Sędzia uznał, że Trump powinien przedstawić dokumenty podatkowe

Sędzia federalny uznał w poniedziałek, że prezydent Donald Trump i jego biuro rachunkowe powinni spełnić żądanie przedstawione w pozwie prokuratora stanowego w Nowym Jorku i przekazać mu osobiste i biznesowe dokumenty podatkowe z ośmiu ostatnich lat.

(fot. Jonathan Ernst / Reuters)

Sędzia Victor Marrero, który na stanowisko sędziego federalnego został nominowany przez wywodzącego się z Partii Demokratycznej Billa Clintona, odrzucił argumentację adwokatów Trumpa, że prezydentowi podczas sprawowania urzędu przysługuje immunitet od odpowiedzialności sądowej we wszelkich sprawach.

Stwierdził, że postępowanie sądowe wobec urzędującego szefa państwa, grożące np. jego aresztowaniem, może utrudnić mu wypełnianie obowiązków, jednak koncepcja, że „prezydent, jego przedsiębiorstwa, krewni i prywatne poczynania są objęte immunitetem od jakiegokolwiek dochodzenia kryminalnego, jest zbyt ogólna”.

„Zdaniem tego sądu takie rozumienie tej doktryny jest sprzeczne ze strukturą naszego narodowego rządu i konstytucyjnymi wartościami” – ocenił sędzia Marrero w 75-stronicowym uzasadnieniu.

Donald Trump w reakcji na tę decyzję napisał na Twitterze: "Radykalni Lewicowi Demokraci po tym, jak przegrali na wszystkich frontach, wywierają teraz naciski na lokalnych prokuratorów miasta Nowy Jork i prokuratorów stanowych z Partii Demokratycznej, aby dobrać się do Prezydenta Trumpa. To się nigdy wcześniej nie zdarzyło jakiemukolwiek Prezydentowi”.

Adwokaci Trumpa natychmiast po ogłoszeniu decyzji nakazującej prezydentowi wydanie dokumentów podatkowych od 2011 roku w trybie nadzwyczajnym odwołali się do federalnego Sądu Apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny, wskazując „na unikatowe zagadnienia” związane z tym odwołaniem, zablokował wykonanie decyzji sędziego Marrero do czasu rozpatrzenia sprawy, co może nastąpić jeszcze w tym tygodniu.

Prokurator stanu Nowy Jork na okręg Manhattan, Cyrus Vance Jr., domaga się od Trumpa i jego biura rachunkowego wydania oświadczeń i innych dokumentów podatkowych za ostatnie osiem lat w celu ustalenia, czy i w jaki sposób zostały zaksięgowane wypłaty, które w 2016 roku otrzymała aktorka i producentka filmów porno używająca pseudonimu Stormy Daniels.

Stormy Daniels, właściwie Stephanie Clifford, na podstawie umowy pozasądowej zawartej pod koniec kampanii wyborczej Trumpa z Michaelem Cohenem, byłym prawnikiem prezydenta, w zamian za 130 tys. USD zgodziła się zachować milczenie o swojej rzekomej, jednorazowej przygodzie seksualnej z byłym potentatem handlu nieruchomościami w 2006 roku.

Cohen za składanie pod przysięgą fałszywych zeznań o swojej roli w działaniach mających zapewnić milczenia Stormy Daniels i za inne przestępstwa, w tym oszustwa podatkowe, w ubiegłym roku został skazany na 3 lata więzienia.

O przedstawienie przez Trumpa osobistych oświadczeń podatkowych i dokumentów finansowych związanych z działalnością posiadanych przez niego i jego rodzinę przedsiębiorstw zabiegają także komisje Kongresu, prowadzące obecnie dochodzenie mające ustalić, czy uzasadnione jest wszczęcie procedury impeachmentu prezydenta.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski (PAP)

tzach/ kar/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil