Sejmowy spór o finansowanie 13. emerytur

Wszystkie kluby opozycyjne opowiedziały się w czwartek przeciw projektowi PiS o finansowaniu trzynastych emerytur z Funduszu Solidarnościowego. W debacie posłowie PiS zapewniali, że projekt nie uszczupli pieniędzy skierowanych na rzecz osób niepełnosprawnych.

(fot. Aleksander Zieliński / Sejm RP)

W czwartek posłowie wysłuchali sprawozdania komisji finansów publicznych oraz stanowisk klubów i kół o poselskim o projekcie nowelizacji ustawy o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych.

W trakcie drugiego czytania kluby KO i Lewica złożyły wnioski o odrzucenie projektu w całości. Również KP PSL-Kukiz'15 i Konfederacja zapowiedzieli głosowanie przeciw temu projektowi. Dwie poprawki do projektu złożyło Prawo i Sprawiedliwość.

Tadeusz Cymański (PiS,) przedstawiając sprawozdanie z komisji, podkreślił, że sens procedowanego projektu polega na "wprowadzeniu mechanizmu, księgowego zabiegu polegającego na zaciągnięciu przez ten fundusz bardzo wysokich pożyczek z innych źródeł, głównie z Funduszu Rezerwy Demograficznej, a następnie przekazanie tych środków do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jako zwrot trzynastych emerytur".

Dodał, że źródłem przychodów Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych jest m.in. danina solidarnościowa, która została wprowadzona przez rząd po proteście osób niepełnosprawnych w Sejmie.

Jak dodał, "ani jedna złotówka ze środków pochodzących z daniny solidarnościowej nie była, nie jest i nie będzie przeznaczona na inne cele, jak tylko te, które są w literze i idei tych przepisów".

Gabriela Masłowska (PiS) także zapewniała, że wprowadzanie dodatkowych zadań, które będą mogły być wydatkowane z funduszu nie uszczupli pieniędzy skierowanych na rzecz osób niepełnosprawnych. "Programy dla niepełnosprawnych finansowane z funduszu są gwarantowane, a środki na nie, na rok 2020, są utrzymane bez zmian, a w wielu miejscach nawet uległy zwiększeniu" – podkreśliła Masłowska.

Jak mówiła, "niepełnosprawność w polskiej kulturze budzi odruch głębokiego współczucia, ale obce naszej kulturze jest wykorzystywanie ludzkiego nieszczęścia dla partyjnych celów politycznych". "A tak się dzieje w przypadku tej ustawy. Opozycja jak wilki rzuciła się na łatwy łup, wcielając się w skórę obrońców uciemiężonych przez PiS" – dodała.

Poinformowała o złożeniu przez PiS dwóch poprawek do projektu. "Jedna z nich dotyczy faktu, że przy wydawaniu zaświadczeń o całkowitej niezdolności do pracy lekarze pobierają opłaty od zainteresowanych, chcemy im tego zaoszczędzić. Wobec tego w proponowanej poprawce zapisujemy, że środki te będą przekazywane do Narodowego Funduszu Zdrowia i stąd przez Fundusz Solidarnościowy do NFZ" – wyjaśniła.

Z kolei Sławomir Piechota (KO) pytał, "czy w ocenie posłów PiS jest za dużo pieniędzy na wspieranie osób z niepełnosprawnościami, skoro fundusz stworzony dla wsparcia tych konkretnych osób ma teraz przejąć zadania budżetu państwa i ZUS-u?".

Podkreślał, że zgodnie z projektem Fundusz Solidarnościowy (FS) ma zaciągnąć 9 mld zł nieoprocentowanej pożyczki z Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD), czyli sześciokrotnie wyższą niż roczne przychody FS. "Czemu służy ta manipulacja finansami publicznymi?" – pytał.

Liderka ubiegłorocznego protestu osób niepełnosprawnych w Sejmie, obecnie posłanka KO Iwona Hartwich oceniła, że jeśli projekt zostanie uchwalony, zabraknie pieniędzy m.in. na opiekę wytchnieniową, świadczenie uzupełniające dla osób niesamodzielnych, na aktywację zawodową i społeczną oraz na asystentów osobistych.

Beata Maciejewska (Lewica) oceniła, że projekt posłów PiS jest "szkodliwy i cyniczny, pisany w duchu kreatywnej księgowości i przeprowadzony bez żadnych konsultacji". Podkreśliła, że jest on szkodliwy dla wszystkich obywateli, nie tylko dla osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin.

Skomentowała też 9-miliardową pożyczkę, jaką fundusz ma wziąć z FRD. "To oznaczać może – gdyby powtarzały się te pożyczki – że w ciągu 5 lat z Funduszu Rezerwy Demograficznej znikną pieniądze, które miały zabezpieczać nasze emerytury" – powiedziała.

Stanowisko klubu KP PSL-Kukiz'15 przedstawiła Agnieszka Ścigaj. "Rzeczywiście nie głosowaliśmy rok temu za projektem tworzącym ten fundusz. I mieliśmy rację, wtedy nie ufając, że to będą nowe pieniądze, po części zabrane z nowego podatku" – powiedziała. Wskazała na potrzebę wdrożenia gruntownych reform, m.in. orzecznictwa o niepełnosprawności i systemu emerytalnego.

"Obecnie nadal nie będziemy popierać tego projektu, ponieważ on dobrze nie został jeszcze zrealizowany rok temu, w tej chwili jest nowelizowany i w żaden sposób na pewno nie zrealizuje tych celów, które ma w tytule" – dodała.

Janusz Korwin-Mikke (koło Konfederacja) także krytycznie ocenił projekt PiS. "Byłoby dobrze, kiedy dostaje się jakieś pieniądze, zastanowić się, od kogo one pochodzą (…). W tym przypadku akurat są zabierane niepełnosprawnym, ale tutaj wszystko polega na tym, żeby zabrać jednym i dać drugim, i dostać z tego powodu jakieś pieniądze albo dostać jakiś zysk polityczny (…). Otóż my się sprzeciwiamy takim praktykom i my byśmy chcieli, żeby rządziła sprawiedliwość, a nie demokracja" – powiedział Korwin-Mikke.

W debacie głos zabrał wiceminister rodziny Stanisław Szwed. Wskazywał, że w 2015 r. na wsparcie osób niepełnosprawnych przeznaczono 14 mld zł, w 2018 r. było to 19,5 mld zł, a w 2020 r. na ten cel zaplanowano 27 mld zł.

Przypomniał, że z pieniędzy SFWON finansowane są m.in. usługi opiekuńcze, opieka wytchnieniowa, centra opiekuńczo-mieszkalne, usługi asystenta osobistego osoby niepełnosprawnej i tzw. 500 plus dla osób niesamodzielnych.

"Oczywiście potrzeb jest bardzo dużo, nie mówimy, że ich nie ma, ale rozmawiajmy uczciwie, bo na osobach niepełnosprawnych nie warto uprawiać propagandy. (...) Jeżeli chcemy autentycznie pomóc osobom niepełnosprawnym, to szukajmy na tej sali porozumienia, bo to jest jedyna droga do tego" – powiedział wiceminister i dodał: "jeszcze raz z tej mównicy powiem, w żadnym przypadku osoby niepełnosprawne nie stracą na zmianie w funduszu".

Szwed odniósł się także do pytań posłów opozycji dotyczących wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie orzekania o niepełnosprawności.

TK w październiku 2014 r. orzekł, że uzależnienie świadczenia pielęgnacyjnego dla opiekuna dorosłej osoby niepełnosprawnej od wieku, w którym powstała niepełnosprawność podopiecznego, jest niezgodne z konstytucją.

"Myślę, że spokojnie w tej kadencji Sejmu będzie wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego i będzie nowy system orzecznictwa" – zapowiedział wiceszef MRPiPS.

W związku ze zgłoszonymi poprawkami projektem ponownie zajmie się komisja finansów publicznych. Jej posiedzenie zaplanowano na 18.30.(PAP)

Autorki: Olga Zakolska, Karolina Kropiwiec

ozk/ kkr/ joz/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne