REKLAMA

Syryjscy aktywiści nie wierzą w obietnice władz

2013-09-09 20:08
publikacja
2013-09-09 20:08

Syryjscy aktywiści nie wierzą w zapowiedzi ministra spraw zagranicznych tego kraju. Szef syryjskiej dyplomacji Walid al-Mualem oświadczył dzisiaj w Moskwie, że z zadowoleniem przyjmuje propozycję przekazania wspólnocie międzynarodowej całego arsenału broni chemicznej. Według pomysłu Stanów Zjednoczonych i Rosji, taki krok mógłby zapobiec międzynarodowej interwencji w Damaszku.

Jak relacjonuje z Bejrutu specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, syryjscy aktywiści są sceptyczni. Władze chcą oszukać cały świat i zyskać czas. Czy to w porządku, gdy oddadzą całą broń chemiczną pod kontrolę świata i dalej będą zabijać ludzi rakietami? To nie ma większego sensu. Myślę, że to po prostu gra na czas, próba oszukania świata - mówi w rozmowie ze specjalnym wysłannikiem Polskiego Radia aktywistka z Damaszku Susan Ahmad.

Również inne grupy opozycyjne uważają, że oświadczenie ministra spraw zagranicznych to kolejna próba zyskania potrzebnego teraz władzom w Damaszku czasu. Przedstawiciele Wolnej Armii Syrii określili słowa ministra jako kłamstwo.

Większość syryjskich opozycjonistów uważa, że tylko amerykański atak na Syrię może pomóc rozwiązać sytuację. Przypominają, że od czasu, gdy Stany Zjednoczone zaczęły mówić o ataku, rządowe wojsko częściej niż zwykle bombarduje zajęte przez rebeliantów dzielnice miast.

Syryjska wojna kosztowała dotąd życie co najmniej stu tysięcy osób i wygnała z kraju co najmniej 2 miliony Syryjczyków.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski, Bejrut/ab

Źródło:IAR
Tematy
Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki