Secesja w Kanadzie? Zachodnie prowincje chcą wexitu

Od wyborów parlamentarnych 21 października zachodnie prowincje Kanady mówią o możliwości secesji. Indianie odpowiadają, że separatyści zapomnieli o braku podstaw prawnych, zaś dziennikarze znaleźli zwolenników dyskusji na ten temat na skrajnej prawicy.

(fot. GagliardiPhotography / Shutterstock)

Od wyborów, w których wygrała Partia Liberalna Kanady (LPC) premiera Justina Trudeau, dwie zachodnie prowincje kraju - Alberta i Saskatchewan - ustawicznie podkreślają, że chcą „zredefiniować swoje miejsce w kanadyjskiej konfederacji”, jak to określił konserwatywny premier Alberty Jason Kenney. Konserwatywny premier Saskatchewan Scott Moe zapewniał w poniedziałek, że „dyskusja o separacji trwa”. W mediach społecznościowych funkcjonuje hasztag #wexit (od słów "West" i "exit", czyli "zachód" i "wyjście, wystąpienie"), a zwolennicy separacji znaleźli platformę do dyskusji na stronie internetowej VoteWexit.com.

Na dyskusję o „secesji” Alberty i Saskatchewan zareagowali w końcu rdzenni mieszkańcy Kanady, zajmując w niej stanowisko pozwalające postrzegać ich jako gwarantów stabilności. Cytowany przez portal publicznego nadawcy radiowo-telewizyjnego CBC szef największej indiańskiej organizacji Assembly of First Nations Perry Bellegarde przypomniał w środę, że separatyści muszą pamiętać o prawach Indian, którzy w traktatach przekazywali swoje tereny w zarząd Korony, czyli państwa, w zamian m.in. za opiekę zdrowotną i edukację. „Mamy przysługujące nam prawa, mamy prawa traktatowe, to są międzynarodowe porozumienia z Koroną” - powiedział Bellegarde.

Mark Arcand z rady plemion Saskatoon powiedział wprost: „Prowincja Saskatchewan czy prowincja Alberta nie mają żadnej władzy, by decydować o separacji”.

Na przełomie XIX i XX w. Korona Brytyjska, by uregulować kwestię osadnictwa, podpisała 11 traktatów z plemionami indiańskimi z terenów między zachodnim Ontario aż po Kolumbię Brytyjską i tereny północnej Kanady. Choć zobowiązania Korony nie były respektowane, a Indianie przeżyli dziesięciolecia, które określają jako „kulturowe ludobójstwo”, to dziś plemiona rdzennych mieszkańców świadomie powołują się na prawa zagwarantowane im ponad sto lat temu właśnie w traktatach. Traktaty są m.in. dowodem na to, kto jest rzeczywistym właścicielem ziem Kanady. To fundamentalna zmiana w porównaniu np. z 1995 r., gdy podczas referendum w sprawie secesji Quebec nikt ich nie pytał o zdanie.

Część przedstawicieli Indian zwraca też uwagę, że „zachodni separatyzm” to często przykrywka dla antyindiańskich i rasistowskich ruchów i postaw.

Miesięcznik „Vice” opublikował w środę artykuł, w którym opisano związki zwolenników wexitu ze skrajną prawicą. „Dwaj główni organizatorzy wexitu, kampanii wzywającej do secesji prowincji Prerii Kanadyjskich, mają bogatą historię rozpowszechniania skrajnie prawicowych i antymuzułmańskich teorii spiskowych” - napisał dziennikarz gazety Steven Zhou. Liberałom Trudeau zarzucali oni m.in. prowadzenie polityki imigracyjnej, która ma „zniszczyć białą, anglosaksońską rasę”.

CTV News podała, opierając się na raporcie firmy H+K Strategies, że temat wexitu został w mediach społecznościowych sztucznie podbity przez boty oraz że fałszywe konta na Twitterze były odpowiedzialne za 28 proc. wszystkich tweetów na temat secesji Alberty.

Rządzący w tej prowincji konserwatyści stawiają na rozwój wydobycia ropy naftowej. Alberta domaga się budowy nowych rurociągów, ale przeciwni ich budowie są zarówno mieszkańcy Kolumbii Brytyjskiej, przez której tereny taki rurociąg musiałby przebiegać w drodze nad Pacyfik, jak i mieszkańcy Quebecu, przez który rurociąg biegłby w drodze na wybrzeże Atlantyku.

Tymczasem w Kanadzie znacznie szybciej rozwija się sektor energii odnawialnych. Według raportu think tanku Clean Energy Canada z października br., szacuje się, że w ciągu najbliższych 10 lat zatrudnienie w sektorze energii odnawialnej wzrośnie do prawie 560 tys. osób – od pracowników farm wiatrowych po osoby zatrudnione przy izolacji domów. Choć do 2030 r. pracę w sektorze paliw kopalnych straci 50 tys. osób, to w tym samym czasie powstanie 160 tys. miejsc pracy w „zielonym” sektorze. Firma naftowa Encana poinformowała niedawno, że przenosi swoją siedzibę z Calgary w Albercie do USA i zmienia nazwę na Ovintiv Inc, choć szef firmy Doug Suttles zapewnił, że w Kanadzie nie będzie zwolnień. Zaledwie dzień po wyborach o zwolnieniach informował natomiast koncenr energetyczny Husky Energy.

Pewnym symbolicznym wydarzeniem w ostatnich dniach było zamknięcie, po 154 latach działalności, VanTuyl and Fairbank Heavy Hardware - najstarszej firmy w ontaryjskim mieście Petrolia. 12 km od tego miasta, w Oil Springs, zbudowano w 1858 r. działający do dziś i pierwszy w Ameryce Północnej szyb naftowy. Sklep żelazny VanTuyl and Fairbank oferował m.in. wyposażenie dla górników naftowych, a z eksperckich usług pracowników z Oil Springs korzystano na całym świecie – także w Polsce.

Z Toronto Anna Lach

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 3 spaceavenger

Znajomi Australijczycy wyjechali z kraju kilka lat temu po przejściu na emeryturę. Lewactwo kazali nam m płacić za wszystkie usługi lekarskie z racji tego że mieli oszczędności. Te same usługi osoby odmawiające pracy mają tam za darmo.

! Odpowiedz
1 6 wnr

Po co te tendencyjne epitety typu "skrajna prawica"? Taki portal jak bankier powinien umieścić informację, bez zbędnych komentarzy i ocen. Ludzie mają swój rozum i takie manipulacje są bezsensu. Wexit jest skutkiem narzucania swoich idei przez lewicowy rząd społeczeństwu i żadne okrągłe słówka o Indianach tego nie zmienią.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 25 spaceavenger

W KAnadzie, Australii i Nowej Zelandii kilka lat temu do władzy dorwało się lewactwo i szeroko otworzyło granice dla hołoty z całego świata. Nieprędko się to skończy.

! Odpowiedz
12 11 pkc

lewackie indiaństwo

! Odpowiedz
16 80 piotrpoznan

Wexit jest zły bo przeciwko lewackiemu rządowi. Separatyści w Szkocji są OK bo wspierają Unię i pozostanie w niej. Separatyści w Katalonii są be bo hiszpański rząd jest lewacki i prounijny. Czy nie dość już powtarzania w mediach tych bzdur. Czy bankier.pl też należy do tego bezrefleksyjnego lewackiego klakierstwa?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 36 karkses

Problem z miejscami pracy w sektorze OZE jest taki, że te miejsca pracy są głównie na papierze i są z zasady nieefektywne. Równie dobrze Kanadyjczycy mogliby zacząć budować sobie w swoich jeziorach lotniskowce też tysiące ludzi miałoby pracę ale co z tego skoro trzeba byłoby do tego dopłacać. Tymczasem jak widać korporacje naftowe realnie tną zatrudnienie wskutek bezsensownej polityki. Co ciekawe proszę spojrzeć np. na europę która w imię ochrony klimatu przekształca swoją energetykę nie na wiaterek czy słoneczko ale głównie na gaz. Nie muszę chyba mówić kto jest największym eksporterem gazu do Europy i komu na rękę jest to wszystko.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 72 pc1974

I dobrze. Muzułmanie niszczą ten kraj na kazdym kroku to im się nie dziwie. I niech sie tu wypowiadają ludzie którzy byli w Kanadze w ciagu ostatniego roku!

! Odpowiedz
31 21 -bertro-

Następne cudoki

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil