REKLAMA
Dzień domów w Bankier.pl

Szef MON: Staramy się kupować jak najwięcej sprzętu w Polsce

2020-09-14 14:06, akt.2020-09-14 14:56
publikacja
2020-09-14 14:06
aktualizacja
2020-09-14 14:56
Szef MON: Staramy się kupować jak najwięcej sprzętu w Polsce
Szef MON: Staramy się kupować jak najwięcej sprzętu w Polsce
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Modernizując technicznie armię, MON stara się jak najwięcej zamówień lokować w krajowym przemyśle zbrojeniowym, by w razie kryzysu móc polegać na własnych zasobach; ma także na uwadze miejsca pracy – mówił szef MON Mariusz Błaszczak po podpisaniu z PGZ umów m.in. na zakup transporterów Rosomak.

"Zawsze tam, gdzie jest to możliwe, kierujemy zamówienia do polskiego przemysłu zbrojeniowego" – powiedział Błaszczak po podpisaniu umów z Polską Grupą Zbrojeniową na zakup kołowych transporterów opancerzonych Rosomak-S, przeznaczonych do przenoszenia przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike oraz na zakup 190 tys. sztuk amunicji artyleryjskiej.

Błaszczak powtórzył, że w ubiegłym roku MON 60 proc. zamówień złożyło w krajowych zakładach o wartości 6,8 mld zł, co oznaczało "praktycznie podwojenie ilości zamówień sprzed lat".

"Każde suwerenne państwo stara się, żeby szczególnie amunicja, ale także i pozostały sprzęt służący wojsku był produkowany w jak najszerszym zakresie w tym kraju" – podkreślił.

Zapewnił, że resort stara się o jak największy udział krajowego przemysłu w modernizacji technicznej sił zbrojnych. Dodał, że członkostwo w NATO ani "najlepsze w historii" dwustronne relacje z USA nie zmieniają zasadniczego założenia – by w sytuacjach kryzysowych polegać przede wszystkim na własnych zasobach. Szef MON zaznaczył, że oznacza to także utrzymanie tysięcy miejsc pracy w krajowych zakładach zbrojeniowych. W tym kontekście Błaszczak dodał, że ponad 90 proc. produkcji polskiego przemysłu zbrojeniowego trafia do polskiej armii.

Zapewnił też, że bezpieczeństwo kraju jest dla polskiego rządu i dla prezydenta Andrzeja Dudy głównym zadaniem.

Według informacji podanej przez MON, wartość podpisanej w poniedziałek umowy na transportery Rosomak opiewa na ponad 105 mln złotych, a dostawy sprzętu odbędą się w latach 2021-22. Koszt zamówienia naboi armatnich wyniesie blisko 105 mln złotych, a ich dostarczenie zaplanowano na lata 2020-23. Kontrakt na dostawę naboi dla armatohaubic Dana wyniesie niemal 76 mln złotych, a dla haubic Goździk - 41,5 mln złotych. Realizacja obu umów zaplanowana została na lata 2020-22.(PAP)

autorzy: Krzysztof Kowalczyk, Jakub Borowski

Źródło:PAP
Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
kaziemiera2020
Oj tam, oj tam. Jak krajowego będzie za mało, to zawsze jakiś koleś z rządu może u kolegi zamówić, Antonowem przyleci towar.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki