Szpitale przygotowują się na drugą falę pandemii

2020-06-03 06:35
publikacja
2020-06-03 06:35

W czasie pandemii jednym z głównych problemów jest dostępność sprzętu medycznego. Już dzisiaj szpitale przygotowują się na drugą falę zachorowań, która według ministra zdrowia może nadejść jesienią.

/ fot. Filip Błażejowski / FORUM

Nie mają jednak w swoich budżetach wystarczających środków na zakup respiratorów. Dlatego w pomoc zaangażował się biznes: wiele firm zdecydowało się na zakup respiratorów i przekazanie ich do najbardziej potrzebujących szpitali. Do polskich placówek pierwsze z ponad setki takich urządzeń, zamówionych jeszcze w kwietniu, dostarcza już Caritas w ramach akcji HASHWdzięczniMedykom. Prawie połowa z nich została zakupiona ze środków przekazanych przez Generali Polska.

- Koronawirus powoduje ostrą niewydolność oddechową. Takich pacjentów należy zawsze zaintubować i dalej prowadzić za pomocą respiratora. Jest to sprzęt niezbędny do ratowania życia pacjentów z tą chorobą - podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes dr Anna Drobińska, lekarz, koordynator SOR-u Filii w Ełku 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SPZOZ w Lublinie.

W czasie trzech miesięcy trwania pandemii w Polsce zakażonych zostało ponad 24 tys. osób. Blisko 2,2 tys. pacjentów wciąż jest hospitalizowanych. Osoby, których stan wymaga pobytu w szpitalu, trafiają do szpitali zakaźnych oraz przekształconych na zakaźne szpitali jednoimiennych. W tych placówkach dla zakażonych koronawirusem w gotowości jest 10 tys. łóżek i 1,3 tys. respiratorów. To urządzenia, które wspomagają lub zastępują mięśnie pacjenta w pracy oddechowej. Dla pacjentów z Covid-19, u których rozwinęła się ciężka niewydolność oddechowa, są one niezbędne do przeżycia. 

- Respirator, czyli sztuczne płuco, służy do ratowania życia i zdrowia ludzi. Jest urządzeniem medycznym, które pomaga w prowadzeniu czynności oddechowych. Może być wykorzystywany na szpitalnym oddziale ratunkowym, przez zespoły ratownictwa medycznego, na oddziale intensywnej terapii i salach operacyjnych. Każdy taki sprzęt jest w tej chwili na wagę złota - mówi płk Robert Trela, komendant Filii w Ełku 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SPZOZ w Lublinie.

W wielu krajach na początku pandemii, kiedy przypadki nowych zakażeń były liczone w tysiącach dziennie, to właśnie dostępność respiratorów dla najciężej chorych była dużym problemem. Lekarze nierzadko musieli decydować, których pacjentów do nich podłączać. W pomoc włączyło się pospolite ruszenie biznesu. Prace nad skonstruowaniem urządzeń wspomagających oddech rozpoczęli m.in. inżynierowie Tesli pracujący dla Elona Muska i zespół z Formuły 1, w skład którego weszli specjaliści Mercedesa, Red Bulla i Renault.

Już teraz warto zacząć przygotowywać się na drugą falę pandemii, która według epidemiologów i samego ministra zdrowia spodziewana jest na jesieni. Już wcześniej wiele firm zdecydowało się na zakup respiratorów i przekazanie ich do najbardziej potrzebujących szpitali. Do polskich placówek pierwsze z setki takich urządzeń, zamówionych jeszcze w kwietniu, dostarcza Caritas w ramach akcji HASHWdzięczniMedykom.

- Krótko po rozpoczęciu pandemii koronawirusa Caritas Polska zamówił 100 respiratorów, które trafiają już do naszych szpitali. Dzięki współpracy z Generali Polska mogliśmy kupić aż 48 takich urządzeń - mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Już na początku kwietnia spółki Generali w Polsce wsparły zakup ośmiu respiratorów dla szpitali w Poznaniu i w Lublinie, a w kolejnym etapie sfinansowały zamówienie jeszcze 40 urządzeń.

- Dostaliśmy respirator transportowy, który ratuje życie i umożliwia wentylację mechaniczną płuc pacjentów z ostrą niewydolnością oddechową, ale pozwala również na transportowanie ich w stanie zagrożenia życia, np. do karetki, między szpitalami czy w obrębie danej placówki - mówi dr Anna Drobińska.

- Z medycznego punktu widzenia w czasie pandemii jest to sprzęt bardzo ważny, który pozwala nam na ratowanie życia i zdrowia ludzi - dodaje płk Robert Trela.

Taka pomoc jest istotna o tyle, że kryzys wywołany przez pandemię SARS-CoV-2 nie pozwala placówkom wygospodarować w swoim budżecie wystarczających środków na zakup takiego sprzętu. Jak podkreśla prezes Generali Polska, pomoc ze strony firmy ma na celu nie tylko wesprzeć szpitale w odpowiednim ich wyposażeniu, lecz również okazać wdzięczność lekarzom i personelowi medycznemu za ciężką pracę i zaangażowanie w ratowanie życia innych w czasie pandemii.

- W ramach tych podziękowań dołączyliśmy do inicjatywy Caritas HASHWdzięczniMedykom i postanowiliśmy sfinansować zakup respiratorów dla polskich szpitali. Przeznaczyliśmy na ten cel ponad 1,5 mln zł. Było to możliwe dzięki specjalnemu funduszowi całej Grupy Generali, w ramach którego dedykowaliśmy 100 mln euro na walkę z koronawirusem na całym świecie - podkreśla Andrea Simoncelli, prezes Generali.

Akcja HASHWdzięczniMedykom została uruchomiona przez Caritas Polska w odpowiedzi na zapotrzebowanie szpitali i placówek, które tworzą pierwszy front w walce z pandemią koronawirusa. Celem jest dostarczenie im sprzętu i wyposażenia dla personelu medycznego. Do tej pory akcję wsparło 12 partnerów biznesowych, w tym właśnie Generali i Concordia. Równolegle Caritas Polska uruchomił też zbiórkę pieniędzy dla darczyńców indywidualnych. W sumie zebrane środki pozwolą na przekazanie szpitalom i placówkom w całej Polsce m.in. ponad 100 respiratorów, 300 tys. maseczek chirurgicznych, 50 tys. masek KN95, 200 tys. rękawiczek ochronnych, 10 tys. kombinezonów ochronnych, 2 tys. przyłbic oraz kilkunastu specjalistycznych łóżek szpitalnych do intensywnej terapii.

Źródło:
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (7)

dodaj komentarz
ryszard_mlynarski
Totalnie bez sensu. Każdy intubowany z COVID ma tylko 10% szans na przeżycie. Szkoda kasy. Socjalistyczna Szwecja czy Belgia na przykład nie podłącza nikogo po siedemdziesiątce, bo tylko kapitaliści w USA ratują każdego by potem zasuwał w ich fabrykach.
antykomuch
z tego co widać to koronus powoduje ostrą niewydolność umysłową.
To co, szumowski zamówił już "masecki"? może tym razem w promocji za 200zł za sztukę?
danip
z tego co doczytałem ( bo sie serio nie znam) to hiszpanka miala 3 fale i pewnie mutowala, ale te 3 kolejne fale byly każda na innym kontynencie, spowodowane to bylo wolniejszym transportem i migracją. teraz jest jedna wielka fala na calym globie - chyba widać różnicę... także hfjdj też musi troszkę poczytać
danip
kiedy w historii świata była "druga fala pandemii" i co to była za choroba? ktoś wie???
wizytator
Chyba tylko głupota rządzących zawsze objawia się falowo.
hfjdj
Grypa hiszpanka w pierwszej fali była niewiele groźniejsza od zwykłej grypy. Druga fala dopiero okazała się groźna. Po co się wypowiadasz jak bladego pojęcia nie masz?

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki