REKLAMA

Siemoniak rezygnuje z kandydowania na szefa PO

2015-12-31 09:36
publikacja
2015-12-31 09:36

Tomasz Siemoniak zrezygnował z ubiegania się o funkcję szefa PO, jedynym kandydatem na przewodniczącego jest teraz Grzegorz Schetyna. Deklarując współpracę Siemoniak i Schetyna podkreślali, że w obecnej sytuacji politycznej w kraju, potrzebna jest mobilizacja Platformy i jej jedność.

fot. REUTERS/Kacper Pempel / / FORUM

Siemoniak ogłosił swą decyzję w czwartek rano na wspólnej ze Schetyną konferencji prasowej. "Demokracja jest w stanie krytycznym. Kolejne dni, kolejne tygodnie pokazują, że jest coraz gorzej, a jest to początek, a nie koniec działań PiS. Ta sytuacja wymaga mobilizacji, nadzwyczajnej jedności, także w PO" - powiedział Siemoniak.

Wtórował mu Schetyna, który stwierdził, że nadzwyczajna sytuacja związana z działaniami PiS m.in. wokół Trybunału Konstytucyjnego, zmian w tzw ustawie medialnej i ustawie o służbie cywilnej, wymaga specjalnych kroków. "Widzieliśmy kroczący zamach stanu, widzieliśmy decyzje, które powodują łamanie fundamentów demokracji i państwa prawa. To co dzieje się dzieje w ostatnich tygodniach uprawnia nas do takiej oceny" - mówił Schetyna.

Również on podkreślił, że "ta nadzwyczajna sytuacja wymaga nadzwyczajnych kroków, nadzwyczajnych decyzji, decyzji Platformy Obywatelskiej, która jest - według Polaków - jedyną największą szansą, na to żeby zatrzymać agresję w konstytucji".

Ogłosiwszy rezygnację z kandydowania na szefa PO Siemoniak podziękował wszystkim, którzy go wspierali. Dodał, że o jego decyzji rozstrzygnęła "długa nocna rozmowa wczoraj i przekonanie, że w nadzwyczajnej sytuacji musimy działać nadzwyczajnie". Podkreślił, że politycy PO powinni działać razem. "Proszę, by wszyscy, którzy mnie wspierali, wspierając mnie uznali, że należy zagłosować na Grzegorza Schetynę" - powiedział Siemoniak.

"Razem ruszamy w Polskę i razem działamy. Dzisiaj nie ma ważniejszej sprawy, niż obrona demokracji w Polsce i tu potrzeba zgody" - oświadczył Siemoniak. Jak dodał, jest to decyzja "w interesie kraju".

Schetyna zwrócił uwagę, że fakt iż Siemoniak zrezygnował z ubiegania się o stanowisko szefa Platformy oznacza, iż on sam "jest jedyny +na placu boju+".

"Wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że będę przewodniczącym PO" - powiedział Schetyna. "Tak ustaliliśmy, że Tomasz wycofuje swoją kandydaturę prosząc swoich zwolenników o głosowanie na mnie. (...) informacje o tym, kto będzie nowym przewodniczącym PO przekaże komisja wyborcza. To pewnie odbędzie się 22 stycznia" - dodał.

"Chcemy być razem, chcemy zamknąć i zakończyć podziały i konkurencję. Tym sygnałem chcemy pokazać, że jesteśmy razem, że PO jest wspólna. Ja zostaję przewodniczącym PO, moim najbliższym współpracownikiem Tomasz Siemoniak i razem bierzemy odpowiedzialność za Platformę" - powiedział Schetyna. Przypomniał, że PO powstała 15 lat temu. "Dzisiaj czujemy się osobami, które muszą ten wielki projekt przenieść na następne 15 lat" - dodał.

Kandydat na szefa PO deklarował też "pełną współpracę z opozycją demokratyczną". "Z naszą zaprzyjaźnioną partią PSL, z którą od blisko 10 lat byliśmy i jesteśmy w koalicji na poziomie województw a także parlamentu, deklarujemy współpracę i rozmowy z Ryszardem Petru" - mówił.

"Wierzę, że także z trzecią partią opozycyjną będziemy w stanie podjąć współpracę" - stwierdził. Zaznaczył jednocześnie, że ugrupowanie to, czyli Kukiz'15 wymaga "definicji politycznej" na scenie parlamentarnej. "Jaką chce przyjąć pozycję, czy chce wspierać rządy PiS-u i łamanie demokracji, konstytucji czy też nie" - powiedział Schetyna.

Zaznaczył przy tym, że aktywność PO "nie ograniczy się tylko do Warszawy i do budynku polskiego parlamentu". "Będziemy w województwach, będziemy w polskich miastach, będziemy w powiatach. Będziemy budować fundamenty koalicji obywatelskiej, czyli aktywności organizowane przez wszystkich tych którzy nie zgadzają się na +państwo PiS+; nie zgadzają się na zabieranie polskiej wolności i na atak na polską przyzwoitość, na polską historię ostatnich 26 lat" - mówił Schetyna.

Odniósł się od ostatnich sondaży zgodnie z którymi Nowoczesna Ryszarda Petru wyprzedziła Platformę. "Nie przejmujemy się sondażami, bo prawdziwy sondaż wyborczy jest w dniu wyborów. (...) nie chcemy wrócić na czoło w sondażach, chcemy wygrać następne wybory. To jest nasza intencja, marzenie i zrobimy wszystko, aby tak się stało, a mamy w tym w dwójkę zupełnie dobre doświadczenie - wiemy jak to się robi" - powiedział Schetyna.

Wybory szefa partii są w Platformie bezpośrednie. Zgodnie z uchwałą Rady Krajowej PO (z połowy listopada br.) dotycząca organizacji wyborów szefa Platformy, 30 listopada minął czas na zgłaszanie kandydatur na przewodniczącego - wówczas zgłoszono trzech kandydatów, obok Schetyny i Siemoniak, była to też Borys Budka. 4 grudnia Budka wycofał się jednak z wyborów i przekazał swoje poparcie Schetynie.

Do 20 grudnia działacze PO mieli czas na dostarczenie głosów listownie. Głosowanie internetowe rozpocznie się 2 stycznia, i zakończy pięć dni później. Wyniki głosowania mają zostać ogłoszone 22 stycznia.

Politolodzy: Schetyna twardym zawodnikiem na trudne czasy

Rezygnacja Tomasza Siemoniaka z kandydowania na szefa PO ograniczy konflikt wewnętrzny w partii, spowoduje jej konsolidację; Grzegorz Schetyna jest twardym zawodnikiem na trudne czasy - mówią PAP politolodzy. Ich zdaniem, decyzja Siemoniaka podyktowana jest jego słabszą pozycją w PO.

Siemoniak poinformował w czwartek, że rezygnuje z ubiegania się o stanowisko przewodniczącego PO i wezwał swych zwolenników do wspierania Schetyny.

"Dla PO to dobra wiadomość, bo skraca czas oczekiwania na nowego lidera, ogranicza konflikt wewnętrzny, tworzy jasną sytuację, której w Platformie nie było od wyjazdu do Brukseli Donalda Tuska" - ocenia dr hab. Rafał Chwedoruk z UW.

Uważa, że Schetyna jest politykiem bardziej doświadczonym od Siemoniaka, co ważne biorąc pod uwagę dynamikę wydarzeń w Polsce: siłę sporu rządzących z opozycją, a także fakt, że PO po raz pierwszy w historii ma bardzo poważną konkurencję w postaci partii bliźniaczo ideowej, czyli Nowoczesnej.

Podkreślił, że kandydatem na lidera PO został polityk z doświadczonego politycznie pokolenia, który co prawda jest młodszy od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ale "o biografii nieodległej". "PO nie decyduje się na eksperymenty odmłodzenia" - dodał.

Zaznaczył, że Platforma Schetyny będzie bardziej elastyczna niż PO obecnej szefowej partii Ewy Kopacz i b. szefa partii, b. premiera Donalda Tuska. "Będzie partią reagującą pragmatycznie na zmianę wydarzeń i prawdopodobnie partią działającą w stylu Schetyny, czyli długofalowym, niewikłania się wyłącznie w doraźne konflikty" - przewiduje Chwedoruk.

Politolog uważa, że nie będzie zmian w wymiarze ideowym PO. W jego ocenie głównym zadaniem Schetyny będzie przygotowywanie formuły zjednoczenia, czy zawarcia porozumienia z partią Ryszarda Petru (Nowoczesna) na warunkach PO. "Dynamika sondażowa, póki co, jest dla PO niekorzystna - z tego Schetyna będzie rozliczany, zanim dojdzie do zasadniczej rozgrywki, czyli kolejnej kampanii parlamentarnej" - podkreśla.

"Zachowując pewne proporcje, los Grzegorza Schetyny przypomina los PiS-u, czyli partii, którą próbowano zmarginalizować, rozbijać od wewnątrz, która pewnie zyskała sobie sympatię wielu osób i środowisk odległych, gdyż była lubianym w polskiej kulturze outsiderem, który potrafi przetrwać najtrudniejsze chwile i zwyciężyć w ostatecznej rozgrywce. I tak było z Grzegorzem Schetyną" - powiedział.

Politolodzy: Chwedoruk i dr Anna Materska-Sosnowska z UW uważają, że rezygnacja Siemoniaka z kandydowania na szefa PO wynika z jego słabszej pozycji - mimo poparcia Ewy Kopacz - i mniejszych szans na zwycięstwo ze Schetyną.

Chwedoruk powiedział, że Siemoniak rezygnując, stawia pod presją Schetynę, by nie marginalizował tego polityka, który zaprezentował potrzebę jedności i konsolidacji.

"Twardszym zawodnikiem jest Grzegorz Schetyna, a taki jest potrzebny na trudne czasy" - mówi Materska-Sosnowska. Uważa też, że wskazanie Schetyny na lidera PO kończy erę Donalda Tuska w Platformie Obywatelskiej. "Nie widzę tu zagrożenia, czy minusów takiej sytuacji - taka jest kolej rzeczy" - zaznaczyła. "Należy docenić, że PO ma - mniej lub bardziej - ale demokratyczne instytucje wyboru lidera. To bardzo istotne, bo demokracji wewnątrzpartynej w partiach jest bardzo mało" - zauważa Materska-Sosnowska.

Zadania, jakie stoją przed Schetyną, to - według Materskiej-Sosnowskiej - przebudowa partii, jej konsolidacja w nowej sytuacji. "PO nie umie się teraz odnaleźć w ławach opozycyjnych po ośmiu latach w rządzie, co jest naturalne. Dodatkowe, wewnętrzne przepychanki, spory powodowały brak jasnego, wyraźnego przekazu, co nie służy żadnej partii" - powiedziała.

Kolejne zadania to - według politolog - współpraca z partiami opozycyjnymi: PSL i Nowoczesną. "Wskazane byłoby, aby opozycja próbowała walczyć wspólnie, a nie przeciwko sobie. Oczywiście nie będzie tak na każdym szczeblu i poziomie, bo każda partia musi się wyróżniać, by zaspakajać potrzeby własnego elektoratu, ale celem jest współpraca opozycji" - oceniła. (PAP)

kno/ eaw/ rbk/ kno/ ajg/mok/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (33)

dodaj komentarz
~Kibic
PO skończy tak samo jak SLD, PSL, PJN, UW, AWS czy Ruch Palikota. Nie będę ich żałował. Brak przywódcy z prawdziwego zdarzenia prowadzi tylko do zagłady.
~spostrzegawczy
No to teraz dojdzie do dintojry w PO. Petru zaciera ręce.
~MarekP
czy Pan Schetyna który od ośmiu lat współrządził PO i ssał cyca z pieniędzy podatników jest tym któremu zaufają Polacy? Ale ten Pan już przecież miał władze i co zrobił dla kraju?
~wer
Dobro Polków mieli w nosie przez 8 lat teraz rewanż.
~Arek
To dobra wiadomość dla złodziei z PISu. Jasinski dzieci, wnuków i prawnuków w Orlenie wyposaży, a Bierecki na rezydencje w Monte Carlo w SKOKach nakradnie.
~niedziadekfranek
pamietam taki serial sprzed lat , akcja sie działa w jankeskiej haj skul :)) tytułu nie pamiętam , w jednym z odcinków były wybory na przewodniczącego szkoły :)) zostało dwoje kandydatów śliczna blondynka i przystojny blondyn , no i tuż przed wyborami przystojniak ogłosił że się wycofuje i wzywa swych zwolenników pamietam taki serial sprzed lat , akcja sie działa w jankeskiej haj skul :)) tytułu nie pamiętam , w jednym z odcinków były wybory na przewodniczącego szkoły :)) zostało dwoje kandydatów śliczna blondynka i przystojny blondyn , no i tuż przed wyborami przystojniak ogłosił że się wycofuje i wzywa swych zwolenników by zagłosowali na śliczna blondynkę :)) jak się potem okazało śliczna obiecała przystojnemu loda za wycofanie się wyborów , co po wygranych wyborach zrealizowała , a sprawa się wydała , bo w czasie realizacji przedwyborczej obietnicy śliczna z przystojnym zostali przyłapani przez wścibską belferkę , też zresztą całkiem niezłą kobitke ale wredną albo zazdrosną bo zrobiła z tego loda straszna aferę , tak jakoś mi się jakoś ten głupawy odcinek głupawego serial przypomniał :)) tak zupełnie bez sensu i związku z wyborami w platformie
~hm
W sumie to chyba jedyny polityk PO który otwarcie przyznał, że PO źle zrobiła z wyborem 5 zamiast 3 sędziów TK. Przyznać się do błędu to już coś ...
~polskigupek
Uwaga ! polityczno - koszerne ścierwo konsoliduje się ! ...trza uważać ,może znowu wybić ......

~pytanie
Co na to wyrocznia-Petru-POry się trzęsą?
~dziadek_franek
idzie Grześ przez wieś, worek piasku niesie... I chyba Siemoniakowi obiecał ten worek ? Ale dlaczego ten tak ochoczo przyjął ten worek ? Czyżby nie wiedział nic o Grekach przynoszących dary ?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki