Świątecznie na rynku pracy

Firmy poszukują już sezonowych pracowników do rozprowadzania kart świątecznych, kalendarzy. Na topie są też krzepcy panowie do odśnieżania dachów. Z myślą o sylwestrze i karnawale poszukiwane są tancerki.

- Oferuję striptiz w wykonaniu Murzynki i białej kobiety - zaproponował naszej reporterce "pracę" łódzki wodzirej. - Kiedy panie są już częściowe rozebrane, powinny zacząć obrzucać się pianą - przedstawił warunki umowy.

W dwóch łódzkich urzędach pracy kurz pokrywa około 60 ofert z hipermarketów. Szczególnie poszukiwane są w przedświątecznym szczycie kasjerki.

- Kobiety dziękują za te oferty, bo to ciężka, niewdzięczna i niemal niewolnicza praca za marne pieniądze - mówi Zbigniew Guziński z Powiatowego Urzędu Pracy przy ul. Kilińskiego. - Szefowie hipermarketów poszukują też usilnie chętnych do inwentaryzacji. Koniec roku to przecież czas wielkich porządków w placówkach handlowych.

27-letnia Wanda Górska właśnie zarejestrowała się jako bezrobotna w PUP-ie przy ul. Milionowej. Ma wykształcenie średnie, marzy o pracy w sklepie z akcesoriami dla zwierząt. - Kwestionariusz, który dali mi do wypełnienia, jest jak list do Świętego Mikołaja - mówi pani Wanda. - Więc wpisałam w nim swoje "marzenie"...

Do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi trafiają też nie tyle świąteczne, co niecodzienne oferty pracy np. dla okulisty do kliniki pod Paryżem. Jest jak gwiazdka z nieba, ale żeby po nią sięgnąć, trzeba znać francuski.

- Dotąd nie widziałem tak wysokiej propozycji zarobków - 500 euro dziennie i 40 godzin pracy tygodniowo - komentuje Paweł Kozłowski z łódzkiego WUP. Chociaż niezwykła oferta jest w urzędzie już ponad miesiąc, ciągle jest aktualna.

Dziennik Łódzki
(hod.)
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne