Syn szefa NIK Jakub Banaś pozwał wydawcę portalu oko.press

Jakub Banaś, syn prezesa Najwyższej Izby Kontroli, złożył w piątek do sądu pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO - wydawcy oko.press - wynika z informacji przekazanej PAP przez pełnomocnika Jakuba Banasia - radcę prawnego Pawła Dońca.

(fot. Łukasz Gagulski / FORUM)

W oświadczeniu przesłanym PAP Jakub Banaś zaznaczył, że portal oko.press naruszył jego dobra osobiste poprzez bezprawne rozpowszechnienie jego wizerunku. Syn szefa NIK zapowiedział też skierowanie kolejnych pozwów w najbliższym czasie. Podkreślił przy tym, że złożony w piątek pozew nie wyczerpuje jego roszczeń wobec mediów naruszających w ostatnim czasie jego dobre imię.

To już trzeci pozew złożony przez Jakuba Banasia wobec mediów ostatnich miesiącach. W październiku do sądu trafił pozew syna szefa NIK wobec TVN. Sprawa ta dotyczy żądania przeprosin oraz "usunięcia wszelkich naruszeń prawa rozumianych jako bezprawne wykorzystanie wizerunku" i nie zawiera żądań finansowych.

Z kolei w listopadzie Jakub Banaś skierował do sądu pozew o ochronę dóbr osobistych przeciw wydawcy dziennika "Fakt". "+Fakt Gazeta Codzienna+ wydawana przez Ringier Axel Springer Polska naruszyła moje dobra osobiste poprzez bezprawne rozpowszechnianie mojego wizerunku" - wskazał Banaś.

Na początku października także szef NIK Marian Banaś złożył pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko TVN i autorowi reportażu pod tytułem "Pancerny Marian i pokoje na godziny". Prezes NIK domaga się sprostowania, przeprosin i wpłaty na cel społeczny.

"Superwizjer" TVN: W kamienicy należącej do szefa NIK mieści się hotel "na godziny"

"Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Marian Banaś zawarł umowę przedwstępną sprzedaży kamienicy w 2016 roku. Jako kupiec widniał Dawid O., 26 - letni wówczas pasierb recepcjonisty. Jednak do transakcji nie doszło. Firma braci K. i pasierba prowadzi nadal "pensjonat" w kamienicy, z której dochody do niedawna jeszcze czerpał były minister finansów. 

Zgodnie z zapisami księgi wieczystej kamienicy w 2016 roku wpisano na niej hipotekę o wartości ponad 2,6 mln zł. W ten sposób budynek stał się zabezpieczeniem spłaty kredytu Banku Ochrony Środowiska. Kredyt wzięła firma, której współwłaścicielem jest Jakub Banaś, syn szefa NIK. 

Po dojściu do władzy PiS zajmuje on kolejne posady w spółkach skarbu państwa. Teraz jest dyrektorem - pełnomocnikiem zarządu w Banku Peako S.A, o czym świadczy m.in. jego profil na portalach społecznościowych. Firma, na którą wzięty był kredyt, nie ma nawet biura. Miało się ono mieścić w Krakowie, ale jak usłyszano od przedstawicieli firmy przeprowadza się do Warszawy. 

Co więcej, o wpisie na hipotekę nie ma informacji w oświadczeniu majątkowym Mariana Banasia. A zgodnie z prawem takie zobowiązanie powinno się tam znaleźć.

W materiale wyemitowanym 21 września "Superwizjer" TVN podawał, że były minister finansów i szef Służby Celnej, zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy, mowa była także o powiązaniach Banasia ze stręczycielami. Jak przekazywał "Superwizjer", Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, w której mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. oraz dwóch mniejszych nieruchomości miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu.

Po publikacji materiału "Superwizjera" szef NIK oświadczył, że nie zarządzał pokazanym w reportażu hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". W konsekwencji pozwał do sądu TVN i autora materiału Bertolda Kittela.

Pod koniec września Marian Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych, które zostało wszczęte w połowie kwietnia br.

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało 16 października, że zakończyło kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że nie może udzielać informacji o ustaleniach kontroli, w tym o zastrzeżeniach CBA.

Dzień później prezes NIK w oświadczeniu przekazanym PAP poinformował, że 16 października zakończył urlop bezpłatny i przystąpił do wykonywania obowiązków w Najwyższej Izbie Kontroli. (PAP)

Autor: Mateusz Mikowski

mm/ jann/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
33 5 trybuch

Czy Polska jest bananasiową republiką??

! Odpowiedz
35 10 sztos1

Niech Banaś Junior pokaże skąd ma kasę .

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne