Szczyt UE rozpoczęty

Jest to zgromadzenie przywódców 15 państw Unii i 13 państw kandydujących, w tym Polski, na które zaproszono także szefa rządu szwajcarskiego. Prezydent Francji Jacques Chirac i premier Lionel Jospin zaprosili premiera Jerzego Buzka i jego kolegów z krajów kandydujących, aby przedstawili swoje poglądy na reformę Unii, nim przywódcy samej Piętnastki przystąpią w czwartek wieczorem do rozstrzygających, trzydniowych obrad w tej sprawie. Przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi daje im 50 proc. szansy na porozumienie już w Nicei. Tymczasem właśnie przede wszystkim pomyślnego zakończenia debaty nad reformą unijnych instytucji oczekują od Piętnastki goście z krajów kandydujących. Tylko wówczas będą mogli wyegzekwować od Unii obietnicę złożoną im przed rokiem na szczycie w Helsinkach ? że "będzie w stanie powitać nowych członków od końca 2002 roku". Premier Jerzy Buzek powiedział w Nicei przed rozpoczynającym się szczytem, że Polska oczekuje potwierdzenia gotowości Unii do rozszerzenia i przyspieszenia negocjacji. Dodał jednak, że zwłaszcza ten drugi cel może być trudny do osiągnięcia, ponieważ strona polska chciałaby otrzymać również harmonogram. "Niektóre państwa członkowskie zaczynają dystansować się od tego - że niemożliwe jest zrobienie takiego wyraźnego terminarza, że go na pewno nie wykonamy, że kraje, które kandydują, są na różnym poziomie" - mówił premier polskim dziennikarzom. Buzek nie chciał sprecyzować, jakie kraje ma na myśli, powiedział jedynie, że jest to południe Europy. Podkreślił też, że taki harmonogram "rodzi zobowiązanie". Mimo to, zdaniem premiera, determinację polityczną w sprawie rozszerzenia UE obserwuje się nie tylko po stronie państw kandydujących. Widać ją szczególnie wyraźnie zwłaszcza w Holandii i państwach skandynawskich. "To jest taka czwórka rzeczywiście tytanów" - powiedział. Przyznał, że nie są to zbyt silne kraje, mają jednak znaczny wpływ na decyzję Unii. Premier poinformował, że w czasie przerw w obradach zamierza się spotkać z premierami kilku państw "po to, by omówić, w jaki sposób, już po wyjeździe państw kandydujących, ta pozostała "15" mogłaby jeszcze "dopchnąć" parę ważnych spraw". Polski premier ma spotkać się z kanclerzem Niemiec oraz premierami Hiszpanii, Grecji i Belgii. Wokół centrum kongresowego Acropolis, w którym rozpoczynają się obrady, demonstrują przeciwnicy globalizacji. Aby nie dopuścić ich w pobliże gmachu, policja użyła m.in. gazów łzawiących.
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.