REKLAMA

Sto tysięcy demonstrantów z całej Argentyny protestuje w stolicy przeciwko drożyźnie

2022-05-13 03:44
publikacja
2022-05-13 03:44
Sto tysięcy demonstrantów z całej Argentyny protestuje w stolicy przeciwko drożyźnie
Sto tysięcy demonstrantów z całej Argentyny protestuje w stolicy przeciwko drożyźnie
fot. AGUSTIN MARCARIAN / / Reuters

Około stu tysięcy uczestników trzydniowego „marszu federalnego pikiet protestacyjnych”, którzy na wezwanie organizacji społecznych i niezależnych organizacji związkowych dotarli z całej Argentyny do Buenos Aires, zgromadziło się w czwartek wieczorem na Placu Majowym przed siedzibą rządu - Casa Rosada, aby zaprotestować przeciwko największej od 20 lat drożyźnie.

To już drugi od marca tego roku masowy protest przeciwko zawrotnemu wzrostowi cen. Jego organizatorzy oskarżają o pogorszenie sytuacji płacowej m.in. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który narzucił Argentynie niekorzystne warunki spłaty jej długu w wysokości 44 miliardów dolarów zaciągniętego jeszcze za rządów prawicowego prezydenta Mauricio Macriego (2015-2019).

Ogłoszony w marcu indeks cen detalicznych w Argentynie wskazuje na ich wzrost w porównaniu z marcem ubiegłego roku o 55,1 procent – najwyższy w całym regionie.

Uczestnicy wielkiego wiecu „pikiet” organizacji związkowych i społecznych pod siedzibą rządu lewicowego prezydenta Alberto Fernandeza przybyłych z 24 dystryktów kraju demonstrowali pod nieobecność przebywającego z oficjalną wizytą w Paryżu lewicowego prezydenta Alberto Fernandeza pod hasłem „domagamy się godziwej pracy i płacy, żądamy godnych emerytur”.

Część uczestników „federalnego marszu pikiet”, w którym w całej Argentynie wzięło udział około trzystu tysięcy osób, demonstrowała w stolicach poszczególnych regionów kraju.

W organizacji trzydniowych marszów i wieców protestacyjnych uczestniczyła także część argentyńskich związków zawodowych, głównie te, które są krytycznie ustosunkowane do organizacji Generalnej Konfederacji Pracy (CGT) i Centrali Pracujących Argentyny (CTA) krytykowanych jako „sprzymierzona z rządem biurokracja związkowa akceptująca spadek realnej wartości płac”. (PAP)

ik/ mma/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Komentarze (7)

dodaj komentarz
karbinadel
U nas będzie tak samo - rządzący populiści wywołali inflację, a ci co po nich przyjdą sprzątać będą się mierzyć z protestami
polonu
Gierek brał pożyczki na inwestycje nie na przeżarcie a to różnica , to że inwestycje zostały przerwane i zniszczone to inna sprawa ,trzeba było zniszczyć rozwijającą się komunę ,
jaszczura
Gierek brał pozyczki dla utrzymania tonącego okrętu i żeby dać kiełbę ludowi.
person77
kiedy my wyjdziemy na ulice przeciw [Z]iobrze i innym co blokują kasę dla Polski??
darius19
dalej socjalistyczne myslenie, ze demonstracje rozwiaza problemy strukturalne argentynskiej ekonomii. Protesty jako srodek na inflacje. Pewnie rzad ze strachu dodrukuje?
socjalistyczneg
Ciekawe kiedy rodacy się przebudzą...?
Parówki za 50pln ?
samsza
tam wystarczyło 44 mld dolarów długu, u nas też musi dojść do poważnej kwoty,

ale to Gierek 2.0 będzie kochany przez dziesięciolecia, a kłopot spadnie na kolejnych Jaruzelskiego i Balcerowicza.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki