Szałamacha: Luka do wypełnienia w budżecie to 2-3 mld zł

Luka, jaką trzeba wypełnić w przyszłorocznym budżecie państwa po zaktualizowaniu go o propozycje programowe PiS to 2-3 mld zł, które będą pochodzić z pierwszych efektów uszczelnienia systemu VAT w drugiej połowie roku. Kwota ta jest założeniem bezpiecznym - ocenia w wywiadzie dla PAP Paweł Szałamacha, kandydat na stanowisko ministra finansów w rządzie PiS.

(fot. Piotr Waniorek / FORUM)
"Z punktu widzenia wiarygodności powstającego rządu musimy szybko zrealizować naszą zapowiedź projektu prorodzinnego. To jest priorytet. W związku z tym pozostałe działania muszą zostać do tego dostosowane. Zgodnie z definicją słownikową priorytet ma to do siebie, że najpierw zajmujemy się nim, później realizowane będą pozostałe cele" - powiedział PAP Szałamacha w pierwszym wywiadzie po ogłoszeniu kandydatów na ministrów w nowym rządzie.

"Autopoprawka do projektu budżetu będzie zmierzała do realizacji tego konkretnego celu i taki będzie też jej zasięg. Musimy zestawić to z czasem, którym dysponujemy. Jeśli chodzi o cykl uchwalania budżetu, wejdziemy w termin styczeń-luty. To nie może trwać zbyt długo. W związku z tym - z natury rzeczy - zakres tych zmian będzie zmierzał do realizacji priorytetu, a kolejne cele będą realizowane w następnych miesiącach" – dodał.

"Jednocześnie rozpoczniemy systemową naprawę, w pierwszej kolejności odbudowanie dochodów z VAT, powołanie jednolitej Krajowej Administracji Skarbowej, ale te ustawy trafią do Sejmu po przyjęciu budżetu. Po tym, jak przegłosuje go parlament, a prezydent podpisze" – powiedział przyszły minister finansów.

MINISTER FINANSÓW ODPOWIEDZIALNY ZA BUDŻET

Szałamacha wskazał, że w nowym rządzie wiodącą rolę w zakresie wyznaczania celów strategicznych kraju będzie odgrywał minister rozwoju.

"Rozłożenie tego na konkretne lata, rozpisanie w perspektywie średniookresowej 3-4 lat i przypisanie temu konkretnych kwot w budżecie będzie w pierwszej kolejności zadaniem resortów odpowiedzialnych za każdy z działów administracji rządowej" – powiedział.

"Pojawiały się różne koncepcje odnośnie rekonfiguracji centrum gospodarczego rządu. Oczywiście kompetencje dotyczące budżetu, jego planowania, wykonania, zarządzania długiem sektora finansów publicznych pozostają w gestii ministra finansów. Tak definiujemy swoją rolę" – dodał.

LUKA DO WYPEŁNIENIA W BUDŻECIE 2016 TO 2-3 MLD ZŁ

Szałamacha kilka dni wcześniej powoływał się na szacunki Instytutu Ekonomicznego NBP, według których wpływ programu prorodzinnego PiS na budżet państwa to minus 15,5 mld zł rocznie. Zastrzegł wówczas, że technicznie niemożliwe jest wejście tej propozycji już od 1 stycznia, stąd kwota ta w 2016 roku będzie niższa.

Wpływy z nowych podatków sektorowych (podatek bankowy i od sklepów wielkopowierzchniowych) szacowane są zaś przez IE NBP na 10,3 mld zł. Szałamacha wskazał, że przy zwiększeniu wpływów z dywidend o 0,75 mld, zwiększeniu deficytu o 1-1,5 mld zł i zmniejszeniu zakresu wyłudzeń zwrotu VAT, budżet na 2016 będzie realizował sztandarową zapowiedź PiS oraz zachowa stabilność makroekonomiczną.

"Szacunki Instytutu Ekonomicznego NBP pokazują pewien przedział, rząd wielkości w którym się obracamy. To pokazuje, że jest pewne pole manewru. Możemy uznać, że szacunki te są dość wiarygodne, nie są skrzywione zbytnim optymizmem. Jest to raczej spojrzenie tzw. +chłodnym okiem+" – powiedział Szałamacha.

"Zgodnie z naszymi zapowiedziami program prorodzinny wejdzie w życie od drugiego kwartału, stąd wydatki w przyszłym roku będą odpowiednio niższe. Wcześniej natomiast – możliwe, że jeszcze w listopadzie-grudniu tego roku będziemy chcieli, aby Sejm przyjął ustawy dotyczące podatków sektorowych – bankowego i od supermarketów. Tak, aby zaczęły one funkcjonować wraz z początkiem roku. Do budżetu na 2016 rok wpisane będą dochody z tych danin. Zakładamy też nieco wyższy dochód z dywidend" – dodał.

"To pokazuje, że przy kwotowym zwiększeniu deficytu budżetu o 1-1,5 mld zł luka, którą należy uzupełnić jest względnie niewielka. Są to 2-3 miliardy złotych, które są do pozyskania poprzez założoną już w drugiej połowie roku poprawę w ściągalności podatku VAT. Rozpędzanie się tej maszyny będzie miało swoją dynamikę. Zmiany instytucjonalne, których dokonamy w 2016 roku spowodują natomiast, że proces ten będzie przyspieszony w roku 2017 i w latach kolejnych" – dodał.

W jego opinii przyjęte na 2016 rok założenia są bezpieczne, a ryzyko ich niezrealizowania jest ograniczone.

"Byliśmy krytykowani za nasze optymistyczne założenia. Jeżeli popatrzymy jednak na skuteczność ograniczania luki w VAT w 2006 i 2007 roku przez ekipę premier Gilowskiej zauważymy, że kwota, którą podałem w przypadku 2016 roku jest kwotą mieszczącą się +w dolnych granicach+ i jest to założenie bezpieczne" – powiedział.

"Wolę jednak być po tej bezpiecznej stronie, i sądzę że w celu zrealizowania programu rodzinnego przekroczenie progu 3 proc. deficytu może nie być konieczne. To jest mój cel. Konsekwencje tego są później nieprzyjemne i chciałbym tego uniknąć. Wiemy, jakie jest ryzyko reakcji - zarówno Komisji Europejskiej, jak i nabywców długu, którzy oceniają wiarygodność naszego kraju i naszych obligacji" – dodał.

Szałamacha wskazuje dodatkowo, że w obecnym projekcie budżetu na przyszły rok jest założony pewien "minimalny margines".

"Deficyt na poziomie 54,6 mld zł nie jest deficytem +pod korek+, tylko minimalnie poniżej. Deficyt sektora finansów w relacji do PKB jest nieco poniżej 3 proc." – powiedział.

Pytany czy nie widzi ryzyka związanego z przyjętymi w projekcie budżetu wskaźnikami makroekonomicznymi, które mogą wydawać się optymistyczne na tle prognoz innych instytucji oraz prognoz rynkowych Szałamacha odpowiedział: "Dzisiaj nie chciałbym otwierać dyskusji na temat tych wskaźników. Nie mam takich podstaw. Być może po wejściu do resortu, po dokonaniu analiz okaże się, że one będą wymagały zmiany. Natomiast dzisiaj wypowiadanie się na ten temat jest trochę przedwczesne".

Przyjęty 29 września przez rząd PO-PSL projekt ustawy budżetowej na rok 2016 przygotowano przy założeniu wzrostu PKB o 3,8 proc. oraz średniorocznego wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych o 1,7 proc.

REGUŁA WYDATKOWA DO MODYFIKACJI

Szałamacha wskazuje, że stabilizująca reguła wydatkowa wyznaczająca limit wydatkowy na każdy rok zostanie zmodyfikowana.

"Na pewno będzie modyfikacja reguły i będzie to związane z umożliwieniem realizacji naszego sztandarowego projektu, jakim jest program prorodzinny +500 plus+" – powiedział.

"Jest ona naszym zdaniem zbyt mechaniczna. Nie bierze pod uwagę efektywności wydatkowania w konkretnych działach administracji rządowej. W niektórych z nich wydatki trzeba zwiększyć, a w niektórych być może uda się je zmniejszyć. Reguła jest pod tym względem trochę ślepa" – dodał.

PODATEK BANKOWY, KWOTA WOLNA, OBNIŻKA VAT, WIEK EMERYTALNY

W propozycjach programowych PiS prezentowany był podatek bankowy od sumy aktywów w wysokości 0,39 proc., pomniejszonej o 1 mld zł. Zakładany dochód dla budżetu to w tym wypadku 5 mld zł rocznie. Inna propozycja to podatek od transakcji finansowych, ze stawką na poziomie 0,14 proc. podstawy dla instrumentów finansowych i 0,07 proc. dla instrumentów pochodnych. Zakładany dochód budżetowy to blisko 1,7 mld zł w pierwszym roku obowiązywania.

Przyszły minister finansów zaznacza, że jest zwolennikiem podatku od aktywów i o przyjęcie tej wersji podatku będzie zabiegał.

"Nie byłem zwolennikiem podatku w wersji od transakcji finansowych. Moim zdaniem nie sprawdził się on w innych krajach, nie przynosi realnych dochodów budżetowych. W związku z tym podstawową propozycją, co do której jestem przekonany, jest właśnie podatek bankowy w wersji od aktywów" – powiedział.

"Decyzje zapadną oficjalnie w momencie przyjęcia przez Sejm. Będę jednak zabiegał o to, żeby przyjęta została wersja od aktywów. Wersja od transakcji finansowych jest koncepcją akademicką, intelektualną, ale nie dopracowaną, nie jest sukcesem w praktyce rozwiniętych gospodarek" – dodał.

Pytany o ewentualne ulgi w podatku w przypadku banków, które poniosą straty na przewalutowaniu kredytów walutowych Szałamacha odpowiedział: "Jest kwestia tego, kto ostatecznie będzie odpowiadał za ustawę dotyczącą przewalutowania. W najbliższych dniach umówię się z ministrem Łopińskim z kancelarii prezydenta w tej sprawie".

Szałamacha pytany o możliwość przejęcia przez rząd prac nad ustawą odpowiedział: "To byłoby możliwe. W przypadku prezydenta jest to jego pewne zobowiązanie, które podjął".

Przyszły minister finansów powtórzył, że podniesienie kwoty wolnej od podatku wejdzie w życie od 2017 roku.

"Zmiany dotyczące kwoty wolnej, w świetle oświadczenia Trybunału Konstytucyjnego, wchodziłyby w kolejnych latach, od 2017 roku. Tak, abyśmy zachowali bezpieczną sytuację, jeśli chodzi o odbudowę w podatkach pośrednich i realizację dotyczącą zapowiedzi podniesienia kwoty wolnej" – powiedział.

Zaznaczył, że obniżka stawek VAT od 2017 roku to kwestia otwarta.

"Muszę się temu przyjrzeć. To jest prezent na przyszłość, bez ponoszenia odpowiedzialności, zapisany przez odchodzącą ekipę. Chciałbym zostawić to na razie jako kwestię otwartą" – powiedział Szałamacha.

Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą podstawowa stawka VAT ma wrócić do poziomu 22 proc. od 2017 r. Stawka podstawowa podatku od towarów i usług wynosi obecnie 23 proc., dwie stawki obniżone wynoszą 8 proc. i 5 proc.

Pytany o termin wejścia w życie ustawy dotyczącej obniżenia wieku emerytalnego wskazał, że ustalenia te leżą w gestii ministerstwa pracy.

Jacek Barszczewski (PAP)

jba/

Źródło: PAP Biznes

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 ~Adam222

Czyli nic dobrego nas nie czeka. Tylko nowe podatki i podwyżki cen. Natomiast stary burdel będzie miał się dobrze. Nie tego oczekiwałem od PIS-u. Wszak mieli zgodnie ze swoją nazwą wprowadzić uczciwe prawo i sprawiedliwość. Wprowadzanie podatków nie powiązanych z zarobkami jest niesprawiedliwe obojętnie kogo dotyczy. A bandyckie prawo ustalane przez złodziei z PO nadal obowiązuje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 2 ~będziekaczkopodatek

dla wszystkich pisowców, czy jak kto woli "pisiarzy", zostanie, niebawem, ustanowiony tzw. "kaczkopodatek" w wysokości do 70% dochodów. "Pisiarzem", ma się rozumieć,
jest ten, który głosował na pis.Co czasownik pis, oznacza w języku Szekspira, nie będę tu opisywał, skupię się na tymże "kaczkopodatku". Tenże, nie będzie dotyczył
takich jak ja, czyli zwolenników Korwina. Ale lemingi, zostaną, chcą czy nie, objęci owym "kaczkopodatkiem". Najpierw , jako lemingi, nabrali kredytów we frankach, a teraz
jako pisiarze, chcą, aby ich z tych kredytów, wyratowywać!! Na ten cel, między innymi, ma iść owy "kaczkopodatek", ale nie tylko.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~jj

Miało być 50 mld z uszczelnienia podatku VAT a tu jakieś 2-3 mld ??? To chyba tylko na waciki :)

! Odpowiedz
3 2 ~Bicznapis

Nie czekajcie mochery na gruszki na wierzbie bo pis da wam ale po ryjach .,jak za głośno będziecie wrzeszczeć

! Odpowiedz
4 5 ~2plus1

to ile do k...y nedzy : dwa czy trzy mld pln ? czy moze dwa plus trzy?

! Odpowiedz
12 10 ~jarek49

Program PiS: skracamy edukację i okres pracy zawodowej i co mamy? Głupie społeczeństwo łatwo sterowane i biednych emerytów zależnych od łaski Państwa ....SILNEGO!

! Odpowiedz
1 3 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
6 8 ~alek

O WIELKI KACZORZE, O WIELKI KACZORZE .. z Tobą ja Duda równać się nie może

! Odpowiedz
7 7 ~jarek49

Za 3 lata to my będziemy uchodźcami w Zachodniej Europie jak nam tu rozkręca ten swój Pisowski Majdan

! Odpowiedz
1 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil