REKLAMA

Sklepy w Austrii znów otwarte po lockdownie. Gastronomia nadal zamknięta

2021-12-13 20:14
publikacja
2021-12-13 20:14
Sklepy w Austrii znów otwarte po lockdownie. Gastronomia nadal zamknięta
Sklepy w Austrii znów otwarte po lockdownie. Gastronomia nadal zamknięta
fot. Nok Lek / / Shutterstock

W poniedziałek sklepy w całej Austrii otworzyły się ponownie po trzytygodniowej przerwie, spowodowanej twardym lockdownem, kiedy to działały jedynie sklepy spożywcze i z artykułami pierwszej potrzeby. Bilans pierwszego dnia pokazał „napływ klientów, ale niezbyt gwałtowny” – ocenia Puls24.

Pierwszy dzień po wznowieniu handlu detalicznego w całym kraju (z wyjątkiem Górnej Austrii, gdzie lockdown jest przedłużony) klienci dopisywali – zarówno na głównych ulicach handlowych miast, w centrach handlowych oraz w sklepach.

Aby udać się na zakupy, konieczne jest posiadanie certyfikatu szczepień (lub zaświadczenie o przebyciu Covid-19) oraz maseczka FFP2. „Gastronomia, która dla wielu jest ważną częścią zakupów, nadal pozostaje zamknięta” – ta branża będzie się otwierać w większości krajów związkowych dopiero od najbliższego weekendu.

Możliwość ponownego otwarcia w tak ważnym dla biznesu czasie przedświątecznym to ulga dla wielu sklepów. „Mimo możliwości otwarcia straty pozostają nadal duże” – podkreślają stowarzyszenia branżowe. W związku z kontynuacją lockdownu dla osób niezaszczepionych i przedłużeniem twardego lockdownu w Górnej Austrii stowarzyszenie szacuje straty ze sprzedaży w skali ogólnokrajowej na 440 mln euro w całym sektorze niespożywczym w porównaniu do analogicznego czasu sprzed pandemii.

W Dolnej Austrii centra handlowe cieszyły się w poniedziałek dużym zainteresowaniem, przewyższającym nawet oczekiwania handlowców. Jednak to, że w Dolnej Austrii i innych krajach związkowych (np. w Wiedniu), zamknięta pozostaje branża gastronomiczna, jest „przygnębiające, ponieważ zakupy i kuchnia są obecnie ściśle powiązane”.

W Wiedniu klienci licznie odwiedzali w poniedziałek zarówno sklepy na głównych ulicach handlowych, jak i centra handlowe. „Ludziom brakowało handlu stacjonarnego, to widać” – ocenił Gerhard Wohlmacher, szef centrum handlowego Gerngross. „Widoczne było szczególnie duże zapotrzebowanie na odzież i sprzęt elektroniczny” - dodał. Wohlmacher podkreślił też, że nie było problemów z kontrolą 2G (certyfikatów szczepień lub przejścia koronawirusa). „Pierwsi klienci sami okazywali zaświadczenia” – powiedział.

Tyrol, jako jeden z niewielu krajów związkowych Austrii, otworzył w poniedziałek także gastronomię. „Szczególnie popularne były świąteczne zakupy w branżach takich jak tekstylia, moda, artykuły sportowe, elektronika i perfumy”. Kupcy i centra handlowe liczą na nadchodzącą niedzielę 19 grudnia, która będzie niedzielą handlową. „Tygodni straconych z powodu blokady nie da się już odrobić, ale możemy jeszcze starać się nadrobić tyle, ile się da” – ocenił Markus Siedl, menadżer centrum handlowego Sillpark w Innsbrucku.

„Nie było dziś w sklepach tłoku, ale tradycyjnie już poniedziałki nie są dniami wysokich obrotów. Zakładamy, że ruch wzrośnie znacząco w weekend" – ocenił Simon Franzoi, szef Tyrolskiej Izby Gospodarczej.

Marzena Szulc

Źródło:PAP
Tematy
Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Komentarze (3)

dodaj komentarz
szlawi
a czemu bankier nie napisze o setkach tysięcznych protestach w austrii? pis nie pozwala?
dididif
Komunizm nie toleruje zdrowych, niezależnych od bolszewizmu i nie poddających się zielonej (czerwonej) propagandzie, bo nie może ich kontrolować. Kontrola za pomocą terroru jest kręgosłupem globalizmu. Uniżonym, wyznakowanym chemicznie pozwala się wejść do sklepu za co całują komunistycznych dygnitarzy po rękach.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki