Szpunar: Na rynku nieruchomości nie ma popytu spekulacyjnego, choć rosną napięcia

Na polskim rynku nieruchomości nie widać popytu spekulacyjnego, rynek znajduje się nadal w równowadze, chociaż rosną na nim napięcia - poinformował w środę na konferencji dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP Piotr Szpunar.

(Pexels)

"Nie ma popytu spekulacyjnego. (…) W raporcie o stabilności finansowej (…) wskazujemy, że na rynku nieruchomości panuje równowaga, choć rosną napięcia” – powiedział Szpunar.

"Jak na razie podaż nadążała za popytem. To nie znaczy, że ceny są stabilne, ponieważ koszty produkcji również bardzo mocno wzrosły. (…) Deweloperzy próbują przerzucać wyższe koszty na klientów. To najważniejszy powód, dla którego ceny (nieruchomości – PAP) zaczęły rosnąć. (…) Nie ma znaczących oznak jakichkolwiek obniżek marży (deweloperów – PAP), ponieważ koszty są przerzucane na klientów” – dodał.

Szpunar wskazał przy tym, że ceny na rynku nie są znacząco wyższe niż w szczycie poprzedniego cyklu ok. 10 lat temu, a w ujęciu realnym poziom cen jest niższy. Z tego powodu sytuacja cenowa na rynku - jak dodał - nie jest „alarmująca”.

Poinformował, że NBP obserwuje na niektórych rynkach nawet do 50-proc. popytu inwestycyjnego. Dyrektor DAE zaznaczył jednak, że w wielu przypadkach trudno o precyzyjne wskazanie powodów decyzji o zakupie nieruchomości, które w ok. 65 proc. przypadków w Polsce, głównie dla celów inwestycyjnych, kupowane są za gotówkę.

Akcję kredytową na rynku nieruchomości Szpunar określił jako „dość wysoką”, co nie znaczy, że w Polsce występuje „boom” kredytowy.

"Po pierwsze dlatego, że nie jest ona bardzo wysoka. Po drugie, jakość (kredytów – PAP), zgodnie z wszelkimi miarami (…) jest wysoka” – dodał.

Zaznaczył, że „kluczowa” dla stabilności finansowej kraju w przyszłości będzie jakość nowo udzielanych kredytów, a w niedługim czasie banki być może będą bardziej restrykcyjnie selekcjonować klientów, którym udzielają kredytów hipotecznych.

Dyrektor DAE poinformował w prezentacji, że przedstawia własne poglądy, które nie są oficjalnym stanowiskiem NBP.

tus/ osz/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 0 dareku87

Ja dlatego w tym roku mocno spiąłem się i kupuję dom na osiedlu Ogrody Przyjaciół – nie wiadomo, co będzie za rok czy dwa, więc jeśli ktoś chciałby kupić swoją nieruchomość, to czas gra ważną rolę. Namawiam swoich znajomych, aby realizowali swoje plany szybko, bo potem może być za późno.

! Odpowiedz
11 4 jasiek2017

hahhahaha psy szczekają a karawana jedzie dalej i tak od lat hahahaha

! Odpowiedz
1 15 jsunday

hahahahahaha jasiek2017 sie obudzil i napisał komentarz hahahaahahahahahah

! Odpowiedz
2 6 samsza

"koszty produkcji bardzo mocno wzrosły" - skąd to precyzyjne info? z GUS czy z Łona partii rządzącej?

! Odpowiedz
7 14 marxs

Pan Moravietz z Panem Glapą i jego blond teamem nadmuchali tak monstrualną banię na nieruchomściach że proporcjonalnie jest nawet większa niz ta w USA w roku 2008 a nadmuchali po to żeby mieć za jedną klitkę z gipsowych pustaczków opchaną chciwym frajerom i frajerkom po bajońskich sumach zwaną apartamentem po 100-200 tys.zł z VAT

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 32 myslcie_samodzielnie

Kupujemy mieszkania budowane przez pracowników z Ukrainy, żeby wynajmować je pracownikom z Ukrainy :)
A przyszłym inwestorom polecam sprawdzić (zajmie to 5 minut) ile już jest ogłoszeń wynajmu w okolicy i ile następnych bloków w okolicy się buduje.

! Odpowiedz
1 34 jsunday

Pan Szpunar sam sobie zaprzecza mówiąc, że nie ma popytu spekulacyjnego, po czym twierdzi, ze jednak na niektórych rynkach może to być 50% popytu....No i jeszcze nie jest to oficjalne stanowisko NBP. To co samozwańczy dyrektor wyszedł i coś chlapie bez składu i ładu????

To jest ten popyt spekulacyjny czy go nie ma?????


Na polskim rynku nieruchomości nie widać popytu spekulacyjnego, rynek znajduje się nadal w równowadze, chociaż rosną na nim napięcia - poinformował w środę na konferencji dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP Piotr Szpunar.

Poinformował, że NBP obserwuje na niektórych rynkach nawet do 50-proc. popytu inwestycyjnego. Dyrektor DAE zaznaczył jednak, że w wielu przypadkach trudno o precyzyjne wskazanie powodów decyzji o zakupie nieruchomości, które w ok. 65 proc. przypadków w Polsce, głównie dla celów inwestycyjnych, kupowane są za gotówkę.

Dyrektor DAE poinformował w prezentacji, że przedstawia własne poglądy, które nie są oficjalnym stanowiskiem NBP.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 kmierz

Oj tam, oj tam. To był skrót myślowy. Powinno być "popyt nie jest w 100% spekulacyjny". Że w Warszawie 70% zakupów było "pod inwestycje", to jeszcze nie 100% i wszystko się zgadza.

! Odpowiedz
3 52 eresan

65% nowych mieszkań kupowanych za gotówkę, przy wzroście zsumowanej wartości udzielonych hipotek o 35 mld złotych rok do roku (ok. 100 000 nowych kredytów) i sprzedaży w tym czasie 95 000 nowych mieszkań. Mówicie że nie ma tu spekulacji?

Bo jak dla mnie dane mówią: inwestor kupuje nowe mieszkanie deweloperskie za gotówkę i sprzedaje po wykończeniu na rynku wtórnym, a nowy właściciel bierze kredyt hipoteczny. Dwie transakcje na tym samym mieszkaniu w dwóch różnych cenach, segmentach rynku i modelu finansowania. I mamy w ten sposób super statystykę w stylu ja i mój pies mamy średnio po 3 nogi...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 41 kzabor

jakość (kredytów – PAP), zgodnie z wszelkimi miarami (…) jest wysoka, co jest oczywiste przy wzroście płac i wzroście PKB, ale wystarczy przejść przez szczyt i jakoś zacznie się drastycznie pogarszać.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne