Sprawa Dawida Kosteckiego. "Nie było killera w celi"

Strażnik siedem razy zaglądał do celi Dawida Kosteckiego przez wizjer, aż do godz. 4.28. Nikt nie wchodził do środka - wynika z nagrania monitoringu - pisze środowa "Rzeczpospolita".

(fot. Jakub Porzycki / FORUM)

Jak podkreśla "Rzeczpospolita", pełnomocnicy Kosteckiego lansują jako pewną wersję zabójstwa, jednak prokuratura twierdzi, że coraz więcej dowodów przemawia za tym, że bokser sam targnął się na życie - przesłuchanie biegłych, którzy prowadzili oględziny i sekcję wzmocniło tę wersję.

"Śledczy mają także koronny dowód na to, że do celi boksera feralnej nocy nikt nie wchodził - to nagranie z monitoringu" - czytamy w dzienniku.

Według "Rz" strażnik krytycznej nocy siedmiokrotnie kontrolował celę przez wizjer. "On ani nikt inny nie otwierał do niej drzwi - to ustalenia odczytanego monitoringu, który objął korytarz i wejście do celi" - pisze gazeta. "Zapis <> ekspert zaangażowany w ramach postępowania wyjaśniającego, które prowadzi Służba Więzienna" - dodaje.

mkr/ mark/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 5 nostromo25

Polska to drugi najszczesliwszy kraj swiata zaraz po Korei Polnocnej. Tu nie ma samobojstw, sa tylko morderstwa na zlecenie mocarstw, ktore zazdroszcza nam wszystkiego.

! Odpowiedz
1 4 jerloz210935

Smierć z zamówienia politycznego nigdy nie ma światków,a tych przypadków coś dużo od czasu
odzyskania niezależności.

! Odpowiedz
1 9 szyszekk

POOOOOOOOOOOOOOOO CO TAKI WPIS NA BANKIERZE !?!?!?!?!?

! Odpowiedz
1 3 lightning_network

żeby utwierdzić lemingi w kolejnych teoriach spiskowych, np. że Rzeczpospolita to pisowska gadzinówka, hehe

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne