REKLAMA

Sierpniowe ochłodzenie w mieszkaniówce. Wciąż budujemy mniej niż przed rokiem

Marcin Kaźmierczak2020-09-21 13:15redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-09-21 13:15
fot. Halfpoint / Shutterstock

Po bardzo dobrych wynikach w lipcu, sierpień przyniósł wyraźne ochłodzenie w sektorze budownictwa mieszkaniowego – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Choć mieszkań oddanych do użytku wciąż jest więcej niż przed rokiem, wkrótce może się to zmienić. Mieszkaniówka znajduje się pod kreską zarówno w przypadku wydawanych pozwoleń na budowę, jak i rozpoczynanych budów.

Deweloperzy i inwestorzy indywidualni oddali do użytku w sierpniu 16 692 mieszkania – 23,3 proc. mniej niż w lipcu i jednocześnie o 5,9 proc. mniej niż przed rokiem.

Ostry zjazd po dobrym lipcu

Do spadku przyczynili się przede wszystkim deweloperzy, który oddali 10 971 lokali – o 27,1 proc. mniej niż w lipcu i o 4,4 proc. mniej względem sierpnia 2019 r. W tym samym czasie w Polsce powstały 6023 domy oddane przez inwestorów indywidualnych, co było wynikiem o 17 proc. gorszym od lipcowego, ale jednocześnie o 11,1 proc. lepszym od osiągniętego przed rokiem.

W sierpniu w Polsce przybyło także 87 mieszkań spółdzielczych (-54,7 proc. r/r), 26 komunalnych (-93,7 proc. r/r), 72 spółdzielcze czynszowe (-84,9 proc. r/r) oraz jeden lokal zakładowy.

Mieszkania oddane do użytku od stycznia 2019 r. / fot. Bankier.pl /

Od początku roku w Polsce oddano z kolei 135 804 mieszkania. W tym aspekcie mieszkaniówka wciąż jest nad kreską. Wynik osiągnięty od 1 stycznia do 31 sierpnia był o 5,5 proc. lepszy od osiągniętego przez sektor w analogicznym okresie 2019 r.

Mniej pozwoleń na mieszkania, więcej na domy

W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy 2020 r. spadła jednak liczba wydanych przez urzędy pozwoleń na budowę. Deweloperzy i inwestorzy indywidualni otrzymali ich łącznie 168 254, co było wynikiem o 4,6 proc. gorszym od osiągniętego w 2019 r.

W samym sierpniu urzędy wydały 21 252 pozwolenia – o 13,9 proc. mniej niż względem lipca. Trzeba jednak zauważyć, że choć sierpień przynosił wyniki gorsze od lipcowych również w poprzednich latach, tegoroczny spadek jest głębszy. Dodatkowo liczba wydanych pozwoleń na budowę była o 7,9 proc. niższa w relacji do sierpnia 2019 r.

Wydane pozwolenia na budowę (2019 - 2020) / fot. Bankier.pl /

Podobnie jak w przypadku mieszkań oddanych do użytku, więcej niż przed rokiem wydano także pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych. W sierpniu 2020 r. było ich 8556 – o 4,5 proc. więcej w porównaniu z sierpniem 2019 r. Budownictwo jednorodzinne znalazło się jednak pod kreską, jeśli weźmiemy pod uwagę pierwsze osiem miesięcy 2020 r. Inwestorzy indywidualni otrzymali od początku roku pozwolenia na budowę 65 667 domów, co było wynikiem o 1,7 proc. gorszym od ubiegłorocznego.

Najgorszy sierpień od czterech lat

Tegoroczny sierpień był gorszy od lipca 2020 r. oraz sierpnia 2019 r. również pod względem liczby rozpoczętych budów. Spadek w relacji miesięcznej wyniósł 10,3 proc. W ujęciu rocznym był niższy i wyniósł 0,3 proc. Co więcej, tegoroczny sierpień to najgorszy pod tym względem miesiąc ostatniego czterolecia.

Do spadku przyczynili się deweloperzy, którzy rozpoczęli pracę przy budowie 10 971 mieszkań (-10,8 proc. m/m i -0,4 proc. r/r). Inwestorzy indywidualni rozpoczęli w tym czasie budowę 8312 domów, co było wynikiem o 9,7 proc. gorszym niż w lipcu i jednocześnie nieznacznie – o 0,3 proc. lepszym względem sierpnia 2019 r.

Rozpoczęte budowy lokali mieszkalnych (2019 - 2020) / fot. Bankier.pl /

Od początku roku w Polsce rozpoczęto budowę 141 115 lokali mieszkalnych (-10 proc. r/r). Aby wyjść nad kreskę do końca roku, deweloperzy budujący na sprzedaż lub wynajem oraz inwestorzy indywidualni muszą więc nadrobić lukę w postaci ponad 14 tys. mieszkań.

W sierpniu w Polsce rozpoczęto także budowę 90 mieszkań komunalnych (+83,7 proc. r/r) oraz 87 lokali społecznych czynszowych (-25,6 proc. r/r).

Jak wynika z szacunków GUS, pod koniec sierpnia 2020 r. w budowie pozostawało 830,9 tys. mieszkań o - 0,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Najwięcej mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia oraz których budowę rozpoczęto od początku roku odnotowano w woj. mazowieckim (odpowiednio 28 tys. i 25,2 tys.) oraz wielkopolskim (16,9 tys. i 14,6 tys.). Największą liczbą mieszkań oddanych do użytkowania charakteryzowały się z kolei województwa: mazowieckie (27,5 tys.) i dolnośląskie (14,2 tys.).

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (74)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
warszawyak
Większość komentarzy miałby sens gdyby .... nie fakt , że strumień piniądza bez POkrycia trafia w gospodarkę by się ona kręciła w najlepsze !!! W tej chwili trudno oszacować ile tej bezwartościowej mamony walut ( usd, euro, frank, jen,yuan, itp) jest na rynku . Fakt jest taki , że jest go zdecydowanie więcej niż Większość komentarzy miałby sens gdyby .... nie fakt , że strumień piniądza bez POkrycia trafia w gospodarkę by się ona kręciła w najlepsze !!! W tej chwili trudno oszacować ile tej bezwartościowej mamony walut ( usd, euro, frank, jen,yuan, itp) jest na rynku . Fakt jest taki , że jest go zdecydowanie więcej niż dóbr a na pewno więcej niż ziemi na której znajdują sie nieruchomości. Już w 2007 roku działały fundusze inwestycyjne ( z NY ) kupujące rentowne firmy na całym świecie za usd bez POkrycia . PO 2008 roku kiedy okazało się , że firmy produkcyjne nie są pewną inwestycją mimo , że są rentowne jedyną pewną inwestycją stała się ziemia ( której nie można wyprodukować czy dodrukować ) . Po co toczyć wojny , które od 43 roku prowadzi USA skoro można kupić za zieloną bezwartościową makulaturę ukrainę , Białoruś czy Polskę ( my za to jeszcze im dopłacimy ) .
jacekdr64
Kryzys dopiero nadciąga. W całej gospodarce, a nie tylko w mieszkaniówce....
bt5
Wydaje mi się że kluczowy dla problemów ze sprzedaża mieszkań jest problem niskich płac w Polsce. Covid to jest sprawa 2 - rzędna. W Norwegi sprzedz mieszkan i rozpoczete budowy względme zeszłego roku mimo covida notuja 10 -15% wzrosty. Ale tam rzad cytuję "pozbył się nisko opłacanych stanowisk pracy z gospodarki".Wydaje mi się że kluczowy dla problemów ze sprzedaża mieszkań jest problem niskich płac w Polsce. Covid to jest sprawa 2 - rzędna. W Norwegi sprzedz mieszkan i rozpoczete budowy względme zeszłego roku mimo covida notuja 10 -15% wzrosty. Ale tam rzad cytuję "pozbył się nisko opłacanych stanowisk pracy z gospodarki". W Polsce ceny gonia zachód o wiele szyvciej niż płace. A gospodarka opiera sie na taniej sile roboczej. Trochę IT i lepiej opłacanych specjalistów w wiekszych miastach nie sa w stanie zrobić poważnego popytu.
ameba1
Jak wszyscy dookoła trąbią o kryzysie, to najpewniej go nie będzie. Czarny Łabędź musi walnąć wtedy (i z takiej strony), kiedy nikt się nie będzie spodziewać (a przynajmniej znaczna większość).
marynapilecka odpowiada ameba1
Tak, skąd taka teoria? Historia ją potwierdza?

Nie słyszałeś o samonapędzających się teoriach medialnych?

"Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą..."
Cytat złego gościa, ale prawdziwy...
disnej2x odpowiada bt5
IT kupowalo na wynajem, ale kupilbys teraz mieszkanie na wynajem gdzie rynek najmu sie zalamal a ceny sa na gorce?
disnej2x odpowiada disnej2x
na gorce po 70% wzrostach w ostatnich 3 latach (krakow)
disnej2x
w Krakowie (i nie tylko) setki mieszkań kupowanych na etapie dziury w ziemi zaraz systematycznie będzie trafiać na rynek najmu. Musi to mieć wpływ na cany najmu i rentowność a następnie na ceny samych mieszkań.
mknowak
Równie dobrze mogę napisać że setki albo tysiące osób właśnie dostały decyzję odmowną z banku i nie dostaną kredytu więc będą musiały wynajmować mieszkania...... jedno i drugie jest bzdurą bo ani deweloperzy nie muszą sprzedać wszystkich mieszkań ani ci ludzie nie muszą wynajmować bo mogą się "kisić" Równie dobrze mogę napisać że setki albo tysiące osób właśnie dostały decyzję odmowną z banku i nie dostaną kredytu więc będą musiały wynajmować mieszkania...... jedno i drugie jest bzdurą bo ani deweloperzy nie muszą sprzedać wszystkich mieszkań ani ci ludzie nie muszą wynajmować bo mogą się "kisić" u rodziców kolejne 5 lat.....

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki