REKLAMA

Stopy procentowe mogą wzrosnąć o 1,5 pkt proc. w ciągu kwartału

2021-11-25 06:25
publikacja
2021-11-25 06:25
Stopy procentowe mogą wzrosnąć o 1,5 pkt proc. w ciągu kwartału
Stopy procentowe mogą wzrosnąć o 1,5 pkt proc. w ciągu kwartału
fot. SewCream / / Shutterstock

W październiku tempo wzrostu cen sięgnęło 6,8 proc., co jest dynamiką niewidzianą od pierwszej połowy 2001 roku. Choć mieliśmy do czynienia z dwiema podwyżkami stóp procentowych, to i tak pozostają one dużo niższe niż stopa rynkowa (WIBOR) i niższe od inflacji. Ponieważ skala obu podwyżek była zaskoczeniem dla rynku, doświadczyliśmy historycznie największej przeceny na rynku obligacji, zwłaszcza długoterminowych, i osłabienia złotego. Na razie jednak perspektywy dla gospodarki pozostają pozytywne.

W październiku RPP zaskoczyła rynek, podnosząc referencyjną stopę procentową o 40 punktów bazowych do 0,5 proc., a w listopadzie - decydując się na kolejną podwyżkę o 75 pb. do 1,25 proc. To wciąż dużo niższe poziomy od odczytów inflacji, co oznacza, że realne stopy procentowe są ujemne, ale jednocześnie więcej, niż spodziewał się rynek, który liczył się z podwyżkami odpowiednio o 15 pb. i 50 pb. To prawdopodobnie nie koniec wzrostów, bo analitycy spodziewają się wzrostu inflacji do nawet 8 proc.

- Kwotowania rynkowe z kontraktów na stopy procentowe pokazują, że oczekiwana jest podwyżka o ok. 1,5 punktu procentowego w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Oznaczałoby to, że mniej więcej w marcu stopa powinna być w okolicach 3 proc., a w perspektywie 12 miesięcy - około 3,25-3,5 proc. I na tej wartości cykl by się zakończył. Problem z prognozowaniem jest jednak taki, że nie ma w zasadzie żadnej spójnej komunikacji ze strony RPP - mówi Aleksander Szymerski, zarządzający funduszami, Generali Investments TFI. - Zagadką jest także skład Rady od przyszłego roku - siedmiu z dziesięciu członków kończy swoją kadencję między styczniem a marcem 2022 roku. Sam prezes Glapiński ma kadencję do czerwca, ale w jego przypadku istnieje możliwość sprawowania funkcji przez jeszcze jedną sześcioletnią kadencję. Według informacji medialnych prezydent zamierza nominować go na kolejne sześć lat.

Tuż przed podniesieniem stóp prezes NBP i przewodniczący RPP, prof. Adam Glapiński, zapewniał, że podwyżek nie będzie, ponieważ inflacja ma charakter podażowy. To oznacza, że nie zależy od decyzji Rady, bo wynika z globalnych czynników.

Czynniki podażowe są oczywiście obecne, a zalicza się do nich wzrost cen energii czy paliw. W październiku paliwa do prywatnych środków transportu były droższe o 33,9 proc. rok do roku, opał - o 18,3 proc., a gaz - o 16,1 proc. Jednocześnie jednak z powodu wprowadzenia do gospodarek ogromnej ilości pieniędzy i odroczonych przez pandemię zakupów powstał zwiększony popyt ze strony konsumentów. W efekcie drożeje także żywność (co częściowo również jest zjawiskiem globalnym), ale rośnie też inflacja bazowa. Dane NBP wskazują, że w październiku wyniosła ona 4,5 proc., czyli znacznie powyżej celu Rady Polityki Pieniężnej (2,5 proc. z odchyleniami o 1 pkt proc. w górę i w dół). Z kolei w 2022 roku oczekiwana jest inflacja CPI powyżej 5 proc., z czego w pierwszych miesiącach roku wyniesie ok. 7-8 proc.

- Społeczeństwo oczywiście dostrzega rosnące ceny, w związku z czym pojawia się coraz więcej żądań płacowych. W ostatnich miesiącach pensje rosną ok. 8-9 proc. r/r i nic nie wskazuje na to, że ta dynamika będzie istotnie hamować - przypomina Aleksander Szymerski. - W ten sposób nakręca się tak zwana spirala cenowo-płacowa: ceny rosną, więc pracownicy domagają się podwyżek, podwyżki oznaczają wyższe koszty dla przedsiębiorstw, co wymusza kolejne wzrosty cen itd. To powoduje, że pierwotne przyczyny inflacji tracą stopniowo na znaczeniu, gdyż ta zaczyna sama się nakręcać.

Z wysoką inflacją zmagają się także inne państwa europejskie oraz Stany Zjednoczone. W związku z tym banki centralne podnoszą stopy procentowe. W Czechach od marca do października podwyżki sięgnęły 125 pb., na taką samą podwyżkę tamtejszy bank zdecydował się również w listopadzie (do 2,75 proc.). Węgrzy przez serię regularnych podwyżek doszli do poziomu 2,1 proc.

Efektem wysokiej inflacji w Polsce i nieprzejrzystej komunikacji banku centralnego z rynkiem jest osłabienie złotego, zwłaszcza do dolara - od początku roku polska waluta straciła do amerykańskiej niemal 11 proc., a do euro tylko nieco ponad 3 proc. Umocnienie amerykańskiej waluty względem europejskiej wynika z faktu, że zacieśnianie polityki pieniężnej, czyli ograniczenie skupu obligacji czy wreszcie podwyżki stóp procentowych, spodziewane jest wcześniej w Stanach Zjednoczonych niż w strefie euro.

Kolejnym skutkiem jest zamieszanie na rynku obligacji. Szybkie i wyższe od spodziewanych podwyżki stóp procentowych spowodowały straty funduszy obligacji w październiku, i to nie tylko tych stałokuponowych i długoterminowych, ale także krótkoterminowych o zmiennym oprocentowaniu.

- Fundusze musiały sprzedawać papiery na relatywnie mało płynnym rynku, co oczywiście pogłębiło spadki. W samym październiku z funduszy wypłynęło netto ponad 3 mld zł [dane dla całego rynku - red.] - mówi zarządzający funduszami Generali Investments TFI. - W efekcie cena obligacji załamała się pod ciężarem podaży. Najdłuższe obligacje zmiennokuponowe straciły od początku października mniej więcej 2-2,5 proc. Była to potężna przecena, która nie ma żadnego fundamentalnego uzasadnienia poza przejściowym brakiem płynności. Obecnie więc są to bardzo atrakcyjne papiery, gdyż nie dość, że sprzedawane są z dużym dyskontem, to jeszcze systematycznie rośnie ich oprocentowanie.

Na razie perspektywy dla polskiej gospodarki pozostają pozytywne. W trzecim kwartale wzrost PKB wyniósł 5,1 proc. r/r, wyraźnie powyżej oczekiwań analityków. Według prognozy Komisji Europejskiej w przyszłym roku ma on wynieść 5,2 proc. To głównie zasługa ożywionej konsumpcji oraz wzrostu płac o ok. 10 proc. r/r.

Źródło:
Tematy
Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Szukasz kelnerki? Kup ogłoszenie za 59,32 zł!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
daniel_1
Na wykresie EUR/PLN widać jak NBP przepala nasze waluty na ratowanie kursu Złotego.
Ciekawe jakie wyniki na koniec roku opublikuje NBP?
Pewnie nie będzie chwalenia się jakie mamy rezerwy walutowe.
marekpoznan
Pewnie nigdy nie widziałeś wykresu EURPLN tylko klepiesz głupoty więc podam stopy zwrotu za różne okresy.
Stopy zwrotu: 10 lat: +2.62%
Stopy zwrotu: 5 lat: +5.57%
Stopy zwrotu: 1 rok: +4.51%


Czyli jak kupiłeś Euro 10 lat temu to jesteś 2.62% do przodu
WOW! KRACH!!!
next3 odpowiada marekpoznan
W ciagu ostatnich 6 miesięcy : USD z 3.70 na 4.20, Frank z 4.10 na 4.50. Tutaj widać skutki pisiej ekonomii dobrobytu, 13,14-ek i za chwilę pewnie 15 i 16-tek. Brawo PiS !
bha
Podcięcie wielu ,wielu ,wielu etc. stóp wzrośnie !.
men24a
Pierwsza piątka z największą inflacja na świecie oraz największą utrata wartości pieniądza.
1. Turcja
2. Argentyna
3. Chile
4. Columbia
5. Poland
Przekaz PiS, inflacja jest wszędzie taka sama to gdzie tu są Niemcy, Czechy , Szwecja czy Madagaskar ? Jest polska w wybitnym gronie.
Jak to kaczor powiedział,
Pierwsza piątka z największą inflacja na świecie oraz największą utrata wartości pieniądza.
1. Turcja
2. Argentyna
3. Chile
4. Columbia
5. Poland
Przekaz PiS, inflacja jest wszędzie taka sama to gdzie tu są Niemcy, Czechy , Szwecja czy Madagaskar ? Jest polska w wybitnym gronie.
Jak to kaczor powiedział, musimy być jak Turcja bo to poważne państwo.
kerad_
To w końcu jest to zestawienie dotyczące inflacji czy utraty pieniądza ... czy jeszcze nie doczytałeś ?
marekpoznan
Znowu kręcisz, skąd masz te dane?

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_inflation_rate

Polska będzie gdzies na pozycji nr 38

 Venezuela 5,500 2021 est. IMF
 Sudan 197.1 2021 est.
 Zimbabwe 99.3 2021 est. IMF
 Argentina 48.8 2021 est.[14]
 South Sudan 48 2019 est.[13]
 Iran
Znowu kręcisz, skąd masz te dane?

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_inflation_rate

Polska będzie gdzies na pozycji nr 38

 Venezuela 5,500 2021 est. IMF
 Sudan 197.1 2021 est.
 Zimbabwe 99.3 2021 est. IMF
 Argentina 48.8 2021 est.[14]
 South Sudan 48 2019 est.[13]
 Iran 43 June 2021 est.[12]
 Congo, Democratic Republic of the 41.5 2017 est.
 Angola 31.7 2017 est.
 Libya 28 2017 est.
 Syria 25.5 2017 est.
 Suriname 22 2017 est.
 Haiti 19.2 2020 est.
 Sierra Leone 18 2017 est.
 Burundi 16.6 2017 est.
 Nigeria 16.5 2017 est.
 Mozambique 15.3 2017 est.
 Turkey 14.6 2020 est.
 Pakistan 14.56 Jan 2020 est.[11]
 Zambia 13.9 2020 est.[8]
 Azerbaijan 13 2017 est.
 Uzbekistan 12.5 2017 est.
 Ghana 12.4 2017 est.
 Liberia 12.4 2017 est.
 Malawi 11.5 2017 est.
 Ethiopia 9.9 2017 est.
 Uruguay 9.41 2020 est.[9]
 Eritrea 9 2017 est.
 Guinea 8.9 2017 est.
 Madagascar 8.1 2017 est.
 Ukraine 8.03 2019 est.[10]
 Gambia 8 2017 est.
 Turkmenistan 8 2017 est.
 Tonga 8 2017 est.
 Kenya 8 2017 est.
 Kazakhstan 7.4 2017 est.
 Tajikistan 7.3 2017 est.
 Tunisia 7.1 2019 est.
 Poland 6.8 2021 est. [6]
antek10
Miszczu PATKOWSKI, skąd ta inflacja? Wasze teorie z toruńskiego modlitewnika do ekonomii coś sie nie sprawdzają.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki