Szwajcarskie zarobki. 30 tys. zł to nic szczególnego

Zarobki w Szwajcarii przyprawiają o zawrót głowy. Ponad 90 proc. zatrudnionych na pełen etat otrzymuje powyżej 4 tys. franków miesięcznie, a najczęściej spotykaną wypłata jest 6502 franków, wynika z danych Federalnego Biura Statystycznego. Rzadkością nie są także pensje przekraczające 8 tys. franków - pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

(fot. ajn / YAY Foto)

W ostatnich tygodniach media społecznościowe obiegły dane szwajcarskich pracowników, którzy w celu walki o adekwatne do stanowiska płace publikują informacje o swoich zarobkach (zeigdeinenlohn.ch). Na pierwszy rzut oka w niektórych przypadkach pensje wyglądają na nierealne.

Pracownik opieki społecznej zarabia w przeliczeniu 31,5 tys. zł (8285 franków szwajcarskich), nauczyciel matematyki 34,2 tys. zł (9000 CHF). Chociaż z perspektywy płac w Polsce brzmi to zaskakująco, wpisy prawdopodobnie są prawdziwie. Potwierdza to chociażby najnowszy raport Federalnego Biura Statystycznego (FSO) o strukturze wynagrodzeń.

Jak za granicę do pracy, to tylko Szwajcaria

FSO, podobnie zresztą jak GUS, co dwa lata publikuje strukturę wynagrodzeń. Ujawnione kilka tygodni temu dane przedstawiają stan na październik 2016 r. (tak jak w przypadku GUS). Wynika z nich, że mediana (połowa pracowników zarabia poniżej tego poziomu, a połowa powyżej) zarobków brutto wynosi 6502 CHF, czyli niespełna 25 tys. zł. Dla porównania w Polsce dla tego samego miesiąca oraz roku mediana wynosiła 3510 zł.

Pewną ciekawostką jest fakt, że pensje w sektorze publicznym w Szwajcarii są znacznie wyższe niż w prywatnym (mediana to 7873 CHF, czyli ok. 30 tys. zł), a sektorze prywatnym 6235 CHF (niecałe 24 tys. zł). Inna interesująca informacja - niezależnie od wieku, wykształcenia czy profesji ponad 91,4 proc. pracowników w Szwajcarii otrzymuje, pracując na pełen etat, powyżej 4 tys franków, a najczęściej spotykaną wartością jest wynagrodzenie w przedziale 5-6 tys. CHF (w Polsce to przedział 2173-3259 zł).

Ponad 22 proc. zatrudnionych, jak wynika z dokumentów FSO, zarabia przed odliczeniem podatków i składek zdrowotnych przynajmniej 8 tys. CHF (ponad 30 tys. zł) miesięcznie, pracując na całym etacie.

Dane również pokazują, że struktura wynagrodzeń jest stosunkowo płaska, jeżeli chodzi o wykonywany zawód. Bardziej liczy się doświadczenie i wykształcenie, które podnosi wyraźnie wynagrodzenie.

Płaska struktura nie dotyczy jednak managementu (kierownicy i dyrektorzy) w kluczowych działach szwajcarskiej gospodarki. W sektorze farmaceutycznym, usług finansowych czy ubezpieczeń mediana miesięcznych pensji brutto sięga odpowiednio 23 tys. CHF (87 tys. zł) i 20 tys. CHF (76 tys. zł). Top managment (10 proc. najlepiej zarabiających) może się cieszyć średnimi wynagrodzeniami przekraczającymi 53 tys. franków (ok. 200 tys. złotych) każdego miesiąca.

Sprawdź, ile zarabiałbyś w Szwajcarii

Sceptyk powiedziałby, że Szwajcarzy i owszem zarabiają dużo, ale ponoszą też wysokie koszty życia. I to poniekąd prawda. Według danych Eurostatu te wydatki są blisko trzy razy wyższe niż w Polsce. Konieczne jest również wykupienie prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego (ok. 500 franków miesięcznie), a także od pensji brutto należy zapłacić podatki - federalny i dla kantonu.

Faktycznie jednak obciążenia pensji brutto nie przekraczają wyraźnie tych w Polsce (ok. 30-35 proc.). Z wysokimi cenami w szwajcarskich sklepach, można walczyć, wybierając towary z dolnej półki supermarketu, które w wielu krajach byłby na środkowym czy nawet wyższym poziomie. Nie da się jednak ukryć, że ceny usług są wysokie. Słono kosztuje stołowanie się w restauracjach, nie rozpieszczają ceny zakupu czy najmu mieszkań.

Zasoby FSO pozwalają także niezwykle dokładnie, jak na źródło dostępne publicznie, sprawdzić nasze hipotetyczne wynagrodzenie. Dane zawierają setki tysięcy prawdziwych rekordów. Przykład? Pracownik opieki społecznej zatrudniony na pełen etat w regionie północno-zachodnim Szwajcarii (okolice Bazylei) i mający 15 lat doświadczenia oraz jednocześnie niezajmujący kierowniczego stanowiska otrzymuje brutto ponad 7 tys. franków (mediana dla obu płci), czyli prawie 27 tys. zł. Dane dla innych profesji i stanowisk do sprawdzenia na stronach Federalnego Biura Statystycznego (Bundesamt für Statistik w sekcji Salarium).

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 28 fred_

Czyli sa to kwoty brutto?

! Odpowiedz
15 33 karbinadel

" a także od pensji brutto należy zapłacić podatki - federalny i dla kantonu"

! Odpowiedz
80 91 hodler

Spójrzcie na pokolenia naszych dziadków czy rodziców. Czy oni są bogaci? Jesteśmy świadkami biedy systemowej w naszym kraju. Zawsze będziemy w szarym ogonie dopóki nie rozpocznie się tutaj jakiś poważny proces rozwijania konkretnego produktu. Jak narazie widzę w okół siebie mnóstwo zdolnych ludzi pracujących w outsourcing'u i przetwarzaniu danych, którzy w dłuższym trendzie napędzają wyłącznie konsumpcję. Zamykają się w mieszkaniach wziętych na kredyt i po 8 godzinach pracy 5 razy w tygodniu są zbyt wypruci żeby pracować nad swoimi ciekawymi ideami. Jeśli ktoś z czytelników marzy żeby być rzeczywiście bogatym, oddychać zdrowym powietrzem i wyrwać się z biedy systemowej to radzę zwiewać z Polski. Poza Szwajcarią pewnie 30k miesięcznie nie robi wrażenia także na Norwegu czy Australijczyku. Możliwości w dzisiejszym świecie jest mnóstwo.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
38 37 and00

Ty naprawdę wierzysz w to że Polak potrafi?
W całej naszej historii byliśmy jednym z najbiedniejszych krajów europy, nie zależnie czy myślimy o okresie średniowiecza, renesansu czy 20 lecia międzywojennego.
Poza tym praca 5 dni po 8 godzin to taka ciężka orka? No to naprawdę do niczego nie dojdziemy.
Ludzie którzy coś tworzą, szczególnie bez wielkiego kapitału to pracują 7/7 i nie po 8 godzin

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 46 skaurus odpowiada and00

Skoro krytykujesz to może zapytajmy dlaczego tak było? Dlaczego nie udało nam się jako społeczeństwu z perspekty historii, powiedzmy 200 lat bo wtedy zaczynała się rewolucja w przemyśle/społeczna nagromadzić bogactwa? To nie nasza wina, że przez 200 lat braliśmy w dupę od każdego po kolei, bo położenie geograficzne nas nie rozpieszczało/a. Szwajcaria to jedna wielka góra, to oni bili i nikt im nie podskoczył, dzięki temu gromadzone bogactwo (za pomocą pracy czy rabunku, nie ważne) pracowało bardzo długo na to co mają dzisiaj. Upraszczam ale bogactwo Szwajcarji nie pojawiło się magicznie z powietrza.Przemyśl to zamiast rzucać kiepskie komentarze.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
33 28 and00 odpowiada skaurus

Szwajcarzy to raczej nie rabowali, w tradycyjnym tego słowa znaczeniu.
Mógłbyś mi przypomnieć kogo oni tak bili w ostatnich 500 latach?
Choć jeszcze przed I wś było tam taniej niż w Londynie.
Czemu tylko chcesz brać pod uwagę ostatnie 200 lat?
My biedni byliśmy i 500 lat temu, i 1000 też
Dlaczego uważasz że nasze porażki to nie nasza wina?
PS
W XX w Niemcy przegrali 2 wojny, i jakoś dają radę, i to nie jak Norwegowie i Australijczycy żyjący z kopalin.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 jasiek2017

Kto w takim razie wg Ciebie w Polsce zasluguje na miano bogatego ?

! Odpowiedz
134 71 search

Systemowe wyjscie z biedy w POlsce juz jest i to dzieki wielkiej Parti narodowej Prawo i sprawiedliowsc. Mamy 500+, i wiele plusow w tym emerytury, mieszkania, leki, olowkowe.
Mysle ze jeszcze 2 -3 kadencje rzadow PIS pozwoli nam dogonic szwajcarie a nawet przgonic.

! Odpowiedz
67 59 pull_up

Czyżby ironia nie została zrozumiana?

! Odpowiedz
10 47 and00 odpowiada pull_up

Pewnie została zrozumiana, ale co w tym ma być śmiesznego?

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.