REKLAMA

Szefowie MSZ przyjęli sankcje wobec Białorusi za incydent z samolotem

2021-06-21 10:45, akt.2021-06-21 13:09
publikacja
2021-06-21 10:45
aktualizacja
2021-06-21 13:09
Szefowie MSZ przyjęli sankcje wobec Białorusi za incydent z samolotem
Szefowie MSZ przyjęli sankcje wobec Białorusi za incydent z samolotem
/ Shutterstock

Ministrowie spraw zagranicznych państw UE przyjęli w poniedziałek na spotkaniu w Luksemburgu sankcje wobec osób i podmiotów na Białorusi odpowiedzialnych za zmuszenie do lądowania w Mińsku samolotu linii Ryanair oraz represje wobec obywateli - przekazało PAP źródło unijne.

Lista obejmuje 78 osób i 8 podmiotów. Sankcje polegają na zamrożeniu aktywów i zakazie wydawania wiz do UE. Lista nazwisk i nazw podmiotów ma zostać opublikowana w poniedziałek po południu.

W ostatnich tygodniach trwały prace nad czwartą listą sankcji na reżim Alaksandra Łukaszenki za represje wobec ludności Białorusi. W związku ze zmuszeniem do lądowania samolotu linii Ryanair listę rozszerzono o kolejne osoby.

23 maja samolot relacji Ateny-Wilno został zmuszony do lądowania w Mińsku z powodu rzekomego ładunku wybuchowego na pokładzie. Władze Białorusi potwierdziły, że poderwały myśliwiec MiG-29 do pasażerskiej maszyny.

Po lądowaniu w stolicy Białorusi zatrzymano tam Ramana Pratasiewicza, byłego współredaktora kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za „ekstremistyczny”, oraz jego partnerkę Sofiję Sapiegę. Z ponad ośmiogodzinnym opóźnieniem samolot dotarł do Wilna.

Działania Białorusi potępiło wiele państw, w tym Polska, zarzucając władzom w Mińsku złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, „terroryzm państwowy” i „porwanie samolotu”.

Na Białorusi po sfałszowanych wyborach prezydenckich z sierpnia 2020 roku zaczęły się protesty, na które reżim Łukaszenki odpowiedział przemocą i represjami.

Heiko Maas: Alaksandr Łukaszenka musi spodziewać się kolejnych unijnych sankcji

"Będziemy konsekwentnie szli drogą sankcji przeciwko Łukaszence i jego reżimowi. Nie będziemy już nakładać sankcji tylko na pojedyncze osoby, ale wprowadzimy sankcje sektorowe. Na te sfery gospodarki, które są szczególnie ważne dla Białorusi i dochodów reżimu. Chodzi zwłaszcza o sektor potasu, produkcji nawozów, energetyczny i usług finansowych. Chcemy w ten sposób doprowadzić do finansowego wysuszenia reżimu" - zadeklarował Maas.

"Celem jest uświadomienie Łukaszence, że nie ma powrotu do stanu sprzed. Tak długo, jak będzie on kontynuował prowokacje, łamanie praw człowieka (...), to musi się spodziewać, że nie będą to ostanie sankcje" - zagroził niemiecki minister.

Maas przyznał również, że proces osiągnięcia konsensusu wśród krajów Unii w sprawie sankcji przeciwko Białorusi był "trudny".

W ubiegłym tygodniu portal Politico ujawnił, że przede wszystkim Austria dążyła do rozmiękczenia restrykcji, powołując się na względy humanitarne. Źródła dyplomatyczne z innych krajów UE nie miały jednak wątpliwości, że chodziło o interesy austriackich banków. Ponad 90 proc. pieniędzy pożyczanych przez Białoruś w UE pochodzi właśnie z Austrii.

"Był to trudny proces, ale osiągnęliśmy jedność. (...) Jest to sygnał, że nawet kraje mające na Białorusi interesy gospodarcze i finansowe są gotowe brać pod uwagę straty, żeby wprowadzić te sankcje. Jest to znak, że jesteśmy bardzo zdecydowani, żeby nie ustępować. Nie tylko dziś, ale też w nadchodzących tygodniach i miesiącach to się nie zmieni" - podsumował minister Maas.

Rau: Na liście sankcyjnej członkowie administracji Łukaszenki

"Decyzja w sprawie sankcji zapadła. Oczywiście jednomyślnie i to bardzo ważne. Na liście mamy 78 osób i 8 podmiotów gospodarczych. (...) To są ci, którzy zostali uznani za odpowiedzialnych, jeśli chodzi o naruszanie praw człowieka na Białorusi, a więc członkowie administracji prezydenta, członkowie aparatu MSW, prokuratorzy i sędziowie. Po tej stronie ekonomicznej są to firmy i menadżerowie szczególnie związany z reżimem Łukaszenki, bądź czerpiących zyski ze współpracy z reżimem" - poinformował szef polskiej dyplomacji.

Dodał, że dyskusja dotyczyła też innych spraw, w tym szczytu Partnerstwa Wschodniego, który jest zaplanowany na grudzień. "Bez wątpienia ta dyskusja będzie się toczyć. Cieszę się, że ta sprawa białoruska nie schodzi z agendy Rady do spraw zagranicznych" - powiedział Rau.

Przypomniał, że w tym tygodniu na szczycie UE odbędzie się dyskusja dotycząca Rosji. "Jeśli chodzi o stanowisko Polski zawsze podkreślamy, że oceniając politykę Rosji powinniśmy zaczynać od przestrzegania praw człowieka, pozycji społeczeństwa obywatelskiego w Rosji" - powiedział szef polskiego MSZ.

Pytany o doniesienia o tym, że USA rozważają nowe sankcje na Rosję w związku z próbą otrucia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, odpowiedział, że jest to dobry sygnał.

Z Brukseli Łukasz Osiński, Artur Ciechanowicz (PAP)

luo/ ap/ asc

Źródło:PAP
Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jpelerj
A właściwie ile nawozów i prądu importowała UE od tych 7 białoruskich przedsiębiorstw na liście?
darius19
nareszcie cos bardziej konkretnego od zwyczajowej rezolucji. Zaboli Lukaszenke i jego otoczenie.
Czekamy na komentarze chlopcow ze "stajni Putina"

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki