Szef NATO apeluje o zasypanie podziałów w obliczu wyzwań ze strony Rosji i Chin

Powinniśmy przestać ze sobą konkurować i mówić o podziałach wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego - apelował w sobotę na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, zwracając uwagę na wyzwania ze strony Chin i Rosji.

(fot. Francois Lenoir / Reuters)

Odnosząc się do trudnych relacji pomiędzy krajami europejskimi a USA, Stoltenberg przyznał, że po obu stronach Atlantyku padały pytania na temat tego, jak mocna jest więź w Sojuszu.

"Ludzie zastanawiają się, dokąd zmierzamy i czy będziemy nadal mogli iść razem. Ale czy to oznacza, że jesteśmy zagubieni? To prawda, droga nie jest prosta. Czasem się potykamy. Ale nie jesteśmy zagubieni. Co ważniejsze, nasze wartości nie straciły na znaczeniu" - przekonywał szef NATO. Wskazał w tym kontekście na wolność, demokrację i praworządność, które to wartości - jak przypominał - przyniosły niespotykany pokój i dobrobyt, pozostając cały czas "światłem nadziei" dla ludzi na całym świecie.

Stoltenberg przypominał, że USA inwestują w europejskie bezpieczeństwo. Na Starym Kontynencie jest więcej amerykańskich żołnierzy, ćwiczeń i infrastruktury. Zaznaczył, że chociaż prezydent USA Donald Trump wezwał europejskich sojuszników, by robili więcej, dostrzegł on także ogromny postęp, jaki został dokonany.

"Europa i Ameryka Północna muszą nadal być razem, w obliczu rosnącej globalnej konkurencji: ekonomicznej, wojskowej i technologicznej" - oświadczył Stoltenberg.

Jego zdaniem NATO musi zmierzyć się z konkurencją ze strony coraz bardziej asertywnej Rosji, która dąży do powrotu do świata ze strefami wpływów. Przypomniał, że Sojusz odpowiada na to wyzwanie, zwiększając znacząco swoją gotowość wojskową. Sekretarz generalny zapewnił, że poza polityką odstraszania NATO zależy na poprawie stosunków z Rosją. "Nadal dążymy do lepszych relacji z naszym największym sąsiadem" - zaznaczył.

W jego przemówieniu pojawiło się też odniesienie do Chin w kontekście szerszej zmiany globalnego układu sił. "Chiny wkrótce staną się największą gospodarką świata. Mają już drugi co do wielkości budżet obronny na świecie" - zauważył Norweg.

Jak zaznaczył, coraz większe znaczenie Państwa Środka stwarza zarówno nowe możliwości, jak i wyzwania, dlatego NATO potrzebuje wiedzieć, co to oznacza dla wspólnego bezpieczeństwa jego członków, a także dla wolności i demokracji.

Sekretarz generalny przestrzegał przed narzekaniem na globalną konkurencję. Zamiast tego - jak wskazał - potrzeba wzmocnienia więzi transatlantyckich.

Nie wymieniając nikogo z nazwiska, z dystansem odniósł się do krytyki NATO ze strony prezydenta Francji Emmanuela Macrona. "Musimy mieć zdolność i pewność siebie do konkurowania. Niektórzy twierdzą, że odpowiedzią jest +więcej Europy+. Zgadzam się. Ale to tylko część odpowiedzi. Ponieważ +więcej Europy+ nie może oznaczać tylko Europy. Każda próba zdystansowania Europy od Ameryki Północnej nie tylko osłabia więź transatlantycką, ale także naszą zdolność do konkurowania na scenie globalnej i może prowadzić do podziałów w Europie" - oświadczył Stoltenberg.

Dodał, że nie wierzy tylko w Europę, tak samo jak nie wierzy tylko w Amerykę. "Wierzę w Europę i Amerykę razem - zadeklarował. - Nie powinniśmy więc konkurować ze sobą. I mówić o różnicach między nami". Zdaniem szefa NATO tylko USA i Europa razem mogą pewnie konkurować, chronić swoje interesy i bronić swoich wartości.

Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ cyk/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil