie rozumie, że polityka polega przede wszystkim na tym, żeby bronić własnych racji i interesów" - mówiła premier.

"Mnie upoważniło polskie państwo, obywatele polscy do bronienia ich interesów, póki jestem premierem polskiego rządu będę to robić konsekwentnie bez względu na to, czy komuś się to podoba czy nie" - dodała szefowa rządu.

Premier: Dzisiaj najistotniejsza jest reforma Unii Europejskiej

Czas zakończyć temat głosowania nad wyborem szefa Rady Europejskiej, dzisiaj koncentrowanie się tylko i wyłączenie na tym, odwraca uwagę od tego, co jest najistotniejsze, czyli reformy Unii Europejskiej - powiedziała w piątek premier Beata Szydło.

"Wczoraj głosowałam przeciwko wyborowi Donalda Tuska (...). Gdyby dzisiaj te wybory się odbyły, dokładnie takie samo byłoby stanowisko ze strony polskiej. Tutaj się nic nie zmienia" - powiedziała szefowa rządu w piątek na konferencji prasowej w Brukseli. Oceniła, że "czas zakończyć ten temat".

"Dzisiaj koncentrowanie się tylko i wyłączenie na wyborze odwraca uwagę od tego, co jest najistotniejsze - najistotniejsza jest dzisiaj reforma Unii Europejskiej i o tym dzisiaj rozmawialiśmy" - podkreśliła premier.

Dodała, że teraz trzeba już myśleć o marcowym, jubileuszowym szczycie UE w Rzymie.

"I mam nadzieję, że politycy Unii Europejskiej będą potrafili - szczególnie ci, którzy dzisiaj są właśnie tymi hamulcowymi Europy, czyli próbują budować Europę różnych prędkości, nie dostrzegają konieczności zmian, nie widzą tego, że Europa to jest 27 państw, po wyjściu Wielkiej Brytanii, a ciągle ona jeszcze z nami jest, tylko patrzą poprzez pryzmat swoich wąskich interesów, swojego regionu" - mówiła szefowa rządu. "To się źle skończy" - stwierdziła.

Szydło zapewniła, że będzie brała udział w posiedzeniach Rady Europejskiej. "Nie widzę tutaj powodów, dla których miałabym w nich (udziału) nie brać" - powiedziała szefowa rządu.

"Szantaż ws. unijnych pieniędzy oznacza fatalną perspektywę UE"

Jeżeli politycy w UE będą uważali, że można szantażować państwa mówiąc o tym, że ktoś nie dostanie pieniędzy, to Unia ma przed sobą fatalną perspektywę - podkreśliła w piątek premier Beata Szydło. Konkluzje szczytu nie zostały przyjęte, bo Polska ich nie przyjęła - oceniła.

Premier pytana czy uznaje, że szczyt UE był ważny odparła: "To nie ja uznaję tylko, Traktat".

"W Traktacie jest wyraźnie napisane, że konkluzje może przyjąć konsensualnie Rada Europejska. Nie zostały te konkluzje przyjęte, bo jedno państwo, czyli Polska, konkluzji nie przyjęło. Nie wiem czy został do końca przyjęty dokument, który nazwano +konkluzje przewodniczącego Rady Europejskiej+, ponieważ m.in. z tego powodu, rozgorzała wieczorem dyskusja. Bo niektórzy premierzy zapytali: a co to jest i co my mamy z tym zrobić? Ale to nie jest mój problem tylko pana przewodniczącego" - powiedziała Beata Szydło.

Premier była też pytana czy Polska weźmie udział w kolejnych szczytach, jeżeli będzie prowadził je Donald Tusk oraz czy Polska może się obawiać o fundusze europejskie w kontekście wypowiedzi m.in. prezydenta Francji Francois Hollande'a. Premier zapewniła, że będzie brała udział w szczytach Unii.

"Jakbym miała poważnie traktować szantaże prezydenta, który ma 4 proc. poparcia w sondażach, i już niedługo nie będzie prezydentem, to nie wiem... Może to brzmi mało elegancko, ale odpowiadam na mało eleganckie sformułowania" - powiedziała.

"Jeżeli politycy w UE będą uważali, że można szantażować państwa mówiąc o tym, że ktoś nie dostanie jakiś pieniędzy na jakieś projekty, to UE ma przed sobą fatalną perspektywę. Nie może być też tak, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej mają cały czas być traktowane na tej zasadzie, że mamy okazywać wdzięczność za to, że jesteśmy członkiem UE" - zaznaczyła Szydło. (PAP)

tgo/ par/ mro/ mce/ mok/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 3 ~zez

Szantaż funduszami jest słaby bo to i tak są to źle wydawane pieniądze po uważaniu UE a nie wg polskich potrzeb, a dodatkowo za rok-dwa i tak staniemy się płatnikiem netto.

! Odpowiedz
1 3 ~kk

Tak Musi k PIS musi słuchać wszytkich Polaków. Wygrałaś tytuł pżki roku, daj juz j bo ci żyłkaektenia sie.

! Odpowiedz
3 9 ~hg

Może 30% polaków wyborców PIS słucha jej bełkotu i mowy nienawiści ale pozostąłe 70% i UE juz nei bardzo.

! Odpowiedz
7 4 ~Kiść

Mniej niż 15% Polaków słucha bełkotu i hejtu PO. Więc to wypada jeszcze gorzej. A pozostałe 85% kompletnie leje na Grzegorza i jego płatnych trolli.

! Odpowiedz
1 1 ~antypis

pisuar jak szczy do pisuaru to wylewa pomyje na cała Europę

! Odpowiedz
0 3 ~kilo

Musi to na rusi a w Polsce jak kto chce.

! Odpowiedz
1 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 12 ~CzerwonyWiewior

Teraz dopiero widać, jaki buractwo nami rządzi. Ale dobrze, że Europa dobitnie pokazała brak zgody na kaczą politykę w UE

! Odpowiedz
15 4 ~Kiść

Kundel Donald to po pierwsze to musi się słuchać swojego pana. A jego pan jest Niemcem i nazywa się Angela. Donald nic więcej nie musi, więc proszę Panią Premier o nie imputowanie tu żadnych oczekiwań.

! Odpowiedz
4 9 ~Ferd

Jeżeli faktycznie Donald zasłużył na takie epitety, to pytanie brzmi jakich epitetów używać w stosunku to tej pokracznej łazęgi z Żoliborza i jej pacynek? Obawiam się, że zabraknie nam słownika.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil