Szef MSWiA o Falencie: policjanci dadzą radę, będzie złapany

Policjanci dadzą radę, Marek Falenta będzie złapany i doprowadzony do aresztu - zapewnił szef MSWiA Joachim Brudziński. Podkreślił przy tym, że działania w tym kierunku są "tak samo zaawansowane" jak w przypadku prawie 8 tys. podobnych spraw, których policja nie może "odstawić na bok".

(fot. Adam Chełstowski / FORUM)

W porannej rozmowie na antenie TVN24 szef MSWiA został zapytany o to, kiedy efekty przyniosą poszukiwania Marka Falenty, skazanego w związku z tzw. aferą podsłuchową. "Ja myślę, że - jak zawsze, tak również w tym przypadku - polska policja stanie na wysokości zadania" - odparł szef MSWiA.

Dopytywany, czy ma jakieś informacje o działaniach operacyjnych w tym zakresie, Brudziński potwierdził. Na pytanie o ich zaawansowanie, szef MSWiA odparł, że "są zaawansowane tak samo, jak w wypadku ponad 7,5 tys. - nawet więcej, koło 8 tys. spraw, które polska policja prowadzi". "To, że codziennie sfrustrowany były minister spraw wewnętrznych próbuje zaczepiać mnie na Twitterze i również dezawuować prace policji nie oznacza, że polscy policjanci i funkcjonariusze odstawią wszystkie pozostałe sprawy, bo takich spraw jak sprawa pana Marka Falenty policja prowadzi - w skali kraju oczywiście, w różnym stopniu - ponad 100 tys., a w wypadku sądowego nakazu aresztowania - takich spraw jest prawie 8 tys." - dodał.

"Falenta będzie złapany, będzie doprowadzony, a moim poprzednikom - również tym politykom, którzy jak ostatnie melepety dali się nagrać w knajpie +Sowa i Przyjaciele+ - być może ciśnienie zejdzie, a nawet na pewno to ciśnienie zejdzie. Falenta będzie doprowadzony do aresztu i do więzienia, a policjanci dadzą radę" - powiedział.

Na początku marca Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie o wydaniu za Falentą listu gończego. Oznacza to, że służby będą mogły sprawniej go poszukiwać, także poza granicami Polski.

31 stycznia Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że Falenta ma odbyć zasądzoną mu karę 2,5 roku więzienia. Sąd odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary m.in. ze względu na stan zdrowia skazanego.

Falenta został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie w 2016 r. na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową. Wyrok uprawomocnił się w grudniu 2017 roku. Obrońcy Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego, czekają także na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, do którego w styczniu ubiegłego roku trafił wniosek o ułaskawienie Falenty.

Ujawnione w tygodniku "Wprost" nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. na zlecenie Falenty w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika.(PAP)

sno/ mark/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne