Sejm: Rządowy program mieszkaniowy MdM też na rynku wtórnym

Rządowy program wsparcia mieszkalnictwa "Mieszkanie dla młodych" obejmie także rynek wtórny mieszkań - zdecydowali w czwartek posłowie wprowadzając zmiany do ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi.

(EastNews)

Ustawę poparło 403 posłów, przeciw było 5,1 poseł wstrzymał się od głosu.

Do tej pory z programu MdM można było skorzystać wyłącznie kupując mieszkanie lub dom na rynku pierwotnym - od dewelopera. Rząd argumentował takie ograniczenie tym, że program, poza wsparciem mieszkalnictwa dla ludzi młodych, ma również pobudzić gospodarkę przez zwiększenie inwestycji w budownictwie.

Dlatego proponując zmiany w programie, nie zmienił zasady, że program dotyczy tylko rynku pierwotnego. Taką zmianę wprowadzili dopiero posłowie; zyskała ona poparcie połączonych komisji: infrastruktury i finansów publicznych, które pracowały nad projektem zmian.

W takcie prac w Sejmie nad rządowym projektem nowelizacji jeszcze dalej idących zmian domagał się PiS. Posłowie tej partii chcieli, by rządowy program obejmował także budujących lub przebudowujących domy mieszkalne na wzór programu wprowadzonego za rządów PiS "Rodzina na swoim". Program "Rodzina na swoim" wygaszony został - oraz zastąpiony programem MdM - po objęciu władzy przez koalicję PO-PSL. Obecnie program MdM preferuje osoby nabywające mieszkania, a także domy deweloperskie poprzez dofinansowanie do kredytów hipotecznych. Budujący domy metodą gospodarczą nie mogą liczyć na takie wsparcie (mogą jedynie odliczyć zwrot części podatku VAT na materiały budowlane).

Jak argumentowali posłowie PiS, rozwiązanie przez nich zaproponowane miałoby zwiększyć szansę wsparcia mieszkalnictwa na terenach gmin wiejskich, gdzie nie prowadzą inwestycji deweloperzy, nie ma też rynku wtórnego mieszkań. Połączone komisje jednak negatywnie oceniły poprawki PiS, m.in. dlatego, że Biuro Legislacyjne Sejmu oceniło, że są one niespójne z całością ustawy, a także dlatego, że nie poparł ich rząd. Posłowie podczas czwartkowego głosowania w Sejmie odrzucili poprawki PiS.

Pomimo tego większość posłów PiS poparła uchwaloną w czwartek nowelizację właśnie ze względu na objęcie programem MdM rynku wtórnego. Poparcie dla zmian w MdM wyraziły też kluby: PO, PSL, SLD.

Ponadto posłowie poparli w czwartek - rekomendowane po pracach w komisjach - poprawki, które ustaliły, że limity cenowe na rynku wtórnym będą wynosiły 90 proc. wskaźnika kosztu odtworzenia 1 m kw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych w danej gminie - rząd chciał, by było to 80 proc.

Posłowie opowiedzieli się również za zmianami związanymi z wejściem od 28 czerwca br. przepisów znowelizowanej ustawy Prawo budowlane. Zmiany te dają możliwość realizacji inwestycji mieszkaniowej bez wymogu uzyskania pozwolenia na budowę, a jedynie warunkowo, w oparciu o zgłoszenie budowy.

Kolejna zmiana - rekomendowana przez komisje i poparta przez Sejm - dotyczy osób, które skorzystały ze wsparcie państwa na zakup pierwszego "M" i przed upływem pięciu lat od jego zakupu chcą je sprzedać. W tym przypadku będą one musiały zwrócić tę pomoc państwa do Funduszu Dopłat przed przeniesieniem własności mieszkania.

Głównym celem rządowej propozycji zmian w programie MdM - której projekt Rada Ministrów przyjęła na początku marca - było zwiększenie w programie udziału osób, które chcą skorzystać z pośrednictwa spółdzielni mieszkaniowych w kupnie mieszkania.

Po wejściu w życie zmian z możliwości dofinansowania wkładu własnego będą mogli skorzystać członkowie spółdzielni mieszkaniowej, którzy podpiszą z nią umowę na budowę mieszkania i na tej podstawie wniosą wkład budowlany do spółdzielni w celu uzyskania prawa własności mieszkania.

Dodatkowo dla rodzin wychowujących co najmniej troje dzieci przewidziano zwiększenie z 50 do 65 m kw. powierzchni mieszkaniowej, od której byłaby liczona dopłata do wkładu własnego. Zwiększono też wysokość dopłat do 30 proc. tzw. wartości odtworzeniowej mieszkania (obecnie jest to 15 proc.). Osoby i rodziny z dwójką dzieci będą mogły otrzymywać dofinansowanie wkładu własnego w wysokości 20 proc. tej wartości (obecnie też jest to 15 proc.).

Ponadto zrezygnowano też z warunku dofinansowania tylko zakupu pierwszego mieszkania, a także limitu wieku w przypadku rodzin i osób wychowujących co najmniej troje dzieci w dniu składania wniosku o dofinansowanie wkładu własnego. Oznacza to, że z programu będą mogły skorzystać osoby i rodziny z trójką dzieci (lub większą ich liczbą), które wprawdzie mają mieszkanie, ale chcą kupić większy lokal, i w ten sposób poprawić swoje warunki bytowe. Takich rodziców i osób nie będzie dotyczył limit wieku - obecnie przynajmniej jeden z kupujących nie może mieć ukończonych 35 lat.

Przy akceptacji posłów zwiększony został udział w programie osób bez zdolności kredytowej przez zniesienie zamkniętego katalogu osób mogących przystąpić do umowy kredytu w charakterze "dodatkowego kredytobiorcy". Będą mogły to być dowolne osoby - obecnie, jeśli nabywca, mimo dofinansowania wkładu własnego, nie ma zdolności kredytowej, to do umowy kredytu razem z nim może przystąpić tylko najbliższa rodzina, np. rodzice, rodzeństwo, ojczym, macocha lub teściowie.

Dofinansowanie wkładu własnego ma też dotyczyć nabycia mieszkania, które powstało w wyniku przebudowy lub adaptacji, a nie tylko w wyniku budowy nowego obiektu budowlanego. Rozwiązanie to umożliwi objęcie programem przebudowanych lub zaadaptowanych budynków niemieszkalnych, strychów i starych kamienic.

Rząd, żeby przeciwdziałać nadużyciom w korzystaniu z programu dopłat, przewidział w programie sankcje za dokonanie w ciągu 5 lat od dnia nabycia mieszkania wcześniejszej spłaty całości lub części kredytu. Jeśli kredytobiorca w okresie 5 lat od dnia ustanowienia lub przeniesienia własności mieszkania, spłaci całość lub część kredytu - w wysokości większej niż przyznane mu wsparcie - będzie musiał zwrócić część dofinansowania wkładu własnego. To nowe rozwiązanie ma wyeliminować przypadki, kiedy kredytobiorca zaciągał kredyt tylko po to, żeby skorzystać z programu. (PAP)

krz/mok/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 29 ~Kader

Buahahaha :) wybory idą ;) przez 8 lat to nie można było i nagle na ostatniej prostej...JEST SUKCES. To już zaczyna być żałosne :)

! Odpowiedz
1 17 ~dolcanzabki

Wybory powinny być co pół roku, wtedy sukces byłby cały czas :)

! Odpowiedz
2 14 ~tt

niech spi... laja z tym programem bo wzrosną ceny na wtórnym ...

! Odpowiedz
0 0 ~plazowicz

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 22 ~SK

Nie ma to jak promować zadłużanie się poprzez kupowanie mieszkań na kredyt, do tego dofinansowując to z podatków zabieranych tym którzy nie mogą sobie pozwolić na tyle co biorący z tego kasę. Klasyczny przykład transferu bogactwa od biednych do bogatych + wsparcie deweloperów.

! Odpowiedz
2 10 ~saf

Nie wspieranie tego to byloby wspieranie bogatych.
Bez wkladu wlasnego np nie kupisz mieszkania > jestes skazany na wynajem > mocno finansujesz kieszenie tych których stac na zakup np za gotówke (co nie jest oplacalne przy rynku nieruchomosci) ew tych ktorzy kupili na kredyt ale maja wklad wlasny.
Zastanow sie przez chwile.
Dodam jeszcze ze wynajem w polsce jest stosunkowo drogi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 4 ~polak2

Pomoc Bankom........dopłata do kredytu % towo daje najwiecej bogatym ....?Jak by dali 80 tys bidokowi ?to w gminach i niektórych powiatach kupili by sobie mieszkanie 40m2 i mieli by dach nad głową i pracowali nad czymś wiekszym lepszym w większym mieście....a tak to sranie w bańę

! Odpowiedz
4 15 ~sredniaklasa

Robilem ostatnio w banku symulacje z mdm i bez - okazuje sie ze po 30latach ten bez dopłaty lepiej wychodzi. Żenada, porozliczamy was i wyslemy do Doniecka !!!

Jeśli ktoś nie wie jeszcze że to kradzież to co zrobili, proponuje prezentację na liczbach.

! Odpowiedz
5 5 ~Doradca

Bzdury opowiadasz, nie ma szans aby to się miało nie opłacać.

! Odpowiedz
0 0 ~Zdzisiu odpowiada ~Doradca

To nie są bzdury bo ja też robiłem podobną kalkulację w listopadzie zeszłego roku i tak dokładnie było. Wszystko zależy od okresu , kredytowania i wysokości dotacji. Myk polega na tym, że dla kredytu z MDM wyższa jest marża Banku i to w każdym, który przystąpił do projektu. I na tym się traci ową dotację. Oczywiście jak ktoś weźmie kredyt na lat 15 i otrzyma 100 tysięcy dofinansowania to jest zrozumiałe, że to się opłaca.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl