REKLAMA

Srebro i złoto zdradzają wątpliwości inwestorów

2011-04-14 22:05
publikacja
2011-04-14 22:05
Czwartkowa sesja zostawiła mieszane odczucia co do postawy amerykańskich inwestorów. Z jednej strony amerykańskie giełdy były w stanie zniwelować straty z otwarcia i przejść do porządku dziennego nad złymi informacjami. Z drugiej strony niemal rekordowo wysokie notowania złota i srebra zdradzają nerwowość sporej części uczestników rynku.

Czwartek miał dwa oblicza. Do godziny 16:00 przeważali pesymiści, którym sprzyjały przecieki o wyższym od prognoz wzroście inflacji w Chinach, już niemal półoficjalne zapowiedzi restrukturyzacji greckiego (i być może także portugalskiego) długu oraz gorsze od prognoz dane z USA, gdzie liczba noworejestrowanych bezrobotnych nieoczekiwanie wzrosła z 385 tys. do 412 tys. (oczekiwano 380 tys.).

Później nastroje zaczęły się poprawiać, co trochę na siłę tłumaczono uchwaleniem przez Izbę Reprezentantów budżetowego kompromisu. Biały Dom zobowiązał się do symbolicznych cięć budżetowych (38,5 mld USD wobec 1,65 biliona USD deficytu). Dyskusja na temat finansów publicznych Stanów Zjednoczonych jednak dopiero się rozpoczyna. Będący na fali Republikanie chcą poważnego ograniczenia roli rządu, na co ubiegający się o reelekcję Barack Obama w roku przedwyborczym nie może sobie pozwolić.

Faktem pozostaje silna postawa amerykańskich giełd. Indeks S&P500 zatrzymał się na poziomie 1.302 punktów i do końca dnia zdołał zniwelować straty z otwarcia. Dow Jones zyskał 0,2%, a Nasdaq spadł o mniej niż 0,1%.

Sielankę burzył rynek metali szlachetnych, gdzie złoto podrożało o ponad 1% i niemal wyrównało nominalny rekord wszech czasów (liczony w coraz słabszym dolarze). Srebro po 3-procentowej zwyżce zameldowało się na najwyższym poziomie od 31 lat. Skoro w amerykańskiej gospodarce jest tak dobrze, to czemu takie defensywne inwestycje nadal są rekordowo drogie?

Wydaje się, że kluczem do zrozumienia obecnej sytuacji jest polityka Rezerwy Federalnej, która zgodnie z planem ma do końca czerwca zakończyć program skupu obligacji skarbowych (tj. dodruku pieniądza). Wygląda na to, że rynki akcji mają wątpliwości co do utrzymania ultra-luźnej polityki monetarnej w USA, zaś inwestujący w metale szlachetne obstawiają jej utrzymanie lub nawet pogłębienie.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Tematy
0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~wawa
Teraz juz tylko wazne jest pytanie KIEDY?Bo juz tylko czas odgrywa w tym calym balaganie glowna role.Kiedy TO wszystko SZLAG TRAFI?Chciwosc,glupota,zlodziejstwo i afery-z tego sklada sie obecny system finansowy.Wirtualna ekonomia-Co za BARAN to wymyslil?Banknoty?za chwile znowu jak przed laty ,beda ludzie nimi w piecu palic.Gra na Teraz juz tylko wazne jest pytanie KIEDY?Bo juz tylko czas odgrywa w tym calym balaganie glowna role.Kiedy TO wszystko SZLAG TRAFI?Chciwosc,glupota,zlodziejstwo i afery-z tego sklada sie obecny system finansowy.Wirtualna ekonomia-Co za BARAN to wymyslil?Banknoty?za chwile znowu jak przed laty ,beda ludzie nimi w piecu palic.Gra na gieldzie?Akcje?to tylko sterta papieru,z dnia na dzien moze byc warta mniej niz rolka papieru toaletowego.Tak TO sie skonczy.
~shitman sucks
metale zdradzają pełzający krach walutowy i bankructwo piramidy finansowej zafundowanej światu przez bezkarne jewrejskie gangsterstwo. takie są fakty a wszelkie zachwyty nad "hossą" dętą balonami to podpłacony bełkot.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki